Konferencje trójmiejskich działaczy PiS. „Chcemy przestrzec przed oszu... » Działacze Prawa i Sprawiedliwości w całym kraju organizują konferencje, na których przedstawiają dot... PO bez programu - PiS daje korepetycje » "Wiemy, że w tym trudnym czasie nie macie nic do zaproponowania Polakom"- A czy coś poza wątpliwej j... Godność do min. Glińskiego: ECS to nie "Solidarność" » Szanowny Pan Profesor PIOTR GLIŃSKIWicepremier, Minister Kultury i Dziedzictwa NarodowegoSzanowny Pa... Pod nosem Tuska - karuzela, karuzela... » Gdańska karuzela kadrowa w radach nadzorczych spółek komunalnych kręci się w najlepsze. Nowe na niej... Na Pomorzu ruszył program badań przesiewowych w kierunku wykrywania ra... » W wyniku postępowań konkursowych przeprowadzonych przez Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ od 1 grudnia... Pogrzeb Mieczysława Jałowieckiego, nieznanego bohatera biało-czerwonej... » Wielkich ludzi odrodzenia Polski w 1918 roku poznawały pokolenia Polaków ze szkolnych podręczników. ... W tygodniku „Sieci”: Polacy, czy pozwolicie zniszczyć go kłamstwami? » W nowym numerze „Sieci” chorwacki publicysta Goran Andrijanić pyta Polaków, czy już zapomnieli o św.... Pożegnanie M. Jałowieckiego - delegata rządu, który wykupił Westerplat... » Gdyby nie Mieczysław Jałowiecki, pierwszy delegat rządu niepodległej Rzeczpospolitej Polskiej w Gdań... Krzysztof Piekarski: Tusk zwietrzał, chmury nad PiS rozwiewa... » Z dr. Krzysztofem Piekarskim, pracownikiem naukowo-dydaktycznym Zakładu Teorii Polityki Instytutu Po... Brukselskie diety Struka - 4 opinie marszałka w 12 lat! » Niechętnie i bez detali informują o swoich zagranicznych podróżach pomorscy samorządowcy: prezydent ...
Pod nosem Tuska - karuzela, karuzela...
piątek, 09 grudnia 2022 15:05
Pod nosem Tuska - karuzela, karuzela...
Gdańska karuzela kadrowa w radach nadzorczych spółek komunalnych
Rzeszowianie zepsuli jubileusz Mariusza Wlazłego
czwartek, 08 grudnia 2022 22:58
Rzeszowianie zepsuli jubileusz Mariusza Wlazłego
Po raz pierwszy w tym sezonie siatkarze Trefla zagrali tie breaka.
Młoda Lechia siłą Gromu - 15 goli Borowskiego
sobota, 03 grudnia 2022 17:14
Młoda Lechia siłą Gromu - 15 goli Borowskiego
Ostanie mecze w tym roku kalendarzowym rozegrały niższe ligi,
Sławomir Czarniecki członkiem Rady Nadzorczej Lechii Gdańsk SA
poniedziałek, 21 listopada 2022 18:12
Sławomir Czarniecki członkiem Rady Nadzorczej Lechii Gdańsk SA
Z dniem 21 listopada Sławomir Czarniecki został powołany na

Galeria Sztuki Gdańskiej

Stanisław Rolicz - wileński artysta w Gdańsku
poniedziałek, 28 listopada 2022 15:18
Stanisław Rolicz - wileński artysta w Gdańsku
Stanisław Rolicz, raz jeszcze przypominam postać wybitnego grafika,
Niespodzianki w koszykówce 3x3
wtorek, 29 listopada 2022 14:08
Niespodzianki w koszykówce 3x3
Piątek, 18 listopada w Gdańskiej Olimpiadzie Młodzieży, czyli

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Święto kina w Toruniu – Festiwal EnergaCamerimage
środa, 16 listopada 2022 09:02
Święto kina w Toruniu – Festiwal EnergaCamerimage
12 listopada rozpoczął się 30. Międzynarodowy Festiwal Sztuki
„Spotkanie z rolnikami” w Malborku
wtorek, 28 czerwca 2022 13:33
„Spotkanie z rolnikami” w Malborku
27 czerwca 2022 roku w Magazynie Malbork Elewarr Sp. z o.o. odbyło
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Lubię trudne wyzwania

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
czwartek, 04 listopada 2010 19:33

altRozmowa z prof. nadzw. dr hab. Waldemarem Moską, rektorem Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku


- Jaka jest kondycja naukowa i sportowa Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu?
Waldemar Moska: Rozpocznę od analizy stanu sportowego. Nie bez powodu nazywamy się Akademią Wychowania Fizycznego i Sportu. Postanowliśmy od poczatku funkcjonowania tej uczelni postawić zdecydowanie na sport, a w tej chwili deklaruję wszędzie publicznie, że jako uczelnia będziemy stawiać na rozwój nauk związanych ze sportem. Będziemy również wspierać tych studentów, którzy uprawiają  sport wyczynowo, szczególnie takich, którzy reprezentują najwyższy poziom sportowy. Jako uczelnia będziemy ściśle współpracować z klubem uczelnianym AZS AWFiS, tak jak do tej pory. Będziemy wspierać jego rozwój. Będziemy starali się pokazać społeczności lokalnej, że jesteśmy tą uczelnią wychowania fizycznego w kraju, która w sposób najbardziej zdecydowany popiera sport. Myślę, że za jakiś czas okaże się, że będziemy taką uczelnią numer jeden w Polsce. W kontekście rozwoju nauki należy zaznaczyć, że w kwietniu 2011 roku wracają zawieszone półtora roku temu uprawnienia do doktoryzowania i habilitowania. To na pewno podniesie prestiż uczelni i spowoduje, że będziemy inaczej postrzegani na rynku wybrzeżowych uczelni, jak i w skali uczelni wychowania fizycznego w całym kraju. Nasi pracownicy naukowo-dydaktyczni będą mieli okazję w naszych murach walczyć o promocje doktorskie i habilitacyjne. Będę kładł bardzo mocny nacisk na publikacje naukowe naszych pracowników. Zwróciłem na to uwagę na spotkaniu kierowników katedr i zakładów na Wydziale Turystyki i Rekreacji jako na bardzo ważki problem. Myślę, że najwyższy już czas, żeby wszyscy pracownicy naukowo-dydaktyczni i dydaktyczni zaczęli publikować w o wiele bardziej znaczącym stopniu. Do tego potrzebne są oczywiście środki finansowe. Te, które przekazuje nam Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego są minimalne. Przyszedł chyba taki czas, aby starać się, te słowa kieruję szczególnie do kadry profesorskiej, pozyskiwać środki na badania naukowe z Unii Europejskiej. Myślę, że aktualnie nie ma problemów organizacyjnych, aby o takie środki wystąpić. Jestem przekonany, że nasza Akademia już za chwilę, bo w tej chwili jesteśmy na etapie analizy, wyjdzie z głębokiego dołka finansowego, jak i naukowego i za chwilę staniemy się taka uczelnią jaką byliśmy jeszcze parę lat temu, czyli bardzo znaczącą w skali uczelni wychowania fizycznego w skali kraju.

- Co uważa pan za najważniejsze zadanie na początku swojej kadencji?
Waldemar Moska: Będę starał się doprowadzić do takiej sytuacji, kiedy AWFiS będzie postrzegana jako uczelnia kształcąca kadry dla potrzeb sportu, turystyki, rekreacji. Będę starał się pokazywać uczelnię jak dynamicznie rozwijającą się. Z tego tytułu rozmawiam z wieloma osobami na uczelni i na zewnątrz, po to, aby zakopywać te bardzo „głębokie rowy” między ludźmi, które wcześniej zostały wykopane. W tej chwili postrzegam inne palące problemy. Zastałem uczelnię niezwykle zadłużoną, a jeszcze większym problemem jest brak płynności finansowej, co spędza mi sen z powiek. Każdego dnia jako uczelnia jesteśmy narażeni na domaganie się zaległych zapłat, często od początku 2010 roku, przez naszych wierzycieli. Są to niebagatelne kwoty. W ostatnim czasie udało się spłacić zobowiązania wobec Skarbu Państwa, ZUS oraz zobowiązania skarbowe. Mam nadzieje, że kolejna wypłata, która już zbliża się szybkimi krokami, odbędzie się bez zakłóceń. Chociaż w tej chwili trzeba walczyć o każdy grosz, bo zagrożone są wszystkie kolejne płatności.

- Czyli najważniejsze zadanie to uporządkowanie finansów uczleni.
Waldemar Moska: Potrzebny jest spokój do tego, aby po dokonaniu analizy strukturalnej uczelni można było wprowadzić restrukturyzację. Bez takiego spokoju finansowego, bez zapewnienia płynności finansowej, restrukturyzacji nie da się wprowadzić. W tej chwili jesteśmy na uczelni na etapie planowania. Są pewne przemyślenia, ale aby je zrealizować potrzebne są środki finansowe. Tego nie da się zrobić od razu. To potrwa. Myślę, że nawet w skali roku kalendarzowego nie jest to realne do zrealizowania. Nie jestem zwolennikiem szybkich i pochopnych decyzji. Uważam, zgodnie z kanonami zarządania, że każdą decyzję należy przemyśleć. Nie przeciągać w czasie, lecz przemyśleć fundamentalnie. Będą to na pewno dobre decyzje dla naszej uczelni, chociaż nie wszystkie będą popularne. Ale nadszedł czas na różnego rodzaju decyzje, które zakończą się, taka będzie ich konsekwencja, dobrem tej uczelni. Zależy mi tylko na tym, żeby ta uczelnia się rozwijała. Jestem przekonany, że możemy wspólnie pokazać, że jesteśmy w stanie wyjść z tego głębokiego kryzysu.

- Co z planów uczelni w związku z trudną sytuacją finansową będzie musiało zostać przesunięte w czasie na późniejszy termin?
Waldemar Moska: Bardzo bym chciał rozbudować uczelnię, ponieważ nasze obiekty sportowe się dekapitalizują. Część z nich albo wymaga remontu, albo wymiany na nowe. Jest to uczelnia, która ma kształcić specjalistów kultury fizycznej, wychowania fizycznego, rekreacji ruchowej, również turystyki, w związku z tym to kształcenie powinno się odbywać w godziwych warunkach. Takich, które umożliwiałyby rozwój tej osobie, która wyjdzie z dyplomem ukończenia studiów magisterskich. Potrzeba robudowy jest, lecz na to nie ma teraz środków finansowych. Żeby je pozyskać, staramy się przygotować wielopłaszczyznowe działania, co nie jest prostą sprawą. Myślę, że za dwa lata będziemy gotowi do tego, aby przystąpić do dużego projektu unijnego. Jestem zwolennikiem projektów unijnych, ale uważam, że należy skierować wysiłki przede wszystkim w kierunku projektów twardych, takich które by umożliwiały rozbudowę uczelni, co w tej chwili jest absolutną koniecznością. Od tego nie ma odstępstwa, gdyż kiedy przestaniemy się rozbudowywać pozostaniemy w tyle za innymi uczelniami wychowania fizycznego. Tak jak zadeklarowałem na początku, będziemy się starali pokazać, że ta uczelnia stawia na sport. Zastałem uczelnię z brakiem różnych standardów, procedur, co należy wdrożyć po stosownej analizie. Kiedy wykonamy ten pierwszy krok, jestem zdania, że należy uczelnię unowocześnić. W tym względzie mam pewne plany, ale na razie nie chciałbym jeszcze o nich mówić.

- Zgodzi się pan z tym, że pan start jako rektora był trudniejszy niż poprzedników? Został pan rektorem w dość niespodziewanym trybie. Zazwyczaj kandydaci na rektora przedstawiają swoje plany związane z uczelnią, a pan objął stanowisko niejako z marszu.
Waldemar Moska: Ten start był na pewno utrudniony. Nabyłem sporego doświadczenia w ciagu ostatnich dwóch lat ponieważ pełniłem funkcję dziekana Wydziału Turystki i Rekreacji. W tamtym czasie, a szczególnie w okresie ostatnich sześciu miesięcy, kiedy starałem się dokonywać dogłębnej analizy strukturalnej  uczelni wiem, że poznałem uczelnię od podszewki, a ponieważ prowadziłem różnego rodzaju konsultacje ze strukturami zewnętrznymi to mam również świadomość jakie istnieją powiązania strukturalne pomiędzy tego typu podmiotem jak nasza uczelnia, a tak zwanym jej otoczeniem. W związku z tym nie uważam, że jest to aż tak utrudniony start. Poza tym, lubię trudne wyzwania. Uważam, że z tego kryzysu wszyscy jako członkowie społeczności akademickiej możemy wyciągnąć korzystne dla uczelni wnioski. Ważna jest też atmosfera. Mam duże poparcie na uczelni jeśli chodzi o potencjalne przeprowadzane w najbliższym czasie działania. Wierzę, że to się nie zmieni w najbliższym czasie i dzięki poparciu naszych pracowników uda mi sie uczelnię przez ten trudny okres przeprowadzić. Nie brak przygotowania, brak przygotowywania się do jakiejś kampanii, do startu w wyborach rektorskich był elementem stresującym, stresogennym, tylko sam fakt funkcjonowania w takiej sytuacji, kiedy z dnia na dzień trzeba myśleć o tym, że brak płynności finansowej jest na tyle dokuczliwy, że nie ma najmniejszej pewności czym to się zakończy.

- Wróćmy do sportu. Dwa lata temu uczelnia miała dwie drużyny piłki ręcznej, męską i żeńską, które były w krajowej czołówce. Teraz AWFiS nie ma żadnego zespołu w grach zespołowych na najwyższym szczeblu rozgrywek.
Waldemar Moska: Rzeczywiście zespołowe gry świadczyły, tak było w przeszłości, o jakości sportu akademickiego. To piłka ręczna często przesądzała o wizerunku klubu sportowego, chociaż nasz AZS ma kilkanaście sekcji, w tym wiele znaczących, takich ktore odgrywają dużą rolę na arenie międzynarodowej. Zawodnicy naszego klubu są mistrzami świata i mistrzami olimpijskimi, medalistami olimpijskimi i mistrzostw Europy. Ten poziom nagle się nie załamał. Należy również pamiętać, że gry zespołowe wymagają wielkich nakładów finansowych. Nadszedł czas zastanowienia się co powinniśmy w najbliższym czasie realizować. Nie chciałbym się wtrącać prezesowi AZS AWFiS profesorowi Tomiakowi, dlatego, że klub sportowy AZS AWFiS jest strukturą niezależną. Jestem daleki od tego, żeby prezesowi cokolwiek narzucać. W związku z tym, to co zarząd lub walne zgromadzenie w klubie sportowym zdecydują jest niejako święte. Z drugiej strony, uczelnia deklaruje pomoc temu przyuczelnianemu klubowi. Jestem jak najbardziej za utrzymaniem wysokiego poziomu gier zespołowych, ale trzeba twardo stąpać po ziemi. Należy bardzo poważnie zastanowić się nad kolejnym ruchem. Taką potencjalną możliwością jest na przykład rozwój tenisa stołowego. Mieliśmy Andrzeja Grubbę, Leszka Kucharskiego, Andrzeja Jakubowicza i wielu innych, nasza drużyna zdobyła Puchar Europy. Nie ma co snuć mżonek odnośnie powrotu do występów pucharowych, lecz myślę, że można by rozważać powrót drużyny do pierwszej ligi, a potem do ekstraklasy. Uważam, że w tej chwili aura ku temu się tworzy. Na sekcję tenisa stołowego nie trzeba aż takich nakładów finansowych, tym bardziej, że cała kadra narodowa w tenisie stołowym trenuje w Gdańsku. Gdyby stworzyły się odpowiednie warunki to byłaby możliwość pozyskania tych zawodników. Będę wspierał uczelniany i przyuczelniany sport, ale w tej trudnej sytuacji finansowej w jakiej jesteśmy muszę myśleć przede wszystkim o przetrwaniu uczelni.
Rozmawiał Tomasz Łunkiewicz
Fot. Maciej Kostun

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież