Właśnie mija 86 lat od 22 marca 1940 r., kiedy Niemcy dokonali jednej z najbrutalniejszych zbrodni na polskiej elicie, więzionej w obozie koncentracyjnym Stutthof. Tego dnia, w Wielki Piątek, rozstrzelanych zostało 67 przedstawicieli polskiej społeczności, którzy przed II wojną światową stanowili filar polskiego życia narodowego na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Była to egzekucja zaplanowana i przeprowadzona z największą bezwzględnością. Był to akt niemieckiego ludobójstwa na narodzie polskim.
Wśród Polaków zamordowanych przez Niemców znajdowali się przedstawiciele polskiej elity, przed 1939 r. zaangażowani w krzewienie polskiego ducha narodowego i polskiej kultury na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Rozstrzelani zostali księża (Bronisław Komorowski i Marian Górecki), działacze polityczni (Antoni Lendzion i Franciszek Kręcki), pocztowcy (Anastazy Wika-Czarnowski i Bolesław Paszota), pedagodzy (dr Władysław Pniewski, prof. Gimnazjum Polskiego w Gdańsku), lekarze (dr Bernard Filarski), urzędnicy dbający o polskie interesy w Radzie Portu i Dróg Wodnych (dr Michał Szuca i Tadeusz Ziółkowski), kolejarze. Wśród ofiar znaleźli się również inni przedstawiciele polskiej inteligencji.
Byli to ludzie, którzy przez dwadzieścia lat istnienia Wolnego Miasta Gdańska w dominującym i wrogo nastawionym do polskości otoczeniu niemieckim budowali polskie życie społeczne, gospodarcze, sportowe i religijne. Stanowili mniejszość, ale wyróżniała ich niezwykła aktywność. Tworzyli własne szkoły, organizacje społeczne i kulturalne, instytucje finansowe i prasę. Dzięki nim polskość w Gdańsku była widoczna i trwała mimo rosnącej presji ze strony niemieckiego nacjonalizmu, a później nazizmu. Byli autorytetami i naturalnymi liderami społeczności.
To właśnie z tego powodu po agresji niemieckiej na Polskę ich nazwiska znalazły się na listach osób przeznaczonych przez Niemców do likwidacji. Niemieckie władze od pierwszych dni okupacji realizowały plan systematycznego niszczenia polskiej warstwy przywódczej. Pomorze zostało szczególnie doświadczone niemiecką zbrodnią ludobójstwa dokonaną na narodzie polskim.
Aresztowania trwały od pierwszych godzin napaści na Polskę. Już 2 września 1939 r. wielu działaczy polskich z Wolnego Miasta Gdańska zostało przewiezionych do obozu Stutthof. Tam zapadła decyzja o ich fizycznej likwidacji.
Egzekucja przeprowadzona 22 marca 1940 r. miała również wymiar symboliczny. Niemcy wybrali Wielki Piątek – jeden z najważniejszych dni w chrześcijańskim kalendarzu liturgicznym. To nie przypadek. Wybór daty stanowił wyraz ich pogardy wobec polskiej tradycji i element psychologicznego terroru. Sprawcy doskonale wiedzieli, kim są ich ofiary i jak wielkie znaczenie ma dla nich święto Zmartwychwstania Pańskiego.
Rozstrzelanie przez okupanta 67 Polaków było próbą pozbawienia narodu polskiego jego naturalnych liderów. Niemcy chcieli zniszczyć środowisko, które przez lata podtrzymywało polską tożsamość w niemieckim żywiole przeważającym na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Był to cios wymierzony nie tylko w konkretne osoby, ale w całą wspólnotę narodową.
Zbrodnia z 22 marca 1940 r. dokonana w niemieckim obozie Stutthof jest wyrazem niemieckiego okrucieństwa i bezwzględności. Polska ofiara życia stanowi symbol wierności wartościom i trwania w miłości do Pana Boga i Ojczyzny.
Trwamy w pamięci i w szacunku do naszych rodaków, bohaterów wiernych Bogu, Honorowi i Ojczyźnie.
dr Marek Szymaniak
Dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku
- 20/03/2026 17:33 - Latarką w półmrok: Kiwki Karnowskiego - nie rusofil, czy rusofob...?
- 12/03/2026 20:55 - Latarką w półmrok: Kraków już się wietrzy, czas na Gdańsk i...
- 06/03/2026 10:22 - Siostry różnych wyznań łączcie się!
- 06/03/2026 10:14 - Latarka w półmrok: Nie można kupić 190 mld zł za bezcen...
- 03/03/2026 09:42 - Fermenty gdańskie











