W Galerii Art Hol na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej odbył się finisaż wystawy malarstwa „Pomiędzy / Przenikania”, prezentującej obrazy olejne Ryszarda Kowalewskiego oraz Małgorzaty Limon-Wyrzykowskiej. Wydarzenie zgromadziło miłośników sztuki, poetów, przedstawicieli środowiska akademickiego oraz osoby od początku związane z działalnością galerii.
Finisaż otworzył dr hab. inż. Sławomir J. Ambroziak, profesor PG, poeta i członek Gdańskiego Klubu Poetów. Witając gości, przekazał głos gospodarzowi wydarzenia — dziekanowi Wydziału ETI Politechniki Gdańskiej, prof. dr. Jackowi Stefańskiemu.
„Serdecznie Państwa witam, dziękuję za przybycie i oddaję głos gospodarzowi tego wydziału, gospodarzowi Art Holu, dziekanowi, panu Profesorowi Jackowi Stefańskiemu” — powiedział Sławomir Ambroziak.
Dziekan Wydziału ETI Politechniki Gdańskiej, prof. dr Jacek Stefański, podkreślił znaczenie obecności sztuki w przestrzeni uczelni technicznej oraz rolę rozwijania wrażliwości artystycznej w kształceniu studentów. Nawiązał też do charakteru wydarzenia, przypominając, że był to finisaż wystawy, czyli jej uroczyste zakończenie.
„Szanowni Państwo, bardzo jeszcze raz ja tym razem witam w naszych progach naszego wydziału. Zazwyczaj otwierałem tego typu imprezy. Teraz teoretycznie powinienem zamknąć (ponieważ spotykamy się na finisażu wystawy :)). Po raz pierwszy.
Ale się cieszę, bo tak uważamy jako uczelnia — uczelnia otwarta. W tym wypadku artyści pokazywali swoje dzieła, żeby kształcić naszą społeczność akademicką, studentów, w szczególności pod kątem wrażliwości artystycznej. Bo wbrew pozorom ta wrażliwość jest istotna z punktu widzenia tego, co tutaj wykładamy, czego uczymy studentów. Poza tymi twardymi umiejętnościami bardzo nam zależy na tych zwanych miękkich, związanych między innymi z wrażliwością artystyczną. Życzę Państwu wielu wrażeń przy oglądaniu tej wystawy, która robi wrażenie jak każda z pozostałych, ale ta jest szczególna, bo pokazuje duży wkład samych twórców do tego, co tutaj zostało przedstawione, czyli do swoich odczuć i wrażeń. To jest istotne. I tam, z tych obrazów, każdy może wyczytać dla siebie to, co jest istotne. Serdecznie dziękuję za przybycie i wszystkiego dobrego. Miłego zwiedzania. Finisaż — trudne słowo” — zażartował profesor Jacek Stefański. „Dziękuję bardzo”. (oklaski)

Wprowadzenie do wystawy przedstawił kurator wystawy, Mariusz Hoffman — wiceprezes Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu Gdańskiego oraz jeden ze współzałożycieli Galerii Art Hol. Zwrócił uwagę na szczególny charakter galerii jako miejsca spotkania nauki i sztuki oraz na rolę osób współtworzących jej program artystyczny.
„Dzisiejszy finisaż to spotkanie, które zawdzięczamy panu dziekanowi Wydziału ETI Politechniki Gdańskiej, profesorowi doktorowi Jackowi Stefańskiemu oraz jego współpracownikom i gronu zaangażowanych osób, wśród których wymienię pana doktora habilitowanego Sławomira Ambroziaka” — mówił Mariusz Hoffman. „Nie można zapominać, że w Art Holu ważną rolę odgrywa poezja obecna tu ze swoją ekfrazą.
Stanowi ona naturalne dopełnienie wydarzeń artystycznych rozgrywających się pomiędzy słowem a obrazem. Galeria Art Hol funkcjonuje w przestrzeni szczególnej — pomiędzy nauką a sztuką. Jej ambicją jest budowanie dialogu pomiędzy tymi dwoma porządkami, gdzie precyzja i analiza spotykają się z intuicją i doświadczeniem. Wystawa »Pomiędzy / Przenikania« nie tylko zestawia dwa odrębne światy, lecz ujawnia przestrzeń pomiędzy — miejsce spotkania, w którym sztuka staje się narzędziem poznania”. (oklaski)
Mariusz Hoffman przedstawił także sylwetki artystów. Podkreślił, że twórczość Ryszarda Kowalewskiego wyrasta z doświadczeń wysokogórskich wypraw i fascynacji naturą, natomiast malarstwo Małgorzaty Limon-Wyrzykowskiej koncentruje się na człowieku, emocjach i psychice.
Ryszard Kowalewski, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i alpinista, buduje obrazy poprzez syntezę formy, światła i przestrzeni. Jego monumentalne, wertykalne kompozycje górskie, malowane ograniczoną paletą barw, są nie tylko pejzażem, lecz także metaforą konfrontacji człowieka z naturą, czasem i własną kruchością.
Małgorzata Limon-Wyrzykowska, absolwentka ASP w Gdańsku, tworzy obrazy intensywne kolorystycznie, pełne ekspresji i emocjonalnych napięć. W jej pracach obecne są motywy natury, kobiecości, przemijania, lęku i nadziei, a szczególne miejsce zajmują portrety oraz symboliczne przedstawienia balansujące pomiędzy realizmem a metaforą.
Po części kuratorskiej głos zabrał Ryszard Kowalewski, dziękując organizatorom oraz publiczności za obecność i zainteresowanie wystawą.
„Drodzy przyjaciele, szczęśliwy jestem, że jak zwykle darzycie mnie sympatią” — mówił Ryszard Kowalewski. „Zaobserwowałem, że jest tutaj przestrzeń, w której można pokazywać sztukę ambitną i wartościową. Nie chodzi o to, żeby szokować albo zaistnieć poprzez skandal. Chcemy pokazywać piękno — dla mnie to jest główny cel. Cieszę się bardzo, że mogę prezentować swoje prace razem z Małgosią, ponieważ ma ona swoje światy i własny język artystyczny. Ogromnie się cieszę również, że o tym malarstwie wypowiedzą się poeci, bo poezja jest spojrzeniem w głąb duszy artysty”. (oklaski)
Następnie głos zabrała Małgorzata Limon-Wyrzykowska, mówiąc o swoich obrazach i idei zestawienia prac wojennych z przedstawieniami natury oraz wewnętrznego wyciszenia.
„Jestem malarzem, a malarze wolą malować niż mówić za dużo” — powiedziała artystka. „Pierwszy raz biorę udział w wydarzeniu, gdzie sztuka, poezja i literatura łączą się w jednym miejscu, dlatego jest to dla mnie wyróżnienie. Pokazuję obrazy na zasadzie kontrastu — prace wojenne zestawiam z obrazami o pięknie przyrody, naturze i naszym wnętrzu. Zastanawiałam się, co łączy mnie z Ryszardem, i pomyślałam, że właśnie natura oraz miłość do gór. Dlatego pokazałam portret kobiety na tle Doliny Pięciu Stawów, bo ten obraz najlepiej koresponduje z pracami Ryszarda”. (oklaski)
Artystka przywołała również fragment książki swojego ojca, prof. dr. hab. med. Janusza Limona — lekarza genetyka, naukowca, członka Polskiej Akademii Nauk i pisarza — cytując słowa prof. Tadeusza Lutego, dotyczące relacji między nauką i sztuką:
„Myślę, że przestrzeń pomiędzy różnymi dyscyplinami w obrębie nauki jest jeszcze stale niewypełniona, a więcej tej przestrzeni jest do wypełnienia pomiędzy nauką i sztuką. Wiedz, że kiedy zacznie się jakieś zbliżanie warsztatowe, to zrozumienie wzajemne będzie większe”. (oklaski)
Ważną częścią finisażu była poezja. Po wystąpieniach artystów Sławomir Ambroziak przekazał głos Gabrieli Szubstarskiej, prezes Gdańskiego Klubu Poetów, która poprowadziła część liryczną spotkania.
„Dziękuję Politechnice za to, że mogą dziać się tutaj takie cuda” — powiedziała Gabriela Szubstarska. „Cieszę się, że nasza współpraca rozwija się i mam nadzieję, że będzie rozwijała się jeszcze bardziej. Wierszy napłynęło bardzo dużo i jesteśmy zdumieni, że aż tyle obrazów znalazło poetyckie interpretacje. Dzisiejsze ekfrazy pokazują, jak obraz może otwierać słowo i jak malarstwo spotyka się z poezją”. (oklaski)
Podczas części poetyckiej zaprezentowano ekfrazy inspirowane obrazami Małgorzaty Limon-Wyrzykowskiej i Ryszarda Kowalewskiego. Wiersze czytały między innymi Barbara Mielnik-Hanoś, Grażyna Fidrych-Witkowicka oraz Ewa Glińska. Odczytano także utwory autorów nieobecnych, w tym Marka Porąbki i Małgorzaty Borzeszkowskiej-Bojke.

Wśród tekstów znalazła się ekfraza Marka Porąbki do klimatycznego, tajemniczego obrazu „Day and Night” Małgorzaty Limon-Wyrzykowskiej, przedstawiającego artystkę z dziećmi, słońcem i księżycem:
„Gęstwina jest jak życie. Stąd obawy przed wejściem. Czy otworzy się, ukazując tajemniczą furtkę w murze? To jak przejść od nocy w dzień? Czy znajdzie się za nią przyjaźń? Może tajemniczy ogród, jak wiosna, ożywi serca bohaterów?”. (oklaski)
Zaprezentowano również ekfrazę Małgorzaty Borzeszkowskiej-Bojke do obrazu „Noc”:
„Sięgnę, tylko dorosnę. Na razie staję na palcach. Już prawie, prawie głaszczę tę gwiazdę, pierwszą z lewej. Wystarczy, że spojrzę pod nogi i zliczę odbicia w kałuży, a potem w siatkę z marzeń wyłowię zmoknięte gwiazdy jak zbuntowane anioły zrzucone przez noc na ziemię”. (oklaski)
Dopełnieniem tej części była ekfraza Barbary Mielnik-Hanoś do obrazu „Mount Everest” Ryszarda Kowalewskiego:
„Moja droga na szczyt jest kręta, tajemnicza. Wciąż potykam się o grzech i dźwigam bagaż przeszłości. Nie poddaję się, bo jesteś ze mną, Boże. Podajesz dłoń, gdy stoję nad przepaścią. Idę na mój Mount Everest z czystym sercem, pełna pokory i wiary. Nade mną, ponad szczytami, cisza nieba”. (oklaski)
Następnie swój wiersz odczytał Wojtek Kapusta. Po jego wystąpieniu zaproszono do mikrofonu Gabrielę Szubstarską słowami: „Bardzo zapraszamy naszą kochaną Gabrysię Szubstarską”. Poetka i prezes Gdańskiego Klubu Poetów odpowiedziała z uśmiechem: „Dziękuję za »kochaną«”, po czym odczytała swoją ekfrazę do obrazu „Tabula Rasa” Małgorzaty Limon-Wyrzykowskiej:
„Cisza. Przed tobą biała, pusta kartka. Jeszcze nie zastanawiasz się, czego nie zdążyłeś zrobić. Pełen ciekawości wchodzisz w swój własny dzień, w którym stwarzasz świat. Świat potrzebuje świadków, a nie jednodniowych idoli. Uśmiechasz się. Cały jesteś marzeniem. Jesteś”. (oklaski)
Przy dźwiękach subtelnej muzyki elektronicznej uczestnicy wrócili do oglądania obrazów oraz rozmów o sztuce, poezji i emocjach obecnych w pracach. Spotkanie toczyło się w refleksyjnej atmosferze, przy kawie i bezpośrednich rozmowach z twórcami.
Finisaż wystawy „Pomiędzy / Przenikania” był nie tylko podsumowaniem ekspozycji, lecz także spotkaniem ludzi sztuki, nauki i literatury. Wydarzenie pokazało, że Galeria Art Hol konsekwentnie buduje przestrzeń dialogu — miejsce, w którym techniczna precyzja spotyka się z emocją, intuicją i refleksją artystyczną.

Wystawa Ryszarda Kowalewskiego i Małgorzaty Limon-Wyrzykowskiej potwierdziła, że sztuka najpełniej wybrzmiewa właśnie „pomiędzy”: pomiędzy obrazem a słowem, doświadczeniem a pamięcią, materią a emocją, nauką a twórczością.
Kurator wystawy Mariusz Hoffman
- 18/02/2026 13:58 - Dr Michał Wójcik — klasyk niepokorny
- 18/10/2025 18:54 - „Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
- 25/09/2025 11:03 - Staszek
- 27/06/2025 16:37 - Hierofonia w sztuce
- 30/04/2025 22:06 - Z jazzowej półki: Dziki geniusz – Charles Mingus











