
Za nami w Warszawie Parada Wojskowa
Wzruszenie, Piechota… tradycja sierpniowa
Tu Jarmark się skończył i ciszej w Sopocie
Kaszuby szumiące i ptaki są w locie
Jest sierpień tak piękny jak w stawie łabędzie
I wierzyć się nie chce że jesień przybędzie
Jest już termin na WYBORY
Szyki zwarte od tej pory
Mieć będziemy to co chcemy
Kiedy dobrze wybierzemy
W Polsce nieźle nam się żyje
Nie zawrócisz Wisły kijem
Czy ktoś wierzy czy nie wierzy
Są w Lizbonie dni Młodzieży
Atmosfera tam gorąca
Podgrzewana blaskiem słońca
Tam jest młodzież rozśpiewana
Rozmodlona już od rana…
Każdy pielgrzym jest przejęty
Tam się modli Ojciec Święty
Poszedł Marek na Jarmarek kupić sobie coś
Na ten pomysł wpadł jak zwykle też nie jeden gość
Tłum się kręci, tłoczno wszędzie i turystów gwar
Tak co roku w Gdańsku nęci Dominika czar
Zachwyceni prominenci, rozbawiony lud
Jest rozrywka i zabawa i malina miód
Fajne są na świecie trendy aktualne
Nie kłóćmy się siostry - bądźmy aktualne
Nie martwmy się wiekiem, że uroda znika
Czujmy się wygodnie, chodźmy bez stanika
Po co sobie w ogóle zawracać gitarę
te z dobrą figurą wkrótce będą stare
Niechaj precz odejdą patriarchalne brednie
Faceci też tyją
Oraz brzydną wrednie...