Dzięki współpracy Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Gdańskiego z Narodowym Muzeum Morskim, w zabytkowych, przesiąkniętych historią murach Gdańska odbyła się gala XXIV edycji Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego – jednego z nielicznych w Polsce wyróżnień poświęconych wyłącznie malarstwu współczesnemu.
Ustanowiona w 2001 roku przez Okręg Gdański ZPAP, Nagroda od początku miała ambicję nie tylko honorować wybitnych twórców, lecz także wzmacniać obecność polskiej sztuki we współczesnym dialogu kulturowym.
Za tę harmonijną synergię dwóch instytucji kultury należą się słowa uznania jej architektom – efekt współpracy został przyjęty z uznaniem i przekroczył oczekiwania.
Od ponad dwóch dekad środowisko gdańskiego ZPAP z oddaniem realizuje ten projekt, często mimo ograniczonych środków, kierując się przekonaniem, że jego znaczenie wykracza poza lokalny kontekst. Nagroda ta buduje kulturową tożsamość Gdańska – miasta refleksji i wolnej myśli artystycznej – a zarazem stanowi przestrzeń dla sztuki o głębokim wymiarze intelektualnym i estetycznym.
Malarstwo przekraczające granice
W centrum każdej edycji znajdują się twórcy, których malarstwo wykracza poza formalne i geograficzne ramy. Ich prace wchodzą w dialog z uniwersalnym językiem sztuki, przekształcając znane strategie w nowe formy i znaczenia. To obrazy skupienia, ciszy i kontemplacji – dzieła, które wymagają obecności, a nie tylko spojrzenia.
W gronie laureatów Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego znalazło się wielu wybitnych artystów. W tym roku dołącza do nich Łukasz Patelczyk – malarz, którego twórczość konsekwentnie wymyka się prostym definicjom.

Krótka laudacja, Mariusz Hoffmana towarzysząca wręczeniu Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego laureatowi Łukaszowi Patelczykowi
Zdjęcie ze zbiorów prywatnych artysty
Światło, forma, refleksja
Urodzony w 1986 roku w Wejherowie, absolwent Wydziału Malarstwa gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, Łukasz Patelczyk od początku swojej drogi artystycznej rozwija własny, rozpoznawalny język malarski – subtelny, analityczny, a przy tym pełen emocji. Jego prace prezentowane były w Polsce i za granicą – m.in. w Warszawie, Salzburgu, Budapeszcie i Nowym Jorku, gdzie w prestiżowej Slag Gallery odbyła się indywidualna wystawa „Coexistence”, entuzjastycznie przyjęta przez krytyków i kolekcjonerów.
Patelczyk łączy romantyczną wrażliwość z konstruktywnym chłodem formy. Klasyczny pejzaż, pełen światła i melancholii, spotyka się w jego obrazach z geometrycznym porządkiem linii, punktów i okręgów. Te elementy nie zakłócają natury, lecz nadają jej nowy rytm i sens. Artysta prowadzi dialog między tym, co organiczne, a tym, co intelektualne; między emocją a strukturą: Artysta ów w swojej twórczości łączy klasyczną tradycję romantycznego pejzażu z precyzją abstrakcji geometrycznej. Jego obrazy nie są prostą reprezentacją natury – tworzą raczej przestrzeń refleksji i pytania: czy w epoce cyfrowej percepcji, danych i antropocenu możliwa jest jeszcze głęboka, osobista relacja odbiorcy z naturą?

Łukasz Patelczyk, Laureat XXIV Edycji Nagrody imienia Kazimierza Ostrowskiego na tle swojego obrazu „Abstract Composition”, acrylic and oil on canvas, 2025
fot. Paweł Jóźwiak
„Najwięcej czasu zajmuje mi myślenie. Sam akt malowania trwa krócej niż kontemplacja” – przyznaje artysta. Jego proces twórczy przypomina medytację – skupioną, precyzyjną, ale pełną emocji. Inspiracje czerpie z literatury, muzyki i technologii, zwłaszcza z grafiki komputerowej i przestrzeni 3D, które traktuje jako współczesne narzędzia poznania.
Romantyk w epoce danych
W czasach, gdy sztuka coraz częściej flirtuje z technologią, a emocje ustępują logice algorytmów, Patelczyk tworzy malarstwo, które łączy duchowość z analityczną precyzją. Jego obrazy nie przedstawiają natury – raczej ją reinterpretują, otwierając przestrzeń dla refleksji nad obecnością człowieka w świecie zdominowanym przez dane.

Jego twórczość wpisuje się w tradycję minimalistycznego namysłu nad formą, przywołując estetykę Roberta Rymana i Donalda Judda, a zarazem dotyka postkonceptualnej wrażliwości Josepha Kosutha. Linie, osie i prostokąty nie są jedynie kompozycją – stają się impulsami do myślenia, znakami ukrytej struktury rzeczywistości.
Patelczyk jawi się jako romantyk epoki danych – artysta, który logiką współczesnej wizualności próbuje dotknąć tego, co niewypowiedziane. Jego malarstwo pyta nie tylko jak widzimy, lecz po co widzimy. Czy w świecie zdominowanym przez algorytmy możliwe jest jeszcze autentyczne doświadczenie zachwytu? Czy wiedza wyklucza kontemplację, czy może właśnie ją pogłębia?

Łukasz Patelczyk, Laureat XXIV Edycji Nagrody imienia Kazimierza Ostrowskiego na tle swojego obrazu, „Abstract Composition” | acrylic and oil on canvas| 2025. (fot. Paweł Jóźwiak)
Jak powiedziałby Witkacy – „wistość tych rzeczy” istnieje nie w świecie tym, lecz w świecie sztuki, gdzie cisza ma większą wagę niż słowa.
Mariusz Hoffman
Na nasze łamy powraca "Galeria Sztuki Gdańskiej".
Jej unikalna, autorska kompozycja redagowana z rozmaitych gatunków publicystycznych, to świetny dorobek red. Stanisława SEYFRIEDA, który przez ponad 10 lat, dopóki życia starczyło, ozdabiał kolejne edycje "Gazety Gdańskiej" i portalu "wybrzeze24.pl". Było to osobne, autonomiczne terytorium redaktora, recenzenta, znawcy sztuk plastycznych, wędrującego po zakamarkach pracowni, po galeriach, po antykwariatach. Sztukom tak materialnie trwałym jak rzeźba czy malarstwo zapewniał emocjonalne przetrwanie słowem, które nie pozostanie ulotne. Jego "Galeria Sztuki Gdańskiej" to dziennikarstwo refleksji i namysłu a nie chwili, to rzetelna praca "oddanego robotnika spraw gdańskiej kultury". Świadectwo kronikarza, który dzielił się z czytelnikami swoim zachwytem lub... zachwytu umiarkowaniem.
Miło poinformować, że nowym gospodarzem "Galerii Sztuki Gdańskiej" będzie Mariusz Hoffman, znany twórca, grafik i malarz, artysta wielowymiarowy, nauczyciel akademicki, absolwent PWSSP w Gdańsku, który studiował malarstwo pod okiem prof. Kiejstuta Bereźnickiego, a grafikę - prof. Jerzego Krechowicza. Jego "Fortepian Szopena"nagrodzony główną nagrodą w konkursie "Wiersz plus Obraz", który ogłosiło Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, pozostanie nader ważnym, cennym znakiem naszej czasoprzestrzeni. Mariusz Hoffman jest też cenionym twórcą plakatów. Jeden z wernisaży Gazety Gdańskiej w "Galerii w Zaułku", zatytułowany "Plakat malowany poezją", pokazał dorobek Mariusza Hoffmana. W moim przekonaniu, a sądzę, że Staszek pogląd ten podziela ze swojego dystansu, oddajemy "Galerię Sztuki Gdańskiej" pod zarząd dobrego pióra i unikalnej wrażliwości.
Marek Formela
- 25/09/2025 11:03 - Staszek
- 27/06/2025 16:37 - Hierofonia w sztuce
- 30/04/2025 22:06 - Z jazzowej półki: Dziki geniusz – Charles Mingus
- 13/04/2025 18:00 - Magdalena Heyda-Usarewicz
- 05/04/2025 07:53 - Z jazzowej półki: Nonszalancki Argentyńczyk











