
Na Orkiestrę biedni, ale honorowi
Znowu wpłacą na cel zbożny swój „grosz wdowi”
Dla Orkiestry chcą kwestują wszystkie stany
Tym roztropniej im kto bardziej znany
Licytacje i pieniądze w puszkach
Będzie gra na wrażliwych serduszkach
Jaki będzie Nowy Rok
Krok do przodu czy skok w bok
W górę idzie prąd i gaz
Unia karze któryś raz
W oczy kłuje Polski Ład
Unia wspiera jak Kraj Rad
Gdy doświadczysz od niej łask
Masz miliardy jak sam Musk
Możesz być jak Bezos Jeff
Gdy nie będziesz czynił wbrew
Więc uległość swoją ćwicz
A zostaniesz extra rich
Święta, święta z wszystkich stron
W święta musi być bon ton
Dom ma lśnić i stroić strój
Wszyscy grzeczni Boże mój
Życzliwości nastrój wszem
I dwanaście potraw zjem
Co tam później ciężki brzuch
Będzie dieta oraz ruch
Łyżwy, sanki, czysty raj
Mikołaju zdrowia daj!