W Gdańsku nadal chyba trwa lekki szok po majowej degradacji. Sam szef gdańskiego klubu jeszcze niedawno uparcie zarzekał się, iż sprzedawane bilety i karnety są na ekstraklasę i I ligę. Ewenement. Jak Polska komentuje? Że Lechia to nie klub to stan umysłu?
Zostawmy to dla psychiatrów. Start ligi był nieubłagalny i zajmijmy się tym co dzieje się w obozie Lechii Gdańsk. A tutaj chaos trwa. Przeszliśmy zjawisko globalnego odejścia wielu biało-zielonych z którymi już od dawna nie wiązano żadnych perspektyw. Spośród tej grupy dwunastu graczy tylko pięciu znalazło się w kadrach innych ekip (Ćirkovic w Ferencvarosie, Carenko w Dynamie Kijów, Diaczuk w Baniku Ostrawa, Vojtko w Wieczystej, Alex Poulsen w szkockim Mothelwell) i Kurminowski - z ofertę z Verony w II lidze włoskiej oraz od beniaminka greckiej ekstraklasy - Kalamata FC.
Są także gracze pozyskani w przerwie letniej przez prezesa Paolo Urfera mimo ciążącym na klubie podwójnym zakazie transferowym (UEFA i PZPN). Tutaj jest za co pochwalić Szwajcara z dubajskim miejscem zamieszkania. Podpisał wieloletnie kontrakty z młodymi i perspektywicznymi zawodnikami - bowiem: Jakub Adkonis 19-letni wychowanek Legii Warszawa i reprezentant PolskiÂÂ U-19, uczestnik czerwcowych ME w Walii, Danylo Malov to 19-letni obrońca i reprezentant Ukrainy na tych samych ME z tym, że zdobył tam brązowy medal i miejsce w "11" turnieju, wreszcie Samuel Kopasek 23-letni obrońca ze Słowacji to zawodnicy na których można budować świetlaną przyszłość Lechii. Oczywiście pod warunkiemÂÂ poprawy zarządzania gdańskim klubem.
Jest jeszcze grupa pięciu graczy, najbardziej wartościowych i wzbudzających apetyt w innych klubach (Bobćek, Kapić, Mena, Żelisko i Viunnyk). W tym przypadku prezes Urfer wydaje się, że postępuje rynkowo. Ignoruje pierwsze, zaniżone oferty nawet w porównaniu z wycenami wg. obiektywnego, europejskiego portalu Transfermarket. Tak się dzieje z ofertą w ostatnich godzinach z Legii Warszawa. Marek Papszun w obliczu kontuzji pozyskanego Łukasza Zjawińskiego do przedniej formacji, która szwankowała w minionym sezonie, polecił swoim pracodawcom Bohdana Vjunyka. Pierwsze przecieki mówiły, że prezes Mioduski proponuje 500 tys. euro, ewentualnie bezgotówkowoÂÂ dwóch utalentowanych graczy z Akademii Legii Warszawa. Przy Łazienkowskiej też w kasie pustki. Transfermarket ukraińskiego napastnika wycenia na 700 tys. euro w związku z tym legioniści raczej odbiją się od ściany. Urfer wie, że im mniej zażąda tym szybciej Gdańszczan dosięgnie kolejny kryzys i znów zabraknie środków na codzienną działalność. Zainteresowanie ukraińskim napastnikiem wykazuje także Korona Kielce. W każdym razie Vjunyka zapowiedział, że w Lechii już nie zagra. Dziwne, bo kontrakt wciąż obowiązuje?
Takich "letnich" ofert prezes Urfer miał więcej. Najsłynniejsza była ta od miliardera z Łodzi o której już pisaliśmy. Robert Dobrzycki ponad miesiąc temu zaoferował Lechii 20 mln Euro za trzech w pakiecie (Bobcek, Mena i Żelisko). Włodarz gdański wówczas negocjował w Monte Carlo sprzedaż Tomka Bobcka do AS Monaco. Negocjacje nie wypaliły, a zapał Dobrzyckiego także się wypalił. Łodzianie dogadali się szybciej i sprawniej z reprezentantem Polski - Karolem Świderskim i z Panathinaikosem. Zainteresowanie lechistami przestało być aktualne.
Podobne fiasko w negocjacjach nastąpiło na linii Lechia-Pogoń. Pierwsza oferta wpłynęła za Camilo Menę i Rifeta Kapica. Suma śmiesznie mała, 700 tys. euro, została zignorowana w Gdańsku. W związku z trudnościami budżetowymi przy Łazienkowskiej prezes Mioduski za połowę tej ceny odstąpił portowcom ciemnoskórego napastnika Jean-Pierre Nsame. Pomimo, że irańsko-kanadyjski prezes Alex Hadithagi do drugiej linii ściągnął Patryka Dziczka z cierpiącego Piasta Gliwice to nadal upierał się przy Kapicu. Tym razem poza gotówką proponował Lechii zdolnego bramkarza Axela Holewińskiego bramkarza reprezentacji U-19. Dziwne ruchy trwają na linii Szczecin - Gdańsk, gdyż mocno obstaje przy tym transferze sam zainteresowany, były kapitan biało-zielonych, który jeszcze w maju zarzekał się kibicom, (...) że chce karierę zakończyć w Gdańsku, tutaj urodziła się jego córka i w tym mieście najlepiej się czuje jego żona (...). Teraz opowiada banialuki, że od trzech lat gra w Lechii za darmo. Namawia szefa, aby chociaż wypożyczył go do Szczecina.
W Szczecinie pracuje Tomasz Grzegorczyk, który do niedawna był w Arce. Powiedzial Kapicowi, że jak wynegocjuje w Gdańsku ofertę wypożyczenia to większą część przeznaczonej kwoty na jego transfer otrzyma Bośniak na swoje konto...
Za to skuteczna była oferta na zakup Kacpra Sezonienki od Hellas Werona z Serie B. Kwota jest nie mała 1,0 mln euro plus 500 tys. euro w tzw. bonusie (przy kolejnym transferze).ÂÂ
Paulo Urfer gra w prawdziwego pokera. Doskonale wie, że ruch na rynku transferowym dopiero przed nami. Tzw. okienko transferowe trwa do 9 września br.
- Najpotężniejsi i najwięksi w tej branży wrócili dopiero z Nowego Jorku. Zaledwie od kilku dni rozpoczęli pracę w swoich biurach klubowych. Zasiedli do komputerów i telefonów. Mamy czas i zapewniam, że go dobrze wykorzystamy. Zakaz transferowy zostanie niebawem zniesiony. Być może taki nieład potrwa do końca miesiąca. Czuwam nad wszystkim - powiedział prezes Urfer.
Umów reklamowych na dzień dzisiejszy brak. Miasto czeka na raport ze spełnienia umowy za sezon poprzedni. Tak więc koszulki (choć nowy styl i wzór) są tylko z numerami i nazwiskami zawodników. Ponieważ zakaz transferowy został ostatecznie już cofnięty, kadra Lechii to wciąż intrygująca niewiadoma. Wiadomo, że bez Bobcka, który trenuje obok, bez Kapica i Vjunyka, którzy grać nie chcą, ale drzwi do zespołu są wreszcie otwarte.
Na razie kibice są powściągliwi, zainteresowanie meczami na stadionie w Letnicy raczej znikome. Przychodzi raptem 5 tysięcy widzów...
- 21/06/2024 15:31 - Transferowa ofensywa w Lechii trwa
- 14/06/2024 14:35 - Młodzież z Jaguara nie zostaje w Trójmieście
- 25/05/2024 12:46 - Europa w Gdańsku*Stracona szansa Jaguara?
- 17/05/2024 17:04 - Lechia już świętuje, Arka musi postawić kropkę nad i, jubileusz Budziwojskiego
- 10/05/2024 18:29 - Lechia solidnie, obawy o kondycję Arki











