Budżet miasta Gdańska na 2012 rok to przede wszystkim kontynuacja prowadzonych inwestycji. W planowanym budżecie 988 mln złotych ma trafić właśnie na inwestycje. Miasto zakłada wzrost wydatków na oświatę, sport i komunikację miejską.
PROJEKT BUDŻETU GDAŃSKA NA 2012
Projekt budżetu na 2012 rok prezydent Paweł Adamowicz ocenia jako ambitny, zrównoważony i proinwestycyjny. Przy konstruowaniu budżetu nie obyło się bez słów krytycznych wobec rządu za nakładanie kagańca na dopływ unijnych pieniędzy oraz za „janosikowe”. O dziwo głosy krytyczne pod adresem rządu dobiegają nie tylko z kręgów opozycyjnych, ale też od samorządowców z PO.
Budżet się nie dopina. Deficyt w gdańskiej kasie ma w przyszłym roku wynieść 128,5 mln zł. Założenia budżetu oznaczają, że Gdańsk w przyszłym roku uzyska dochody 380 mln zł większe niż w 2011 roku. W założeniach budżetowych przychody Gdańska zaplanowano na nieco ponad 2,6 mld zł, a wydatki – na niespełna 2,74 mld zł. W przyszłym roku Gdańsk planuje więc zaciągnąć kredyt - 165 mln zł. Mimo to na koniec 2012 rok nominalne zadłużenie miasta ma spaść o kilka punktów do 51 procent (przy ustawowej granicy 60 proc.). Miejskie przychody pochodzą z dochodów własnych 144 mln zł, z podatków PIT 563 mln zł, a z CIT – 69 mln. 655 mln zł ma pochodzić z Unii Europejskiej. Miasto zakłada też 4-procentowy wzrost podatku od nieruchomości.
- Budżet Gdańska w 2012 roku będzie ambitny i zrównoważony. Nadal pozostaje proinwestycyjny oraz prospołeczny. Budujemy kręgosłup komunikacyjny miasta - zapowiada Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
Z miejskiej kasy, oprócz inwestycji, najwięcej pieniędzy pochłoną wydatki na oświatę i edukację. Gmina wyda na ten cel ponad 643 mln zł. Z miejskiej kasy nadal finansowana będzie wypłata podwyżka wynagrodzeń nauczycieli oraz posłanie 6-latków do szkoły. Na te cele oświatowe nie ma rządowych subwencji.
Zdaniem opozycji w budżecie przyjęto zbyt optymistyczne założenia makroekonomiczne oraz dochody ze sprzedaży mienia komunalnego w czasach dekoniunktury.
- W budżecie założona jest 4-procentowa dynamika wzrostu PKB. To bardzo optymistyczne szacunki. Eksperci wyliczają, że będzie to około 2 procent. Dla nas w samorządzie ważniejsze są przychody z Pit, od osób fizycznych. Te będą rosły. Są jednak niepokojące sygnały dotyczące pieniędzy unijnych. Są realizowane inwestycje zaplanowane już przed 20 laty, ale bez unijnych pieniędzy te inwestycje staną – uważa Wiesław Kamiński, szef klubu gdańskich radnych PiS.
Pieniądze na gdańskie inwestycje utkwiły już w tym roku w centralnym urzędzie Centrum Unijnych Projektów Transportowych.
- To restrykcja narzucona przez ministra finansów za to, że Gdańsk obszedł obostrzenia dotyczące zadłużania się z powodu wydatkowania środków na prowadzone inwestycje – uważa Kazimierz Koralewski, gdański radny PiS.
- Budżet zakłada optymistyczna wersję, że pieniądze unijne będą docierały do Gdańska – dodaje Koralewski. Radny PiS ma też wątpliwości co do skali dochodów miasta.
- Projekt zakłada 37-procentowy wzrost przychodów ze sprzedaży mienia komunalnego. To ryzkowne założenie w dobie dekoniunktury – uważa Koralewski.
Tymczasem nie ma pewności co do dofinansowania inwestycji z unijnej kasy. Minister Finansów Jacek Rostowski już przykręcił kurek z unijnymi pieniędzmi. Skutkowało to tym, że Gdańsk był zmuszony do zaciągnięcia 150 mln zł kredytu bankowego. Koszt jego obsługi do dodatkowe około 7 mln zł. Rostowski nałożył bowiem na samorządy kaganiec na zadłużanie się. Miasta zaś próbują obejść te restrykcje m.in. tworząc spółki z własnymudziałem by móc dokończyć inwestycje.
Prezydent Paweł Adamowicz zapewnia jednak, że mimo trudnej sytuacji gospodarczej Gdańsk utrzyma nakłady inwestycyjne, ale tylko największe inwestycje będą realizowane w 2012 roku. Gdańska nie będzie stać na mniejsze inwestycje, bo gros wydatków pochłonie udział własny miasta w zadaniach realizowanych z udziałem unijnych pieniędzy, dopóki one są. Mieszkańcy mogą spodziewać się więc m.in. dokończenia Nowej Łódzkiej, kontynuowana trasa W-Z, która powinna być gotowa do 31 maja 2012 roku. Nie będzie zaś pieniędzy na nowy most na Wyspę Sobieszewską.
Inne ważne zadanie gminy to komunikacja. Podróżowanie komunikacją miejską to w budżecie 272 mln zł wydatków na transport.
Przy okazji omawiania projektu budżetu prezydent Gdańska ponownie skrytykował decyzje rządowe i przypomniał, że razem z innymi przedstawicielami Unii Metropolii Polskich, wystąpił przeciwko tzw. „janosikowemu”. Na ten podatek miasto przeznaczy 32,1 mln zł.
- Janosikowe, dla niewtajemniczonych, to opłata wnoszona przez gminy bogatsze na rzecz gmin biedniejszych. Od razu zastrzegam – nie mamy nic przeciwko wspomaganiu biedniejszych, wszystko rozbija się jednak o to, że chcielibyśmy mieć wpływ lub chociaż informacje, na co zasilane przez nas finansowo gminy spożytkują te pieniądze – wpisał na swoim blogu prezydent Adamowicz.
W 2012 roku miejski deficyt będzie wynosił 51 proc. Nadal obsługa spłaty zaciągniętego kredytu, mimo niewielkiego 10-procentowego spadku to wydatek w przyszłym roku 80 mln złotych.
- Musze przyznać, iż wbrew obiegowym opiniom, w porównaniu z innymi dużymi polskimi miastami Gdańsk jest w naprawdę korzystnej sytuacji kredytowej. Kredyty zostały zaciągnięte na realizację strategicznych inwestycji w mieście, trzeba pamiętać iż pozwolą one nam w przyszłości nie tylko rozwijać przemysł stoczniowy i usprawnić transport, ale także, a może przede wszystkim, będą nam każdego dnia ułatwiać życie – zachwala Adamowicz.
W przyszłym roku planowany jest wzrost wydatków bieżących Gdańska o 3 proc.
- W Gdańsku w przyszłym roku będą podwyżki dla nauczycieli. W sumie dwie przyszłoroczne podwyżki w sektorze edukacji będą kosztowały miasto łącznie ponad 22 mln złotych. Kolejne 10 mln złotych przeznaczy Gdańsk na zapewnienie sześciolatkom warunków do rozpoczęcia nauki w klasach pierwszych szkół podstawowych. Oznacza to, że miasto dołoży swoje środki, ponad 251 mln złotych, do subwencji otrzymywanej na oświatę z budżetu państwa. Władze centralne podejmując decyzje o zwiększeniu subwencji nie zastanawiają się i nie konsultują tego z samorządem terytorialnym, a niesie to ze sobą realne koszty – stwierdza Paweł Adamowicz.
Z projektu posłania 6-latków do szkół rząd wycofał się w trakcie kampanii wyborczej.
- Gdańsk przyjmując projekt sześciolatków w szkole strzelił sobie stopę – peuntuje radny Koralewski. Orędowniczką tego projektu była Katarzyna Hall, minister Edukacji Narodowej, w przeszłości wiceprezydent Gdańska.
2012 to kolejny rok wzrostu wydatków na kulturę. Tym razem o ponad milion złotych O 7 mln zł więcej Gdańsk przeznaczy na sport.
- Będziemy dociekać, czy te dodatkowe nieopisane 7 milionów na sport to nie jest wydatek na Euro, na jedną imprezę – zapowiada Koralewski.
Z kolei na organizację Euro 2012 Gdańsk przeznacza w projekcie dodatkowe 10 mln zł m.in. na stworzenie strefy kibica i dodatkowy transport. Otwarte jest pytanie jak Euro przełoży się na zysk lokalnych biznesmenów. Zdaniem prezydenta Adamowiecza korzyści marketingowe związane z Euro2012 wielokrotnie przewyższą ten wydatek. Część tych wydatków ma się zwrócić z opłat za wejście na strefę kibica. Dochody miasta z mistrzostw szacowane są na 9,5 mln zł. Mamy bowiem dostać z UEFA do miliona euro z przeznaczeniem na transport.
Do 15 listopada prezydent ma obowiązek przesłać projekt budżetu do wiadomości radnym Rady Miasta. Sesja budżetowa zaplanowana jest na 22 grudnia.
Z zestawienia samorządowego tygodnika "Wspólnota", prezentującego ranking wydatków samorządów terytorialnych na drogi, mosty, wiadukty,
przedstawionego podczas październikowego Samorządowego Forum Kapitału i Finansów, wynika, że Gdańsk jest liderem miast wojewódzkich w kategorii inwestycji w infrastrukturę techniczną w latach 2008-2010. Z kwotą 1332,53 zł Gdańsk zostawił w pokonanym polu m.in. kolejne w rankingu stolicę, Wrocław i Poznań.
ASG
- 21/10/2011 13:37 - Lecz się w tczewskim szpitalu
- 20/10/2011 14:57 - Dofinansowanie budowy trasy W-Z: miasto uspokaja, ale umowy brak
- 20/10/2011 13:49 - Będzie pozwolenie na budowę dla Elektrowni Północ?
- 20/10/2011 10:15 - Rząd zakręcił kurek na dofinansowanie trasy W-Z
- 20/10/2011 08:18 - Zmiany organizacyjne w związku z meczem Lechii z Lechem
- 19/10/2011 14:58 - Miller szefem klubu parlamentarnego SLD
- 19/10/2011 10:16 - Most w Tczewie zamknięty!
- 19/10/2011 10:07 - Po spotkaniu w Gniewie chcą niezależnych badań
- 19/10/2011 09:00 - Solidarność nie da ruszyć krzyża
- 18/10/2011 11:54 - Protest przed litewskim konsulatem!