Dwa katastrofalne błędy poszczególnych graczy, brak siły ognia i interwencja życia bramkarza gości przyczyniła się do tego, że twierdza PGE Arena legła po raz pierwszy w tym roku. Szkoda. Bo zamiast włączyć się do walki o mistrzostwo, pozostaje tak naprawdę jedynie obrona cennego czwartego miejsca. Oceny w skali 0-5.Łukasz Budziłek (3) - Biedny jest ten chłopak czasami. Stara się ile wlezie, a i tak przez kuriozalne błędy obrońców musi wyciągać piłkę z siatki. ...