Wolne Miasto Gdańsk, powołane 15 listopada 1920 r. w Wersalu, było odrębnym organizmem państwowym leżącym między Niemcami a odrodzoną Rzeczpospolitą Polską. Choć otrzymało częściową samodzielność, np. posiadało własne władze: ustawodawczą (parlament – Volkstag) i wykonawczą (Senat), symbole państwowe i walutę, było uzależnione od podmiotów międzynarodowych i najbliższych sąsiadów, zwłaszcza Polski, której zapewniono w Gdańsku prawa gospodarcze, w tym politykę celną, reprezentowanie interesów na arenie międzynarodowej i nadzór nad koleją. Miało być kompromisem w sporze polsko-niemieckim, stało się zaś źródłem konfliktu, który przerodził się w II wojnę światową.
Ludność polska i kaszubska stanowiła niewielki odsetek społeczeństwa gdańskiego, który nawet po wzmocnieniu poprzez napływ obywateli Rzeczypospolitej po 1920 r. nigdy nie osiągnął 10 proc. Największe skupiska Polaków znajdowały się w Gdańsku: w Śródmieściu, we Wrzeszczu (polski kwartał, tzw. Polenhof), Nowym Porcie, na Siedlcach (zwanych Szydlicami) czy w Oliwie. Wielu Polaków żyło w Sopocie i we wsiach powiatu Gdańskie Wyżyny (np. Ełganowo, Trąbki Wielkie, Kleszczewo) oraz na Wielkich Żuławach (Piekło, Szymankowo).
Polska społeczność była zróżnicowana. Z jednej strony byli to Polacy pochodzący od pokoleń z Gdańska lub Pomorza, którzy urodzili się i wychowali w zaborze niemieckim lub jeszcze w pruskim. Pochodzili z różnych warstw społecznych, z rodzin chłopskich, mieszczańskich (głównie trudniących się drobnym rzemiosłem i usługami), robotniczych i ziemiańskich. Z drugiej strony pokaźny odsetek stanowili Polacy, którzy po zakończeniu I wojny światowej przybyli z Wielkopolski, Kongresówki, Litwy, Małopolski, Śląska itd.
Bez względu na dzielące ich różnice, związane z pochodzeniem, statusem materialnym i wykonywanym zawodem, łączyło ich jedno – wyznanie rzymskokatolickie. Dążyli do budowy polskich kościołów w Gdańsku, zakładając w tym celu towarzystwa budowy polskich kościołów. Polskie świątynie udało się utworzyć we Wrzeszczu (kościół pw. Św. Stanisława Biskupa), w Śródmieściu (Kościół pw. Chrystusa Króla) i w Nowym Porcie (Kaplica pw. Matki Boskiej Częstochowskiej). Wokół polskich świątyń rozwijały się liczne inicjatywy społeczne i kulturalne: chóry, bractwa i towarzystwa, silnie akcentujące elementy religijne i patriotyczne. Polscy kapłani stawali się przywódcami polskiej społeczności. Z tego powodu po 1 września 1939 r. znaleźli się oni na liście największych zagrożeń dla narodu niemieckiego. Podczas dwóch wielkich egzekucji polskich działaczy z Wolnego Miasta Gdańska, 11 stycznia i 22 marca 1940 r., zamordowani zostali księża Bernard Wiecki, Franciszek Rogaczewski, Bronisław Komorowski i Marian Górecki.
Ignorując prawnie zagwarantowany dostęp do polskiej edukacji w Wolnym Mieście Gdańsku, władze gdańskie poddawały uczniów w tzw. senackich szkołach systematycznej germanizacji. Dlatego już w 1921 r. powstała Macierz Szkolna, która organizowała na tym terenie prywatne szkolnictwo oparte na programie nauczania obwiązującym w Rzeczypospolitej, z rozszerzonym nauczaniem języka niemieckiego. Zbudowano polski system edukacji od ochronek (przedszkoli) i szkół powszechnych do Gimnazjum Polskiego, w którym naukę kończono maturą. Powstały również Polska Szkoła Handlowa, Wyższa Szkoła Handlowa i Konserwatorium Muzyczne.
Ważną grupę kształtującą polską tożsamość narodową stanowili polscy nauczyciele, po wybuchu II wojny światowej – podobnie jak polscy księża – poddani bezwzględnej eksterminacji. Polski system edukacji utracił w egzekucjach w pierwszym kwartale 1940 r. tak wybitne osobowości, jak dr Władysław Pniewski, dr Michał Szuca, Alfons „Alf” Liczmański (zamordowany w Granicznej Wsi), Jan Jesikiewicz i dr Bernard Filarski – lekarz stomatolog zatrudniony przez Macierz Szkolną do opieki nad zdrowiem polskich dzieci.
Wokół polskiego szkolnictwa działały liczne polskie organizacje i towarzystwa stawiające sobie za cel wychowanie w duchu patriotycznym. Największe znaczenie i zasięg miały Związek Harcerstwa Polskiego oraz Klub Sportowy Gedania. Mimo zagwarantowania Polakom wielu praw gdańskie władze stosowały wobec nich szykany, korzystając z narzędzi administracyjnych. Zakazywano posługiwania się językiem polskim w urzędach, utrudniano uzyskiwanie zatrudnienia. Ważną rolę odgrywały w tych warunkach Polskie Koleje Państwowe, największe polskie przedsiębiorstwo gwarantujące cieszącą się szacunkiem dobrze płatną posadę. Polska kolej umożliwiała – dofinansowując lub udostępniając posiadane nieruchomości – rozwinięcie działalności wielu polskim organizacjom politycznym, społecznym i kulturalnym. Dzięki współpracy z PKP rozwijały się również polskie przedsiębiorstwa i działalności usługowe, np. restauracje dworcowe, które znalazły się w rękach polskich dzierżawców.
W Wolnym Mieście Gdańsku funkcjonowały też inne polskie i polsko-gdańskie instytucje, zapewniające polskiej społeczności pracę i warunki rozwoju: Komisariat Generalny RP, Rada Portu i Dróg Wodnych, Polski Urząd Pocztowo-Telegraficzny, Inspektorat Ceł na obszar Wolnego Miasta Gdańska, a także banki, spółki handlowe, kancelarie prawne i polskie media. Zatrudnieni tam Polacy, dobrze wykształceni, cieszący się stabilną sytuacją materialną, a przede wszystkim posiadający autorytet wśród rodaków, stali się poważnym problemem dla niemieckich władz Wolnego Miasta Gdańska.
Wraz z wybuchem wojny także oni zostali skazani na wytępienie. Na liście ofiar egzekucji dokonanych przez Niemców na polskich działaczach nieopodal obozu Stutthof 11 stycznia i 22 marca 1940 r. znaleźli się m.in. posłowie do Volkstagu: Bonifacy Łangowski i Antoni Lendzion, byli zwierzchnicy poczty polskiej: Anastazy Wika-Czarnowski i Bolesław Paszota, urzędnicy Rady Portu i Dróg Wodnych: Aleksander Różankowski, Michał Szuca, Jan Zdeb i kmdr Tadeusz Ziółkowski, bankowcy: dr Franciszek Kręcki, Feliks Muzyk i Czesław Tejkowski oraz dziennikarze i wydawcy: Mieczysław Czyżewski, Wilhelm i Zygmunt Grimsmann i Henryk Wieczorkiewicz.
Do aktów antypolonizmu dochodziło przez cały okres istnienia Wolnego Miasta Gdańska. Zakres działań był szeroki: od bojkotu polskich przedsiębiorstw po jawne akty agresji, od demolowania polskich sklepów, restauracji i prywatnych nieruchomości po przemoc fizyczną (pobicia, a nawet zabójstwa). Drastyczne przykłady stanowią zamordowanie polskiego kolejarza Bolesława Styrbickiego w styczniu 1931 r. czy napad i pobicie w święta Bożego Narodzenia 1937 r. kapelana polskiej załogi Westerplatte ks. Leona Bemke.
Wraz z wybuchem wojny niemiecki antypolonizm znalazł ujście w zbrodniczej eksterminacji. Ofiarami Niemców padli polscy kolejarze z rodzinami, inspektorzy celni w Szymankowie i polscy pocztowcy, którzy heroicznie bronili polskiego urzędu. Osadzenie w obozie Stutthof i jego podobozach było kolejną formą całkowitego wyniszczenia polskiego społeczeństwa z terenu Wolnego Miasta i byłego województwa pomorskiego, określanego przez Niemców „korytarzem”. Zbrodnia popełniona przez Niemców na polskich działaczach z 11 stycznia i 22 marca 1940 r. pozbawiła pozostałą ludność polską przywódców i pozostawiła do dziś niezabliźnione rany.
Karolina Masłowska
IPN Gdańsk

- 31/03/2026 17:32 - Proces w sprawie o ochronę dóbr osobistych śp. ks. prałata Henryka Jankowskiego przełożony
- 31/03/2026 17:11 - Zbrodnia zapomniana. Pacjenci pomorskich szpitali psychiatrycznych – ofiary zbrodni pomorskiej 1939 r.
- 31/03/2026 16:59 - Kazimierz Smoliński: Las, który pamięta
- 30/03/2026 07:10 - Zmarł Jerzy Gebert, legenda dziennikarstwa sportowego na Pomorzu
- 25/03/2026 19:38 - 135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej
- 17/03/2026 20:20 - Czesław Nowak z najwyższym odznaczeniem RP











