Sumienie infułata » Po wielu latach starań środowisk patriotycznych udało się wreszcie w sposób należny uhonorować jedne... Szachrajstwa Karnowskiego - kaloryfery na kortach SKT? » Czy Jacek Karnowski, b. prezydent Sopotu, zamierzał na kortach Sopockiego Klubu Tenisowego wystawić ... "Mamy wreszcie Niezależne, Samorządne Związki Zawodowe!". Warta książk... » Gdański Oddział Instytutu Pamięci Narodowej wydał kolejną pozycję nawiązującą do czasów powstania NS... Finał 25. Wojewódzko-Metropolitalnego Konkursu Biblijnego im. Sł. Boże... » 9 maja w Zespole Szkół Salezjańskim w Rumi odbędzie się 25. jubileuszowy Wojewódzko-Metropolitalny K... Bosak w Gdyni, Mularczyk i Smoliński w Żukowie - polityczny weekend na... » Zapowiada się intensywny polityczny weekend na Pomorzu. Do Kwidzyna, Starogardu i Gdyni zawita jeden... Apel "Godności" w obronie czci ks. Jankowskiego » W poniedziałek 13 kwietnia Telewizja Polska wyemitowała sztukę teatralną pt. "Prałat" będącą obrzydl... Pellowski: Rozważmy podatek obrotowy - biznes u prezydenta RP » W Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Biznesu przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej... Smoliński i Mueller w Tczewie o "Czasie Polski": *klęska budżetowa, *k... » - Każdy państwa głos jest ważny, każdy pojedynczy, wtedy przywrócimy Polsce dobre rządy, przywrócimy... Leszek Miller dla Frondy: Przewaga USA nad UE jest oczywista. Trzeba d... » „(…) jaką my mamy alternatywę? Albo Unia Europejska, albo Stany Zjednoczone. Porównując potencjał go... Proces w sprawie o ochronę dóbr osobistych śp. ks. prałata Henryka Jan... » Przed Sądem Apelacyjnym w V Wydziale Cywilnym w Gdańsku odbyło się ostateczne posiedzenie Sądu w spr...
Reklama
Szachrajstwa Karnowskiego - kaloryfery na kortach SKT?
sobota, 16 maja 2026 19:41
Szachrajstwa Karnowskiego - kaloryfery na kortach SKT?
Czy Jacek Karnowski, b. prezydent Sopotu, zamierzał na kortach
F. Pieczonka (SKT) zagra w Roland Garros
środa, 06 maja 2026 12:54
F. Pieczonka (SKT) zagra w Roland Garros
Nadzwyczaj dobra wiadomość dla znanego sopockiego kibica tenisa, b.
Tablica Łazarka
środa, 31 grudnia 2025 19:00
Tablica Łazarka
Wojciech Łazarek był piłkarzem, a później bardzo znanym trenerem

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
sobota, 18 października 2025 18:54
„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
Dzięki współpracy Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu

Sport w szkole

Rozdano medale w wioślarstwie halowym
sobota, 30 marca 2024 16:46
Rozdano medale w wioślarstwie halowym
22 marca w hali sportowej Szkoły Podstawowej 94 po raz kolejny

"Gdańska" w antrakcie

Żeglarz
piątek, 02 maja 2025 08:00
Żeglarz
Kapitan Nut odważny, romantyczny, bez skazy, poświęcił swoje
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
czwartek, 18 września 2025 17:09
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
Kompleks klasztorno-kościelny w Żarnowcu to perła północnych
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

Sopockie co nieco: „Na drugim brzegu tęczy…”

Ocena użytkowników: / 15
SłabyŚwietny 
czwartek, 27 października 2016 18:07

alt1 listopada to tradycyjnie okazja do wspomnień tych, którzy odeszli i których nam dotkliwie brakuje. Bo „wspomnienia się nigdy nie starzeją”, a klisze pamięci pozostaną na zawsze pełne barw. To moje dzisiejsze wspomnienie to zatem nie tylko spłata pewnego długu wdzięczności, ale i niezgrabna próba określenia, jak ważną postacią okazał się w moim prywatnym życiu Franciszek Walicki, bo jemu chcę poświęcić ten tekst. Minął już ponad  rok od jego śmierci, a ja wciąż żałuję, że nie zdążyłem mu tego wszystkiego za życia powiedzieć. Człowiek zawsze myśli, że jest jeszcze czas na takie osobiste zwierzenia i wyznania, zwłaszcza skierowane do osób bliskich  i zawsze się z nimi spóźnia. I posłużę się tu niefrasobliwie parafrazą złotej myśli Kubusia Puchatka – im częściej dziś o Franku myślę, tym bardziej go nie ma… Ten brak jest z pewnością wyjątkowo dotkliwy dla wszystkich, którzy Franka znali i kochali.


O kimś takim, jak Franciszek Walicki mówi się bowiem zazwyczaj górnolotnie: Mistrz. Mentor, Nauczyciel. Symbol epoki. Człowiek – instytucja. Człowiek – legenda. Ale to przecież tylko słowa, które w żaden sposób nie są w stanie oddać fenomenu tak barwnej i wielowymiarowej postaci, wyjątkowo ważnej dla kilku generacji Polaków. I która  miała na ich życie, podobnie jak na moje,  tak ogromny wpływ.


Franciszek Walicki łączył odmienne gusty i gatunki muzyczne, łączył różne światy i pokolenia. Dostrzegał więcej, niż inni i patrzył dalej, niż oni. Bo był wizjonerem. W końcu dokonał też rzeczy – wydawałoby się niemożliwej – skutecznie połączył nierozerwalnymi muzycznymi więzami Gdynię, Gdańsk i Sopot, które okazały się najpierw miejscem odrodzenia polskiego jazzu, a później kolebką rodzimego rock’n’rolla, a właściwie mocnego uderzenia, czy też big-beatu. Te dwa ostatnie określenia też są oczywiście jego autorstwa.


Nigdy się nie dowiemy, jak wyglądałaby historia polskiego rocka, gdyby nie pojawił się przy jego narodzinach Walicki, ale na pewno był on mężem opatrznościowym dla zbuntowanych chłopców i dziewcząt spod znaku elektrycznych  gitar. Rozumiał i kochał ich wszystkich, jak ojciec swoje niesforne dzieci. Przywołam tylko niektórych z tych, którzy też już – niestety - odeszli, a byli Frankowi wyjątkowo bliscy. Bogusław Wyrobek, Krzysztof Klenczon, Janusz Popławski, Ada Rusowicz, Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska, Czesław Niemen. I wielu, wielu innych, z którymi – jestem pewien – już zdążył się poumawiać na kolejne koncertowe odsłony „Old Rock Meeting”.


Podczas ostatniego pożegnania na gdyńskim cmentarzu mówiłem wtedy i powtórzę raz jeszcze, zdając sobie sprawę, że to tylko banalne słowa, które w żaden sposób nie oddadzą moich prawdziwych uczuć: Franku, dziękuję Ci za wszystko, czym mnie i innych obdarzyłeś. Dziękuję za wszystko i w imieniu wszystkich, którym pozostawiłeś fragment samego siebie – w postaci piosenek, koncertów, wspomnień, zdjęć, rozmów, książek, tekstów, obecności. Do zobaczenia „na drugim brzegu tęczy”!

Wojciech Fułek

PS. Nie bójmy się mówić innym, jak ważni są dla nas. Póki jeszcze jest na to czas.


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież