Joaquim Machado (Lechia): W pierwszej połowie dominowaliśmy nad rywalem i mieliśmy pięć stuprocentowych szans na strzelenia gola. Udało nam się wykorzystać jedną i potem Sadajew dostał czerwoną kartkę. W mojej opinii niesłusznie. W tej akcji nie zasłużył nie tylko na czerwoną, ale nawet na żółtą kartkę. To była zwyczajna walka o piłkę. W całej Europie gra się przecież bardzo ostro. W Polsce sędziowie są przeczuleni na punkcie Sadajewa, a rywale t ...