Dalej mam wrażenie, że malowani działacze klubu, nic nie rozumieją z tragicznej historii Gedanii. Przykro mi to mówić, ale niestety…W wywiadzie dla „Gazety Gdańskiej” dr Janusz Trupinda mówił, że nie ta zielona murawa była najważniejsza, a bieżnia, po której maszerowali polscy patrioci z biało-czerwonymi flagami pod okien niemiec ...