Dobra. Koniec taryfy ulgowej. Czas spojrzeć prawie w oczy. Zarząd, trenerzy i cała reszta tak mocno głaskali piłkarzy Lechii po głowach, że ci uznali, że bez względu na okoliczności pozostaną pupilkami. Otóż nie. Trzecia porażka z rzędu powinna równać się nie tylko salwie gwizdów z trybun, ale również wystawieniu czterech liter i ostremu laniu licowym pasem. Przez te prawie czterdzieści tysięcy ludzi na trybunach. Oceny w skali 0-5. ...