W końcu nie zawiedli. Tylko raz przy ponad dwudziestotysięcznej publiczności udało się Lechii wygrać. Z... Legią. Pozbawiając ją tym samym mistrzostwa. Tym razem, przy rekordowej frekwencji, znów ograli "Wojskowych". Znów 1:0. Chyba już oficjalnie można mówić o PGE Arenie jako twierdzy. Oceny w skali 0-5. Mateusz Bąk (3,5) - Nie miał nic do roboty. NIC. Raz tylko nadpobudliwy Rzeźniczak chciał mu urwać nogę i w sumie tyle z zagrożenia pod bramką Lechii. ...