Po raz kolejny potwierdziło się, że derby rządzą się swoimi prawami. Faworyzowane Asseco było o krok od porażki, po raz kolejny tez okazało się, że w tym sezonie sopocianie nie potrafią rozgrywać końcówek spotkań. Jeszcze na 67 sek. przed końcem prowadzili 64:59, by przegrać po wolnych oddanych przez Sebastiana Kowalczyka już po regulaminowym czasie gry. Asseco Gdynia - Trefl Sopot 66:64 (21:16, 12:11, 20:18, 13:19). ...