Trzy kolejne „Kormorany” zamawia MON. Będą budowane w Gdańsku » Za kilka tygodni służbę w 8 Flotylli Obrony Wybrzeża rozpocznie ORP „Albatros” okręt typu „Kormoran ... W tygodniku „Sieci”: Dyplomatyczna bitwa o wycieczki z Izraela » W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło podejmują kwestię wakacyjnych wycie... Mateusz Smolana: Polityka pamięci o opozycji wobec PRL i o „Solidarnoś... » Z Mateuszem Smolaną, historykiem, dyrektorem Instytutu Dziedzictwa Solidarności, rozmawia Artur S. G... ECS: otwarte dla sufrażystek, dla inwalidów – zamknięte » Różne bywają oblicza solidarności. Europejskim Centrum Solidarności chce, aby organizacja mająca doś... Kamienie milowe to nie tylko „praworządność”, to krok ku federalnej Eu... » Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (w skrócie KPO) to w założeniu są miliardy euro, któr... Georgette Mosbacher w tygodniku „Sieci”: „Nie wierzcie w kłamstwa o Po... » W nowym wydaniu tygodnika „Sieci” była ambasador USA w Polsce apeluje do świata by słuchano głosu Po... Rosyjska machina wojenna działa a zyski rosną, gdy leje się krew » Rosyjska gospodarka miała nie wytrzymać sankcji Zachodu, w efekcie jej machina wojenna powinna była ... Pytania o zarobki zbyt kłopotliwe? » Dżentelmeni o swoich pieniądzach nie rozmawiają, oni je mają. My jednak dociekamy co dzieje się z gr... W tygodniku „Sieci”: Tajemnica odejścia Lisa » W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” Marek Pyza próbuje ustalić, jakie były powody zwolnienia Toma... Gdańskie talenty - kino w mieście » Paweł Orłowski, polityk PO, był już sopockim spikerem, wiceprezydentem miasta, posłem, wiceministrem...
Pytania o zarobki zbyt kłopotliwe?
czwartek, 16 czerwca 2022 17:56
Pytania o zarobki zbyt kłopotliwe?
Dżentelmeni o swoich pieniądzach nie rozmawiają, oni je mają. My

Muzeum Stutthof w Sztutowie

KL Stutthof 2077 dni zbrodni
poniedziałek, 09 maja 2022 14:15
KL Stutthof 2077 dni zbrodni
Stosunkowo niedaleko Gdańska, 36 kilometrów od wielkiego ośrodka
Zdunek Wybrzeże - Stelmet Falubaz LIVE 50:40 93:87
niedziela, 26 czerwca 2022 08:52
Zdunek Wybrzeże - Stelmet Falubaz LIVE 50:40 93:87
O godz. 14.00 na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego rozpocznie się
Czyja Lechia ciąg dalszy: Szukanie partnera tu i tam
niedziela, 19 czerwca 2022 19:17
Czyja Lechia ciąg dalszy: Szukanie partnera tu i tam
Przed miesiącem pisaliśmy o zamiarach odsprzedania części

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Józefka ” i „Magda”
poniedziałek, 13 czerwca 2022 11:57
„Józefka ” i „Magda”
Profesor Józefa Wnukowa, legenda Sopotu, mieszkała przy ulicy

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Niezapomniane lekcje WF-u z Drużyną Energii!
niedziela, 12 czerwca 2022 13:58
Niezapomniane lekcje WF-u z Drużyną Energii!
Blisko 200 zaangażowanych szkół i ponad 50 tysięcy ćwiczeń
Koncert „Wolność jest w nas” - wokaliści i muzycy
czwartek, 22 lipca 2021 19:17
Koncert „Wolność jest w nas” - wokaliści i muzycy
Fundacja kultury WOBEC, przy pomocy pozyskanych partnerów projektu:
Malbork: Elewarr zaprasza rolników...
wtorek, 21 czerwca 2022 17:54
Malbork: Elewarr zaprasza rolników...
Elewarr Sp. z o.o. zaprasza wszystkich rolników, mieszkańców gmin
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Trójmiejskie Dziewuchy pożegnały „przyjaciółkę” – kondukt żałobny praw kobiet

Ocena użytkowników: / 8
SłabyŚwietny 
sobota, 10 września 2016 20:33

W sobotę ulicami Gdańska przeszedł kondukt żałobny z trumną, w której spoczęła „przyjaciółka”, czyli symbol unicestwionych praw kobiet. Manifestacja „Requiem dla Praw Kobiet” jest odpowiedzią grupy Dziewuchy Dziewuchom Trójmiasto na złożony 5 lipca w Sejmie projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji, którego inicjatorem jest Instytut Ordo Iuris. Trumna ze świętej pamięci prawami kobiet spoczęła pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970 na Placu Solidarności. W wydarzeniu wzięło udział około 100 osób – kobiet i mężczyzn, z różnych środowisk i partii m.in. Sojuszu Lewicy Demokratycznej.


Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się kilka minut po 12:00 na Targu Węglowym, gdzie odczytano mowę pogrzebową: „Spotykamy się tu, by dać wyraz swojego głębokiego żalu z powodu śmierci naszej drogiej przyjaciółki. Prawa kobiet, choć pojawiły się w polskim prawodawstwie jako jednym z pierwszych w Europie, od dziecka były słabe i chorowite. Nie szczędzono im również przemocy fizycznej i seksualnej. Ostatnio media doniosły, że w ciągu tylko jednego tygodnia w wyniku przemocy seksualnej zginęły w naszym kraju 3 kobiety. Co roku w Polsce zostaje zgwałconych około 30 tysięcy kobiet.  33 procent toczących się przed polskimi sądami spraw o zgwałcenie kończy się karami w zawieszeniu. Zaledwie 8 procent Polek nigdy nie doświadczyło przemocy seksualnej”. 

„5 lipca 2016 roku nasza koleżanka została skazana na śmierć przez ludzi, którzy nazywają siebie szumnie obrońcami życia. Wszyscy wiemy, że ich poglądy nijak mają się do obrony życia i zdrowia kobiet. Oni są czcicielami tak zwanego życia poczętego, na temat którego dużo i chętnie fantazjują. Za to o kobietach wyrażają się z pogardą i nienawiścią. Nie chodzi im o ratowanie życia, tylko o władzę nad kobietami” – brzmiały fragmenty mowy.


alt


Kondukt żałobny, w którym wzięli udział m.in. przedstawiciele Dziewuch Dziewuchom Trójmiasto, Partii Razem, Komitetu Obrony Demokracji, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Tolerado Stowarzyszenia działającego na rzecz Osób LGBT, Stowarzyszenia Waga, Trójmiejskiej Akcji Kobiecej, Amnesty International Trójmiasto, przeszedł z Targu Węglowego ulicami Targ Drzewny, Wały Jagiellońskie, Podwale Grodzkie, Wały Piastowskie oraz Doki pod Pomnik Poległych Stoczniowców 1970. Uczestnicy marszu w większości ubrani byli na czarno i mieli ze sobą czerwone goździki. Na czele pochodu szła przedstawicielka grupy Dziewuchy Dziewuchom Trójmiasto, która niosła flagę organizacji. Zaraz za nią czterech mężczyzn niosło symboliczną trumnę. Marsz odbywał się pod eskortą policji. Niebezpieczne incydenty nie miały miejsca, choć niektórzy przechodnie, widząc tęczowe flagi LGBT, czasem w dość niewybrednych słowach komentowali marsz, jednocześnie nie znając faktycznego powodu manifestacji.


alt



alt


Na Placu Solidarności spoczęła trumna świętej pamięci praw kobiet, pod którą uczestnicy manifestacji złożyli czerwone goździki. Był to także czas dla prelegentek, które wyraziły swoją złość oraz swoje rozczarowanie spowodowane m.in. planami zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce.


alt


– My kobiety jesteśmy ludźmi i jako ludzie mamy prawa człowieka. Prawa te niestety są często w naszym kraju łamane, zarówno przez rząd, który udaje, że nie zna pojęcia praw reprodukcyjnych, ale również przez naszych współobywateli: lekarzy, którzy odmawiają legalnych zabiegów, a także organizacje, które postulują ograniczenie naszych wątłych już praw, zagwarantowanych ustawą – powiedziała Magdalena Doborzyńska z partii Razem. – W dalszym ciągu powikłania po ciąży są najczęstszą przyczyną śmierci kobiet na świecie. Teraz organizacje, które chcą zakazać aborcji, dążą do tego, by jeszcze więcej z nas umierało.


Magdalena Doborzyńska apelowała, by wprowadzić powszechną edukację seksualną oraz refundację środków antykoncepcyjnych nowej generacji, co mogłoby zapobiec niechcianym ciążom, a tym samym aborcjom.


Głos zabrała także Katarzyna Kądziela z Inicjatywy Feministycznej.

– To, co się dzieje teraz nie zaczęło się wczoraj, ani  przedwczoraj, ani pół roku temu. To się zaczęło w ’89 roku. Polska odzyskała suwerenność, a kobiety straciły wolność. Prawami kobiet najłatwiej było handlować. Nie było pomysłu na dobrą politykę, za to był świetny pomysł jak siebie odróżnić, jak odróżnić mityczną prawicę od jeszcze bardziej mitycznej lewicy. Jeden był wyróżnik: ty jesteś za zabijaniem dzieci. Słowo płód zginęło z tego języka, zostało dziecko poczęte – powiedziała Katarzyna Kądziela. – Jedno, co jest słuszne i sprawiedliwe to wolny wybór, bo tylko wolny wybór chroni prawa i wolność każdej kobiety – tej, która nigdy, pod żadnym warunkiem i w żadnych okolicznościach nie zdecyduje się przerwać ciąży i tej, dla której aborcja jest opcją.


alt


Kolejną prelegentką była Anna Górska ze stowarzyszenia Macherki, która odczytała list kobiety, która musiała urodzić martwe dziecko. Przyszła i, niestety tragicznie niedoszła, mama nie otrzymała żadnego wsparcia – nie przyszedł do niej nawet psycholog, bo akurat nie było go w owym szpitalu. Kobieta została pozostawiona sama sobie.

– Z tego listu wyraźnie wynika, że w naszym kraju rodzice, którzy stracą dziecko w okresie okołoporodowym, nie mogą liczyć na żadną pomoc. Są traktowani jak zgniłe jajka, jak problem, którego najlepiej nie widzieć – powiedziała Anna Górska.

Przewodnicząca stowarzyszenia Macherki zwróciła uwagę na to, że gdyby proponowana w Sejmie ustawa zaostrzająca prawo aborcyjne weszła w życie, rodzice, którzy stracili dziecko, prawdopodobnie zostaliby dodatkowo poddani śledztwu, które miałoby wykazać, czy nie przyczynili się do śmierci nienarodzonego dziecka.


Na Placu Solidarności przemówiła także Maja Augustynek z Komitetu Obrony Demokracji.

– Powiem może przewrotnie. Drogie kobiety, nasze prawa nie powinny być czymś wyjątkowym, powinny być oczywiste – powiedziała Maja Augustynek.


Członkini zarządu pomorskiego KOD-u przytoczyła artykuł 3 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, który mówi o tym, że każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swojej osoby. Następnie opowiedziała historię swojej przyjaciółki, która, będąc w ciąży, dostała krwotoku wewnętrznego, a której lekarz powiedział, że gdyby ustawa o zaostrzeniu prawa aborcyjnego weszła w życie, on nie mógłby jej od razu pomóc i wykonać zabiegu.

– Gdzie, w proponowanych przez Ordo Iuris rozwiązaniach prawnych, jest miejsce na prawo do życia w takim kontekście? Gdzie jest miejsce na bezpieczeństwo? – powiedziała Maja Augustynek. – Jak chcemy mówić o godności bez równego prawa do opieki medycznej? Jak chcemy mówić o respektowaniu prawa do życia w sytuacji, gdy opieka lekarska jest reglamentowana w zależności od tego, czy i skąd, przepraszam, kobieta krwawi. Jak możemy mówić o szacunku do człowieka, jeżeli proponowane są ustawy, które z szacunkiem dla nas, kobiet, nie mają nic wspólnego.


alt


Ostatnią mówczynią była Joanna Senyszyn z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

– Drogie siostry, musimy mieć świadomość, że zakaz aborcji to jedynie hipokryzja. Na świecie wykonuje się 53 miliony aborcji rocznie, z tego połowę legalnie i połowę nielegalnie. W Polsce, w wyniku działania ustawy z ’93 roku, mniej niż tysiąc aborcji jest legalnych, a 100, 150, może 200 tysięcy to są zabiegi nielegalne – powiedziała Joanna Senyszyn.


Wiceprzewodnicząca SLD podkreśliła, że tzw. „obrońcy życia” chcą zakazać tylko niespełna tysiąca legalnych zabiegów, natomiast nie obchodzi ich „podziemie aborcyjne”. Jedynym słusznym rozwiązaniem, które starają się przeforsować polskie feministki, jest wprowadzenie powszechnej edukacji seksualnej oraz taniej antykoncepcji – tylko to zmniejszy odsetek niechcianych ciąż, a tym samym nielegalnych aborcji. Joanna Senyszyn powiedziała także, że ustawa z 1993 roku nie jest kompromisem, a dyskryminacją kobiet, szczególnie tych niezamożnych, ponieważ bogate kobiety stać na to, by aborcji dokonać za granicą w luksusowych warunkach. Senyszyn przedstawiła także inicjatywy złagodzenia prawa aborcyjnego w Polsce, które na przestrzeni lat, zgłaszały do Sejmu różne partie polityczne m.in. SLD – bezskutecznie.


– Musimy mieć świadomość, że to hipokryzja. Hipokryzja Kościoła i hipokryzja prawicy podporządkowanej Kościołowi nie pozwala kobietom realizować ich praw seksualnych i praw reprodukcyjnych. Każda kobieta ma prawo decydować o tym, kiedy chce zajść w ciążę, ile mieć dzieci i w jakich odstępach czasu. W Polsce tego prawa nie ma. Amerykanki mówią, że gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem i tak z pewnością by było, bo to mężczyźni ciemiężą kobiety, właśnie między innymi poprzez ustawę ograniczającą prawo do aborcji, a teraz chcą jej całkowicie zakazać – powiedziała Joanna Senyszyn. – Przypomnijmy, że to w hitlerowskich Niemczech był zakaz aborcji, w stalinowskich czasach do ’56 roku w Polsce był zakaz aborcji i teraz, od ’93 roku, w III Rzeczypospolitej i w „Pislandzie” jest zakaz aborcji, a ma być jeszcze ostrzejszy.


Karolina Rabiej

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież