Mija 1000 dni rządów premiera Donalda Tuska i jego koalicji, rozpoczętych zamachem na TVP i pozostałe media publiczne oraz na urząd Prokuratora Krajowego. Tak się zaczęło. A potem był: siłowy nalot na siedzibę KRS; próby aresztowań polityków opozycji i odbieranie finansowania ich partiom; podważanie autorytetu ważnych instytucji państwowych, takich, jak NBP pod obecnym kierownictwem, Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny; próby unieważnienia wyniku wyborów prezydenckich i ustawiczne dezawuowanie kompetencji prezydenta Nawrockiego w kwestiach sądownictwa i polityki zagranicznej; wreszcie - jasno i wyraźnie: ogłoszenie przez premiera budowy nowego ustroju, czyli „demokracji walczącej”.
Ta „budowa” - podkreślmy to - trwa i się rozkręca! Oto, po nieprawomyślnym, bo z pominięciem prezydenta, zatwierdzeniu powołań czterech nowych sędziów TK, mamy dziś ponowną próbę psucia państwa - poprzez powołanie na stanowisko w tymże Trybunale czynnego polityka z kancelarii premiera, który miałby w nim zrobić „porządek”; na domiar złego, i jako prawnik - nie spełniającego wymogów formalnych. To powołanie miałoby w efekcie umożliwić prawny atak na Prezydenta w celu jego… zdymisjonowania. Trwają już nawet, co widać, przygotowywania w prorządowych „gadzinówkach”, a jednym z propagandowych motywów jest, że „Prezydent to promotor przestępców z Zondacrypto”. „Operacja Zondacrypto”, która właśnie odbywa się na naszych oczach, miałaby zresztą zlikwidować całą prawicową opozycję…
W oświadczeniu Stowarzyszenia „Godność” z lipca 2024 roku, podsumowującym okres 10 miesięcy władzy Tuska, pisaliśmy m.in.: „Koalicja rządząca krajem od 15 października 2023 systematycznie i bez żadnych zahamowań dokonuje gwałtu na praworządności. Lekceważy, unieważnia i drastycznie łamie obowiązujące przepisy, z Konstytucją włącznie. Niszczy przyjęte zasady i dobre obyczaje w uprawianiu polityki, demoluje ważne instytucje państwa. Prześladuje przeciwników politycznych”. Po dwóch latach ta opinia nic nie straciła na aktualności.
Pisaliśmy wówczas również o stanie gospodarki - o blokowaniu lub spowalnianiu fundamentalnych inwestycji, z CPK, portem w Świnoujściu czy drugą „atomówką” na czele. O mętnej polityce wobec Brukseli, skutkującej faktyczną zgodą na otwarcie granic dla nielegalnych emigrantów, tym razem płynących z Zachodu. O zrzeczeniu się wojennych reparacji wobec Niemiec… A także o przyzwoleniu na przywracanie wysokich emerytur byłym esbekom, co było i jest jedną z nielicznych, spełnianych obietnic przedwyborczych „uśmiechniętej koalicji” – realizowanych właściwie kosztem niedofinansowanych szpitali i ciężko chorych dzieci, nazbyt często jeżdżących z Polski na leczenie za granicą.
Nic się nie zmieniło! Dzisiaj można by jeszcze dodać: rosnące, gigantyczne zadłużenie budżetu państwa, rozpad i patologie w służbie zdrowia, horrendalne ceny paliw, prądu i żywności oraz złodziejstwo polityków PO okradających powodzian z należnych im pieniędzy. Natomiast bulwersującą nowością przy tej wyliczance może być niewątpliwie pytanie: czy my jako państwo jesteśmy rzeczywiście bezpieczni? Zadajemy je w kontekście latających bezkarnie nad Polską rosyjskich dronów, a nawet – jak ostatnio – rakiet, na które ani służby podległe rządowi, ani armia nie znajdowały właściwej odpowiedzi.
Stowarzyszenie „Godność, skupiające byłych działaczy „Solidarności” i więźniów politycznych z lat stanu wojennego, uważa, że Polska pod obecnymi rządami, naruszającymi konstytucję, i nieudolnymi w kierowaniu państwem, znalazła się w stanie zagrożenia – autorytaryzmem, marginalizacją gospodarczą, pauperyzacją społeczeństwa, a nawet ograniczeniem suwerenności... Oddaliśmy kraj, jako wyborcy, w ręce niebezpiecznych lub nieodpowiedzialnych ludzi. I ten błąd trzeba naprawić – aktywnością i obywatelskim oporem, a wreszcie kartką wyborczą. Nie ma lepszej odpowiedzi na to zagrożenie niż uruchomienie wewnętrznej siły narodu. Niż przebudzenie Polaków.
Potrzebny jest także apel do polityków opozycji, tworzących alternatywę wobec obecnego, szkodliwego układu władzy. Apel o to, aby – idąc wreszcie po rozum do głowy – zaczęli tworzyć szeroką koalicję zdolną do odzyskania Polski dla jej obywateli. Najlepiej pod auspicjami prezydenta Karola Nawrockiego – najpopularniejszego polskiego polityka.
"Jeśli historia czegoś uczy, to tego, że Polskę można pokonać, ale nigdy nie można jej zwyciężyć. Można ją zmusić do uległości, ale nigdy się nie podda. Nigdy nie zaakceptuje obcej dominacji i tłumienia danej jej przez Boga wolności".
Tę wypowiedź prezydenta Ronalda Reagana, który wraz z Janem Pawłem II wspierał naszą walkę w latach 80., dedykujemy Tobie, Szanowny Donaldzie, nasz były kolego z gdańskiej „Solidarności”, abyś ją sobie przypomniał. A najlepiej powiesił nad biurkiem, ku przestrodze – sobie i wszystkim urzędnikom Twojego rządu.
Andrzej Osipów, wiceprezes
Czesław Nowak, prezes
Stanisław Fudakowski, sekretarz
- 08/09/2026 17:26 - Drużyna Grubby dla szkoły 52 - 25 lat temu w Koblencji
- 03/09/2026 11:06 - Karnowski zarejestrował "podróbkę" - prawomocnie na rzecz SKT!
- 02/09/2026 18:59 - Epilog mszy...
- 31/08/2026 17:28 - Prof. Andrzej Nowak: W Sierpniu 80 zobaczyliśmy siebie nawzajem jako naród
- 30/08/2026 09:43 - Krzysztof Dośla: Co nam zostało z Sierpnia?











