Przełom XIX i XX w. przyniósł znaczne zmiany w postrzeganiu osób z zaburzeniami psychicznymi. W krajach anglosaskich, zgodnie z postulatem eugeniki negatywnej, której główny cel stanowiło eliminowanie ze społeczeństwa osób uznawanych za słabe, zaczęto poddawać chorych sterylizacji. Po objęciu władzy w Niemczech przez Adolfa Hitlera 30 stycznia 1933 r. ruch ten przybrał na sile. Dowodzą tego ustawy z lat 1934 i 1935. Pierwsza dotyczyła przymusowej sterylizacji osób z zaburzeniami oraz kalekich. Druga zakazywała zawierania związków małżeńskich z chorymi. Narodowosocjalistyczna propaganda przedstawiała chorych jako niezdolnych do życia w społeczeństwie, podkreślając wysokie koszty utrzymania zakładów leczniczych. Starano się przygotować niemieckie społeczeństwo do ostatecznej rozprawy z pacjentami.
II wojna światowa przyniosła kolejne zmiany w traktowaniu osób z zaburzeniami psychicznymi. Około połowy września 1939 r. w Sopocie odbyła się tajna narada, podczas której najważniejsi niemieccy politycy, włącznie z Hitlerem, podjęli decyzję o „eliminacji” chorych. Pod tym słowem kryły się masowe zbrodnie.
W przededniu wybuchu II wojny światowej na Pomorzu funkcjonowały dwa duże ośrodki dla osób chorych psychicznie. Jednym z nich był szpital psychiatryczny w Kocborowie nieopodal Starogardu wraz z filiami w Chojnicach i Gniewie, kierowany przez Stanisława Kryzana, a drugim szpital w Świeciu nad Wisłą, którego dyrektorem był Józef Władysław Bednarz. Na terenie pozostającym pod niemieckim zarządem działał szpital psychiatryczny w Prabutach (Riesenburg), a w Wolnym Mieście Gdańsku lecznica Srebrzysko (Silberhammer). Wszystkie te ośrodki wprzęgnięto w masową akcję zabijania pacjentów.
Pomorze zostało zajęte przez Wehrmacht już w pierwszych dniach września 1939 r. Rozpoczęto wówczas masowe zbrodnie na ludności cywilnej, podejmując dwie duże akcje. Akcja „Tannenberg” objęła przedstawicieli inteligencji, zaangażowanych w działalność patriotyczną i propolską. Druga akcja dotyczyła osób z zaburzeniami i kalek, w momencie rozpoczęcia wojny przebywających w pomorskich lecznicach psychiatrycznych.
Niemcy zajęli szpital w Kocborowie 2 września. Zdaniem świadków przebywało tam 1800 chorych. Obiekt odcięto kordonem wzmocnionym przez posterunki kontrolne. Pacjentów i personel objęto aresztem. Obowiązywała godzina policyjna. Kilka dni później przybyło kilku SS-manów oraz prof. dr Erich Grossmann, stojący na czele gdańskiej służby zdrowia. Około 10 września przybył nowy komisaryczny dyrektor Waldemar Schimanski vel Siemens i ponadtrzydziestoosobowe komando SS-manów wywodzące się ze struktur SS-Wachsturmbann „Eimann” z Gdańska. Na jego czele stał SS-Obersturmführer Georg Braunschweig. Towarzyszyła im specjalna komisja. Jej zadaniem było podzielenie pacjentów na cztery grupy. Do placówki zaczął również napływać niemiecki personel medyczny, przez cały okres okupacji zaangażowany w zbrodnie na pacjentach.
Niemcy podzielili pacjentów na grupy. Przede wszystkim zastosowano kryterium „rasowe”. Innym była możliwość wykonywania pracy fizycznej. W pierwszej grupie znaleźli się pacjenci żydowskiego pochodzenia i chorzy kryminaliści; w drugiej – ciężko chorzy, nierokujący szans na wyzdrowienie; w trzeciej – osoby średniochore; w czwartej – ci, którzy mogli wykonywać pracę fizyczną. Pacjenci z grup pierwszej i drugiej zostali przez Niemców wymordowani. Taki sam los spotkał część osób umieszczonych w grupie trzeciej. Masowe wywózki ze szpitala zapoczątkowano 22 września 1939 r.
Aby zachować pozory przed polskim personelem, który pozostał w kocborowskiej lecznicy, Niemcy rozpuszczali pogłoski, że pacjenci zostaną przewiezieni do innych zakładów na terenie „starej Rzeszy”, gdzie będą mieć lepsze warunki. Polacy wiedzieli jednak, że nie jest to zgodne z prawda – do szpitala szybko wracały ciężarówki przywożące z powrotem rzeczy należące do pacjentów. Te, które przedstawiały jakąś wartość, SS-mani dzielili między siebie.
Do Kocborowa relokowano również pacjentów z pozostałych lecznic. Najpierw pod koniec września 1939 r. przewieziono grupę około 60 chorych dzieci z Gniewa. Większość z nich zamordowano w czasie masowej egzekucji 11 stycznia 1940 r. w Lesie Szpęgawskim. 3 listopada 1939 r. koleją przewieziono 700 pacjentów ze Świecia. Kilka tygodni później na miejsce przybył transport co najmniej 500 pacjentów z Prabut (tamtejszy szpital przekształcono w koszary i lazaret dla Wehrmachtu). Nieznana pozostaje data przewiezienia i liczba chorych z lecznicy na Srebrzysku. Większość z nich zginęła z rąk SS-manów w Lesie Szpęgawskim. To właśnie tam między 22 września 1939 a 1 kwietnia 1940 r. w 13 masowych i 22 pomniejszych egzekucjach Niemcy pozbawili życia 1691 pacjentów. Podstawowymi metodami zabójstw był strzał w tył głowy z bliskiej odległości i zakatowanie tępym narzędziem.
Podobny przebieg miała akcja przejęcia filii Kocborowa w Chojnicach. Z chwilą wybuchu wojny umieszczono tam 218 pacjentów, wyłącznie mężczyzn. Akcję likwidowania chorych rozpoczęto około połowy września 1939 r. Na miejsce przybyła niewielka grupa SS-manów z SS-Wachsturmbann „Eimann”, a dowodzenie nad placówką przejął SS-Scharführer Christian Robert Schicks (Schiek). Powołano również komando egzekucyjne składające się z miejscowych Niemców. Do końca września niemal wszystkich chorych wymordowano w chojnickiej Dolinie Śmierci.
W szpitalu w Świeciu nad Wisłą w momencie rozpoczęcia okupacji przebywało do 2 tys. pacjentów. Szpital odcięto specjalnym kordonem, składał się on jednak wyłącznie z miejscowych Niemców. Nowym komisarycznym dyrektorem mianowano dr. Nebera, a akcję „likwidacji” nadzorował jego zastępca dr Godo Löhr. Tę placówkę również wizytował prof. Grossmann i tak samo jak w Kocborowie pacjentów podzieliła na grupy specjalna komisja lekarska. Egzekucje rozpoczęły się około połowy września 1939 r. i trwały do końca miesiąca. Przedstawiciele mniejszości niemieckiej zrzeszeni w paramilitarnej organizacji Selbstschutz Westpreussen wywozili chorych do różnych miejsc kaźni w grupach po około sto osób. Dotychczas udało się ustalić, że pacjentów mordowano w Grucznie, Jeżewie, Luszkowie, Mniszku-Grupie, Nekli, Rulewie i Terespolu Pomorskim. Szacuje się, że łącznie Niemcy zamordowali ponad 700 pacjentów. Pozostałych przewieziono do Kocborowa. Opustoszały szpital przekształcono w dom starców dla Niemców z republik nadbałtyckich.
Zbrodnie popełnione na pacjentach pomorskich lecznic psychiatrycznych popełnione jesienią i zimą 1939 r. kosztowały życie co najmniej 3 tys. chorych. Były to osoby niewinne, pozbawiane życia w imię zasad eugeniki negatywnej oraz chęci zachowania „czystości” niemieckiej nacji. Zbrodni dokonywano pod pozorem „relokowania” pacjentów do innych placówek. W rzeczywistości owa „relokacja” kończyła się w dołach śmierci jednego z pomorskich miejsc kaźni. Ludziom tym staramy się przywrócić tożsamość i należny im szacunek.
Mateusz Kubicki
IPN Gdańsk

- 31/03/2026 17:32 - Proces w sprawie o ochronę dóbr osobistych śp. ks. prałata Henryka Jankowskiego przełożony
- 31/03/2026 17:19 - Polacy z Wolnego Miasta Gdańska
- 31/03/2026 16:59 - Kazimierz Smoliński: Las, który pamięta
- 30/03/2026 07:10 - Zmarł Jerzy Gebert, legenda dziennikarstwa sportowego na Pomorzu
- 25/03/2026 19:38 - 135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej
- 17/03/2026 20:20 - Czesław Nowak z najwyższym odznaczeniem RP
- 11/03/2026 16:59 - Mocne wystąpienie Czarnka w Iławie: Tusk dusi Polskę











