Pellowski: Rozważmy podatek obrotowy - biznes u prezydenta RP » W Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Biznesu przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej... Smoliński i Mueller w Tczewie o "Czasie Polski": *klęska budżetowa, *k... » - Każdy państwa głos jest ważny, każdy pojedynczy, wtedy przywrócimy Polsce dobre rządy, przywrócimy... Leszek Miller dla Frondy: Przewaga USA nad UE jest oczywista. Trzeba d... » „(…) jaką my mamy alternatywę? Albo Unia Europejska, albo Stany Zjednoczone. Porównując potencjał go... Proces w sprawie o ochronę dóbr osobistych śp. ks. prałata Henryka Jan... » Przed Sądem Apelacyjnym w V Wydziale Cywilnym w Gdańsku odbyło się ostateczne posiedzenie Sądu w spr... Polacy z Wolnego Miasta Gdańska » Wolne Miasto Gdańsk, powołane 15 listopada 1920 r. w Wersalu, było odrębnym organizmem państwowym le... Zbrodnia zapomniana. Pacjenci pomorskich szpitali psychiatrycznych – o... » Przełom XIX i XX w. przyniósł znaczne zmiany w postrzeganiu osób z zaburzeniami psychicznymi. W kraj... Kazimierz Smoliński: Las, który pamięta » Dla wielu Polaków symbolem niemieckich zbrodni na Pomorzu pozostaje Piaśnica. Tymczasem miejsc egzek... Zmarł Jerzy Gebert, legenda dziennikarstwa sportowego na Pomorzu » W wieku 95 lat zmarł Jerzy Gebert, legenda dziennikarstwa sportowego na Pomorzu, lekarz, autor książ... 135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej » "Gazeta Gdańska" doczekała 135 lat. Pierwszy numer odbito w 950 egzemplarzach z data wydawnicza 2 kw... Czesław Nowak z najwyższym odznaczeniem RP » W Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie Prezydent RP - Karol Nawrocki w dniu 6 marca odznaczył najwyżs...
Reklama
135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej
środa, 25 marca 2026 19:38
135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej
"Gazeta Gdańska" doczekała 135 lat. Pierwszy numer odbito w 950
Jacek...
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 11:26
Jacek...
Poznałem osobiście dziesiątki, jeśli nie setki ludzi polskiego
Tablica Łazarka
środa, 31 grudnia 2025 19:00
Tablica Łazarka
Wojciech Łazarek był piłkarzem, a później bardzo znanym trenerem

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
sobota, 18 października 2025 18:54
„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
Dzięki współpracy Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu

Sport w szkole

Rozdano medale w wioślarstwie halowym
sobota, 30 marca 2024 16:46
Rozdano medale w wioślarstwie halowym
22 marca w hali sportowej Szkoły Podstawowej 94 po raz kolejny

"Gdańska" w antrakcie

Żeglarz
piątek, 02 maja 2025 08:00
Żeglarz
Kapitan Nut odważny, romantyczny, bez skazy, poświęcił swoje
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
czwartek, 18 września 2025 17:09
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
Kompleks klasztorno-kościelny w Żarnowcu to perła północnych
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

W tonacji ekspresji Stefana Szmaja

Ocena użytkowników: / 23
SłabyŚwietny 
niedziela, 07 kwietnia 2024 14:42

Ostatnio trafił w moje ręce linoryt polskiego ekspresjonisty Stefana Szmaja. Co pewien czas w moich poszukiwaniach prac wybrzeżowych artystów przewijało się jego nazwisko.


Szmaj był twórcą nieco tajemniczym i zagadkowym. Mieszkał od 1935 roku w Gdyni, ale jako artysta związany z Wybrzeżem, tworzył w zupełnym zapomnieniu. Co mogło być przyczyną takiej sytuacji? Czy może jego współpraca i przynależność zaraz po odzyskaniu niepodległości do awangardowego, poznańskiego ugrupowania „Bunt”? Wydaje się, że być może, bowiem artyści awangardowych grup malarskich wśród reszty twórców zawsze znajdowali się na końcu hierarchii artystycznej, pomimo ich wysokich umiejętności twórczych. Szmaj należał wraz z Małgorzatą i Stanisławem Kubickimi do głównych przedstawicieli ugrupowania „Bunt”. Po krótkich studiach artystycznych w Monachium ze swoim kolegą Stanisławem Przybyszewskim mógł omawiać różne aspekty swojej twórczości, pogłębiać wiedzę plastyczną. Jednocześnie w tym samym czasie w 1919 roku ukończył studia medyczne. W roku 1935 już jako lekarz okulista przeprowadził się z Bydgoszczy do prężnie rozwijającej się Gdyni.


Ważną częścią ugrupowania „Bunt” było wydawanie dwutygodnika „Zdrój”. Pismo ukazywało się przez 5 lat w Poznaniu (1917-1922). Redaktorem naczelnym był Jerzy Hulewicz. Redaktorzy gazety byli dość bezkompromisowi, głosili konieczność radykalnych zmian w życiu społecznym i politycznym. Na łamach wydawnictwa publikowali m. in.: Stanisław Przybyszewski, Jan Kasprowicz, Władysław Orkan, Stefan Żeromski, Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Po roku działalności odszedł Stanisław Przybyszewski. Redakcję przejęli młodzi twórcy skupieni wokół artystów grupy „Bunt” m.in.: Jerzy Hulewicz, Małgorzata i Stanisław Kubiccy, Władysław Skotarek, Jan Wroniecki, August Zamoyski i Stefan Szmaj.

alt

Stefan Szmaj, Gdańsk, linoryt


Zapewne punktem zwrotnym kariery Szmaja była znajomość ze Stanisławem Przybyszewskim. Jak należy przypuszczać, ich przyjaźń przerodziła się w wiele przeróżnych pomysłów na życie, między innymi większe zwrócenie uwagi na sztukę, która okazała się wielką pasją Szmaja, zdolnego, obdarzanego dużą inteligencją lekarza.


Czas przynależności do poznańskiego ugrupowania przypadający na koniec drugiej dekady XX wieku to moment dużej aktywności artystycznej. Szmaj jako jeden z przedstawicieli ugrupowania „Bunt” nieco odróżniał się od innych jego członków. Pochodził ze środowiska o małym doświadczeniu plastycznym, dlatego jego spojrzenie mogło być często o wiele świeższe i nie tak radykalne jak innych kolegów, jego prace były bliższe natury, pozbawione były radykalnej abstrakcji, którą prezentowali inni członkowie ugrupowania. Swoje prace wykonywał w technice linorytu tak jak jego niemieccy koledzy.

alt

Stefan Szmaj, Autoportret III, linoryt, źródło: https://www.csw2020.com.pl/biogram/biogram-stefana-szmaja/


Od początku powstania „Bunt” utrzymywał kontakty z niemieckimi ruchami artystycznymi, ale także z polskimi ugrupowaniami: Jung Idysz w Łodzi i ugrupowaniem Polscy Ekspresjoniści w Krakowie przemianowanym później w grupę Formistów. Artysta z Poznania szczególnie w latach 1917-1922  w swojej pracy osiągnął wiele znaczących rezultatów, wówczas pojawiło się kilka znaczących prac, powstała teka linorytów zatytułowana „Topole” i nieco później, teka 12 prac zatytułowana „Morgue”.


Jako uczestnik kampanii wrześniowej, czas okupacji, kilka miesięcy artysta spędził w niemieckiej niewoli, później jako lekarz okulista leczył pacjentów w Łowiczu i Skierniewicach. Po wojnie powrócił do Gdyni, gdzie wydaje się, że jego aktywność artystyczna uległa znacznemu ograniczeniu. Co było tego powodem? To jedna z tajemnic, która otacza jego życie. Jego aktywność plastyczna uległa minimalizacji choć stosunkowo niedawno na rynku antykwarycznym pojawiły się 33 powojenne akwarele, widoki portu w Gdyni, które trafiły do miejscowego Muzeum.

alt

Stefan Szmaj, Topole V, linoryt, źródło: https://www.csw2020.com.pl/biogram/biogram-stefana-szmaja/


Dziś pamiętamy Stefana Szmaja jako wybitnego przedstawiciela przedwojennej, awangardowej grupy ekspresjonistów ”Bunt” z Poznania, utrzymującej stałe kontakty z berlińskim środowiskiem artystycznym. Sam Szmaj przez pewien czas mieszkał w Berlinie i tam spędzone lata uważane są za najbardziej twórcze w jego karierze. Jego linoryty wywołujące niepokój tkwią w obrazowości i plastyczności sztuki, którą Przybyszewski poddawał krytyce, uważał, że nie przyjmie się na polskim gruncie. Jednak prace Stefana Szmaja zaliczane są dziś do czołówki najbardziej reprezentatywnych dzieł polskiego ekspresjonizmu.

Stanisław Seyfried


Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież