Kiedy – jakiś czas temu – pracowaliśmy z Romanem Stinzigiem na książką „Kurort w cieniu PRL”, wielokrotnie zadawałem sobie pytanie o to, co było esencją życia towarzyskiego w Sopocie w latach 1945-1989 i z czego to miasto było wtedy najbardziej znane. Oczywiście, doskonale zdawaliśmy sobie obydwaj sprawę (zwłaszcza jako mieszkańcy), iż każda z kolejnych dekad PRL-u o w tym przypadku zupełnie inna opowieść i nieco odmienna specyfika sopockiego kurortu, wynikająca z dynamiki życia spo ...