Andrzej Jaworski: Nowe otwarcie by zjednać wyborców dla państwa solida... » Z Andrzejem Jaworskim, pełnomocnikiem PiS w okręgu gdyńskim, radnym Gdańska (1998–02), kandydatem na... Inwalidzi zostają! Na razie... » Od dwóch miesięcy toczy się spór między dyrektorem Europejskiego Centrum Solidarności Basilem Kerski... W tygodniku „Sieci”: Szokująca prawda o bojówkach opozycji » W najnowszym numerze „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło ujawniają szokującą prawdę o opozycji, którą ... Podsumowano Wielki Maraton Czytelniczy 2021/2022 » W Audytorium Europejskiego Centrum Solidarności odbyły się gale rozdania nagród Wielkiego Maratonu C... Straż Miejska w sezonie letnim » W okresie letnim niezostanie zwiększona liczba patroli Straży Miejskiej. Będą one skoncentrowane w m... U Struka jak za piecem - krocie w szpitalnych zarządach » Menedżerowie samorządowych pomorskich spółek szpitalnych pokwitowali znakomity rok. Prezes gdyńskich... Tadeusz Cymański: Ciekawe czasy jeszcze przed nami » Z Tadeuszem Cymańskim, posłem klubu parlamentarnego PiS (Solidarna Polska), ekonomistą, w stanie woj... Energa "Pracodawcą z sercem" » Energa została wyróżniona tytułem „Pracodawca z sercem”. Certyfikaty przyznawane są firmom, które za... Działkowcy zainaugurowali sezon letni » Działkowcy z Rodzinnych Ogródków Działkowych "Owczarnia" spotkali się na corocznym "Dniu działkowca"... Trzy kolejne „Kormorany” zamawia MON. Będą budowane w Gdańsku » Za kilka tygodni służbę w 8 Flotylli Obrony Wybrzeża rozpocznie ORP „Albatros” okręt typu „Kormoran ...
U Struka jak za piecem - krocie w szpitalnych zarządach
czwartek, 30 czerwca 2022 18:51
U Struka jak za piecem - krocie w szpitalnych zarządach
Menedżerowie samorządowych pomorskich spółek szpitalnych

Muzeum Stutthof w Sztutowie

KL Stutthof 2077 dni zbrodni
poniedziałek, 09 maja 2022 14:15
KL Stutthof 2077 dni zbrodni
Stosunkowo niedaleko Gdańska, 36 kilometrów od wielkiego ośrodka
Janusz Kupcewicz - legenda Arki Gdynia nie żyje
wtorek, 05 lipca 2022 10:24
Janusz Kupcewicz - legenda Arki Gdynia nie żyje
Pamiętam rok 1988, czerwiec, pierwszy mecz barażowy o utrzymanie w
Lechia zwycięska w ostatniej próbie przed Ligą Konferencji Europy
czwartek, 30 czerwca 2022 14:44
Lechia zwycięska w ostatniej próbie przed Ligą Konferencji Europy
Na stadionie przy ul. Traugutta 29 piłkarze Lechii Gdańsk rozegrali

Galeria Sztuki Gdańskiej

Park Steffensów przyrodą malowany
środa, 29 czerwca 2022 07:46
Park Steffensów przyrodą malowany
Jest takie miejsce w Gdańsku, które pomimo biegnącego czasu i

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Niezapomniane lekcje WF-u z Drużyną Energii!
niedziela, 12 czerwca 2022 13:58
Niezapomniane lekcje WF-u z Drużyną Energii!
Blisko 200 zaangażowanych szkół i ponad 50 tysięcy ćwiczeń
Koncert „Wolność jest w nas” - wokaliści i muzycy
czwartek, 22 lipca 2021 19:17
Koncert „Wolność jest w nas” - wokaliści i muzycy
Fundacja kultury WOBEC, przy pomocy pozyskanych partnerów projektu:
„Spotkanie z rolnikami” w Malborku
wtorek, 28 czerwca 2022 13:33
„Spotkanie z rolnikami” w Malborku
27 czerwca 2022 roku w Magazynie Malbork Elewarr Sp. z o.o. odbyło
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

W tygodniku „Sieci”: Niemiecka sitwa w Unii

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 13 grudnia 2021 13:16

Tygodnik „Sieci” ujawnia kulisy wielkiego skandalu z udziałem ludzi Komisji Europejskiej, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Europejskiego Trybunału Obrachunkowego i Europejskiej Partii Ludowej. Dziennikarskie śledztwo wskazuje na malwersacje, korupcję, handel wpływami i inne nieuczciwe praktyki w instytucjach Unii Europejskiej. Stawia także pytanie o udział Donalda Tuska w tej aferze.


Aleksandra Rybińska w artykule „Skandal na szczytach Unii Europejskiej” analizuje dziennikarskie śledztwo, które ujawniło szokujące fakty na temat ważnych instytucji unijnych oraz Europejskiej Partii Ludowej. Szczególnie sporo miejsca poświęca Karelowi Pinxtenowi, który pracował w Europejskich Trybunale Obrachunkowym (ETO), nazywanym potocznie sumieniem UE. Okazuje się, że zgodnie z doniesieniami francuskiej prasy, postanowił on wykorzystać swoją pozycję do celów majątkowych. Lista przewinień byłego ministra (obrony oraz rolnictwa) Belgii, polityka Flamandzkich Liberałów i Demokratów (OpenVLD) jest długa: polowania, wakacje na Kubie i w Szwajcarii, paliwo do samochodu syna i zakup winnicy w Burgundii. 332 zawodowe misje wykonane przez Karela Pinxtena i zatwierdzone przez ETO miały charakter czysto prywatny. Jedna z nich polegała na wspólnym polowaniu we Francji z lobbystami z Europejskiej Organizacji Właścicieli Ziemi (ELO) – wylicza Rybińska.

Z tekstu dowiadujemy się, że nie tylko Pinxten uczestniczył w moralnie nagannych procederach. Zdaniem brukselskiego korespondenta francuskiej gazety, belgijski polityk podczas przesłuchań twierdził, że… zrobiono z niego kozła ofiarnego, by przykryć „systemowe nadużycia” w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. „Wszyscy tak robią” – mówił. Według „Libération” w tej kwestii akurat mógł powiedzieć prawdę.


W artykule czytamy również o nieprawidłowościach, które dotyczą TSUE. Kontrowersyjne działania reprezentantów unijnego wymiaru sprawiedliwości trwały wiele lat i budzą wiele wątpliwości natury prawnej. W latach 2010–2018 sędziowie TSUE uczestniczyli według francuskiej gazety w spotkaniach z przedstawicielami europejskich firm, organizowanych w celach lobbingowych i finansowanych z funduszy publicznych – czytamy.

Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z Wojciechem Biedroniem („Dlaczego Donald Tusk milczy?”) komentuje artykuł „Libération” dotyczący układów w Unii Europejskiej. Zdaniem polityka mamy do czynienia z bardzo znaczącą sprawą, której skala może wywoływać oburzenie. Dodaje, że należy wyjaśnić ją priorytetowo.
– Pytanie, kto ma ją wyjaśnić, skoro kilka kluczowych nazwisk znalazło się w samym artykule. To jest największa afera w historii UE, która odkryła sposób funkcjonowania całej Wspólnoty. Widzimy dziś, co było ukryte za kotarą i za sceną. Rodzi to poważne wątpliwości, czy ta antypolska agenda, z którą mamy do czynienia, nie jest elementem afery opisanej przez „Libération”. W sferze prawa łatwo wykazać pozorność zarzutów wobec Polski. Tak jest choćby z kwestią powołań sędziowskich. Być może znajdujemy dziś poszlaki wskazujące, jak tworzono mechanizm szantażu wymierzonego w Polskę – czytamy.


Na temat obecnej sytuacji w Unii Europejskiej z prof. Ryszardem Legutką, europarlamentarzystą PiS z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, rozmawia Edyta Hołdyńska („Postawić tamę unijnemu szaleństwu”). Profesor Legutko mówi na temat unijnego poparcia Polski w sprawie obrony granic:
– Padły wprawdzie, choć z niejakim opóźnieniem, deklaracje i zapowiedź działań, ale wszystko to jest raczej skromne i nastawione przede wszystkim na unijną autopromocję […]. Dla większości europarlamentu pilniejszym zadaniem jest grillowanie Polski i obalenie jej rządu niż problem imigracji czy nawet bezpieczeństwa. Sprawa granicy nie jest tam poważnie traktowana.
Europarlamentarzysta wyjaśnia, z czego wynika takie stanowisko:
– Dla lewicy imigracja jest rzeczą świętą, a i dla innych partii głównego nurtu jest to problem na tyle kontrowersyjny, że wolą unikać śmielszych wypowiedzi. Polski rząd już choćby z tego powodu nie jest im na rękę, że jest prawicowy i że stawia sprawę twardo. […] obrona Polski zależy przede wszystkich od nas samych i od porozumienia z naszymi sojusznikami – zaznacza eurodeputowany i zauważa, że dla UE priorytetowe są inne sprawy, m.in. walka z niepokornymi rządami, np. polskim i węgierskim. Jednocześnie profesor podkreśla:
– Należy sobie uświadomić, że jeżeli Polska i Węgry wypadłyby ze swojego kursu i zostały pokonane, to praktycznie nie będzie już żadnego oporu wobec polityki federalizacyjnej UE. My tutaj reprezentujemy nie tylko znaczną część naszych społeczeństw, polskiego i węgierskiego, ale także w dużym stopniu reprezentujemy te środowiska i siły, które nie mają swojej reprezentacji rządowej w innych krajach, a również patrzą z niepokojem na to, co dzieje się w Unii […]. Polska ma ten problem, że jedna trzecia naszego społeczeństwa chętnie widziałaby kraj rządzony przez unijne instytucje zamiast polskiego rządu […]. Wydaje się niemal niezrozumiałe, że w 30 lat po uzyskaniu niepodległości miliony Polaków już chcą z niej zrezygnować i poddać się władzy podmiotów zewnętrznych.


W artykule „Na półmetku kadencji” Konrad Kołodziejski omawia obecną sytuację obozu rządzącego, na półmetku kadencji. Stwierdza, że w ciągu tych dwóch lat… doszło do potężnych ruchów tektonicznych wywołanych pandemią, dodatkowo spotęgowanych zbyt ambitną polityką klimatyczną Unii zaostrzającą inflację i drożyznę, wreszcie – znacząco się pogorszyła sytuacja międzynarodowa Polski, czego przejawem jest hybrydowy atak na granicy z Białorusią. W tych warunkach każdy rząd miałby pod górkę.

Autor komentuje też wyniki ostatnich sondaży. Informuje, że… rządząca prawica – pomimo naprawdę trudnych warunków, w jakiej przyszło jej dziś sprawować władzę – utrzymuje dość stabilny poziom poparcia […]. Opozycja, od lat zafiksowana w swojej antypisowskiej histerii, nadal nie jest w stanie przebić szklanego sufitu. Jednocześnie Kołodziejski podkreśla: Sondaże nie są, rzecz jasna, najlepszym miernikiem nastrojów […], ale pokazują przynajmniej pewne tendencje społeczne. A te – jak wynika z przytoczonych notowań – zdają się raczej zamrożone i stają w miejscu […]. Może to oznaczać dwie rzeczy. Po pierwsze, okopywanie się żelaznych elektoratów wokół swoich partii. A po drugie, poczucie zagubienia wśród tych, którzy nie czują się związani z żadnym ugrupowaniem. Oni jakby wyczekują na rozwój wydarzeń.


Marcin Wikło w artykule „Cena badania Smoleńska” pisze o wydatkach na prace podkomisji smoleńskiej: Ta informacja do tej pory była bardzo ściśle strzeżona. Być może dlatego, że zbyt wielu osobom zależało na tym, by zdyskredytować i najchętniej ośmieszyć prace podkomisji MON […]. Wiele aspektów sprawy nie zostało wyjaśnionych przez poprzedników od razu, tym trudniejsza była więc praca, której podjęli się po kilku latach […] eksperci zgromadzeni wokół Antoniego Macierewicza. Prace oficjalnie zakończyły się 30 listopada 2021 r. Przez sześć lat kosztowały one polskiego podatnika 24 566 881,94 zł […]. Eksperci podkreślają: badanie takiej katastrofy musi kosztować. I wszędzie na świecie kosztuje dużo.

Dziennikarz zaznacza, że najwyższe koszty wiążą się ze współpracą z zagranicznymi ekspertami. Wikło przypomina podkomisja powstała… z inicjatywy ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Jej celem było […] „ponowne zbadanie wypadku lotniczego”. To rzeczywiście było konieczne. Na stronie podkomisji czytamy m.in., że powołana w kwietniu 2010 r. Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego kierowana najpierw przez Edmunda Klicha, a potem przez Jerzego Millera dopuściła się przez blisko dwa lata działalności wielu zaniedbań. Autor zaznacza także: Nasi rozmówcy podkreślają, że Antoni Macierewicz angażował współpracowników z zagranicy nie dla własnego widzimisię. Warto przypomnieć atmosferę, w jakiej powstawała podkomisja. Powszechna nieufność do poprzednich badań zderzała się z medialną nagonką na naukowców, którzy starali się prowadzić prace bez wykluczania jakichkolwiek tez na początku.


W tygodniku także „Brutalne deptanie wolności”, specjalny dodatek na 40-lecie wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Ponadto ciekawe komentarze bieżących wydarzeń pióra Krzysztofa Feusette’a, Doroty Łosiewicz, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego, Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej, Samuela Pereiry, Aliny Czerniakowskiej, Wiktora Świetlika, Jerzego Jachowicza oraz Katarzyny Zybertowicz.


Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 13 grudnia br., także w formie e-wydania

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież