Odszedł Włodek Szymański. Odszedł po długim marszu.
Przemykał dyskretnie po różnych redakcjach, gdańskich i warszawskich.
Zawsze w garniturze, z cokolwiek staroświecką elegancją, z pojemną teczką księgowego pomorskich lekkoatletów i pływaków.
Dostarczał teksty redakcji "Dziennika Bałtyckiego" sumiennie i... sumienne. W czasach, gdy nie było komputerów, Włodek zbierał i kolekcjonował każdy okruch informacji. Zbierał je cierpliwie, akuratnie tak jak cierpliwie i akuratnie cyzelował swój krok chodziarza. Nie doszedł na igrzyska, ale szedł przez życie drogą dobra i życzliwości.
Miał pamięć niezwyczajną i nikomu nie odmówił wsparcia. Jego kronika wypadków lekkoatletycznych i pływackich to było dziennikarskie uniwersum. Sportowa encyklopedia Włodka tworzyła terytorium jego pięknej pasji.
Choć główny sędzia zdjął Włodka przedwcześnie z marszu życia, jego dzieło pozostanie trwałym śladem...
Pogrzeb ś.p. red. WŁODZIMIERZA SZYMAŃSKIEGO odbędzie się w najbliższy piątek 26 czerwca na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku po mszy żałobnej w kościele św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która rozpocznie się o godz.10.
(MF)
- 23/06/2026 08:44 - Gdańscy radni: "nie" dla honorowania UPA
- 21/06/2026 18:29 - Nie żyje Krzysztof Dowgiałło, wybitny opozycjonista PRL, autor słynnej „Ballady o Janku Wiśniewskim”
- 19/06/2026 11:07 - Beton twardy...
- 16/06/2026 18:06 - Kruszenie betonu
- 14/06/2026 09:16 - Antymigracja w Gdańsk











