Radni Gdańska: interpelacja o usunięcie flag i symboli państwa ukraińs... » Po tym, jak 27 maja br. Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych “Północ”... P. Czarnek w sali BHP » Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko premiera polskiego rządu po wybor... Manifestacja "S" w Warszawie. K. Dośla: Zielony Ład to trucizna » Ponad 200 tysięcy osób wzięło udział w dzisiejszej manifestacji "Solidarności" w Warszawie "Razem dl... Sumienie infułata » Po wielu latach starań środowisk patriotycznych udało się wreszcie w sposób należny uhonorować jedne... Szachrajstwa Karnowskiego - kaloryfery na kortach SKT? » Czy Jacek Karnowski, b. prezydent Sopotu, zamierzał na kortach Sopockiego Klubu Tenisowego wystawić ... "Mamy wreszcie Niezależne, Samorządne Związki Zawodowe!". Warta książk... » Gdański Oddział Instytutu Pamięci Narodowej wydał kolejną pozycję nawiązującą do czasów powstania NS... Finał 25. Wojewódzko-Metropolitalnego Konkursu Biblijnego im. Sł. Boże... » 9 maja w Zespole Szkół Salezjańskim w Rumi odbędzie się 25. jubileuszowy Wojewódzko-Metropolitalny K... Bosak w Gdyni, Mularczyk i Smoliński w Żukowie - polityczny weekend na... » Zapowiada się intensywny polityczny weekend na Pomorzu. Do Kwidzyna, Starogardu i Gdyni zawita jeden... Apel "Godności" w obronie czci ks. Jankowskiego » W poniedziałek 13 kwietnia Telewizja Polska wyemitowała sztukę teatralną pt. "Prałat" będącą obrzydl... Pellowski: Rozważmy podatek obrotowy - biznes u prezydenta RP » W Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Biznesu przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej...
Reklama
Szachrajstwa Karnowskiego - kaloryfery na kortach SKT?
sobota, 16 maja 2026 19:41
Szachrajstwa Karnowskiego - kaloryfery na kortach SKT?
Czy Jacek Karnowski, b. prezydent Sopotu, zamierzał na kortach
Krajobraz po bitwie... Co w Lechii...
środa, 03 czerwca 2026 14:04
Krajobraz po bitwie... Co w Lechii...
Nie minęło jeszcze dwa tygodnie po sensacyjnej degradacji Lechii
Tablica Łazarka
środa, 31 grudnia 2025 19:00
Tablica Łazarka
Wojciech Łazarek był piłkarzem, a później bardzo znanym trenerem

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
sobota, 18 października 2025 18:54
„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
Dzięki współpracy Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu

Sport w szkole

Rozdano medale w wioślarstwie halowym
sobota, 30 marca 2024 16:46
Rozdano medale w wioślarstwie halowym
22 marca w hali sportowej Szkoły Podstawowej 94 po raz kolejny

"Gdańska" w antrakcie

Żeglarz
piątek, 02 maja 2025 08:00
Żeglarz
Kapitan Nut odważny, romantyczny, bez skazy, poświęcił swoje
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
czwartek, 18 września 2025 17:09
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
Kompleks klasztorno-kościelny w Żarnowcu to perła północnych
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

Rozmowa z Jerzym Jastrzębowskim

PDF
Drukuj
Email


Byliśmy prawdziwą drużyną
Prawdziwą furorę robi ostatnio na wybrzeżowych boiskach drużyna oldbojów Lechii. Gdańszczanie odnieśli już trzy efektowne zwycięstwa w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim, wygrywając po drodze 5:0 z Rozstajami Gdańsk oraz po 6:0 z Fosforami Wiślinka i KP Starogard Gdański. Trenerem tego zespołu jest, a jakżeby inaczej, Jerzy Jastrzębowski pod którego wodzą biało-zieloni wywalczyli 26 lat temu to trofeum i awansowali z III ligi do ekstraklasy.
- Kto był pomysłodawcą powołania do życia tej sentymentalnej poniekąd drużyny?
- Ten zespół powstał z inicjatywy jego obecnego kierownika, Zbyszka Zalewskiego. "Gebels" zadzwonił do mnie i zapytał, czy znowu nie poprowadziłbym chłopaków. Po odejściu z Bałtyku nie podjąłem pracy w innym klubie i z radością zgodziłem się objąć drużynę, do której czuję wielki sentyment. Cieszę się, że mają w niej okazję występować prawdziwi lechiści. I ci trochę młodsi i trochę starsi.
- Które jest to już pańskie podejście do Lechii?
- Nie określiłbym tego w ten sposób, bo teraz działamy społecznie. Ale uwzględniając Lechię/Polonię prowadzę biało-zielonych czwarty raz.
- Mamy trenera sprzed 26 lat. Kto jeszcze z tamtego składu gra w tym zespole?
- Są bracia Andrzej i Janusz Wydrowscy, Romek Józefowicz, Lech Kulwicki, Andrzej Marchel i Jarosław Pajor. Pojawił się również bramkarz Marek Woźniak. Chcielibyśmy żywcem przenieść całą ówczesną drużynę, ale wiadomo, że z różnych względów, chociażby odległego miejsca zamieszkania, nie wszyscy mogą z nami zagrać.
- Na miejscu jest Aleksander Cybulski, ale on, mając na karku 47 lat, wciąż występuję na ligowych boiskach i u was grać nie może.
- Olek to fenomen. W tym wieku wciąż prezentuje znakomitą formę, a zdrowia, umiejętności, sylwetki i kondycji może mu zazdrościć wielu znacznie młodszych piłkarzy.
- Innym fenomenem jest z pewnością Leszek Kulwicki?
- Zgadzam się. "Jadzia" ma już 58 lat, a w ostatnim meczu z KP Starogard Gdański, w którym to zespole większość zawodników mogłoby być, z racji wieku, nie jego synami ile wręcz wnukami, świetnie zagrał na środku obrony i niczym nie ustępował młodszym kolegom. To był prawdziwy popis piłkarskiej mądrości. Pewnych rzeczy można się nauczyć, ale niektórych, jak umiejętności ustawienia się i antycypacji zagrań rywala, nie da się wytrenować. Z tym trzeba, podobnie jak Leszek, zwyczajnie się urodzić.
- Wróćmy do tych pięknych chwil sprzed lat. Czy obejmując jako młody szkoleniowiec Lechię po spadku do III ligi w 1982 roku przypuszczał pan, że w ciągu dwóch lat awansujecie do ekstraklasy, zdobywając po drodze Puchar i Superpuchar Polski, a kwintesencją tych sukcesów będzie rywalizacja w Pucharze Zdobywców Pucharów z Juventusem Turyn?
- Byłbym osobą bardzo zadufaną w sobie, gdybym powiedział, że w to wierzyłem. Owszem, będąc razem z Józiem Gładyszem szkoleniowcami na dorobku marzył nam się spektakularny wynik, ale nikt nie przypuszczał, że uda nam się to osiągnąć tak szybko i w takim stylu.
- Co było siłą tamtego zespołu?
- Byliśmy prawdziwą drużyną. Udało nam się stworzyć fajny kolektyw, w których 80 procent chłopaków wywodziła się z Gdańska. Po awansie do II ligi pozyskaliśmy trzech zawodników, Jurka Kruszczyńskiego, Maćka Kamińskiego i Olka Cybulskiego, którzy zostali od razu zaakceptowani przez kolegów. Do dzisiaj mówi się, że były to najlepsze transfery Lechii. Do tego towarzyszyło nam ogromne zainteresowanie kibiców, była atmosfera, były wyniki. Były też, o czym mało kto pamięta, problemy finansowe, ale to nie miało wpływu na postawę chłopaków.
- Co pan obecnie porabia?
- Na razie prowadzę tylko oldbojów Lechii. Wcześniej trenowałem Bałtyk Gdynia, ale odszedłem z tego klubu w dziwnych okolicznościach po wywalczeniu awansu do II ligi.
- Dlaczego dziwnych? Przecież każdy pracodawca ma prawo wybierać sobie pracowników.
- Ja tego nie neguję. Ma takie prawo, ale ważna jest też forma i czas. Miałem umowę do czerwca, ale prezes w rozmowie, której świadkami były inne osoby zapewniał mnie, że nadal będę prowadził Bałtyk, a podpisanie nowego kontraktu jest tylko kwestią czasu. Tymczasem działacze zatrudnili innego szkoleniowca, a ja zostałem trochę na lodzie. Przecież w żadnym klubie nie czekają na przyjście trenera do ostatniej chwili, tylko chcą tę kwestię jak najszybciej mieć za sobą. Kiedy odchodziłem z Gdyni wszystkie miejsca były już obsadzone. Czyli było pozamiatane.
Rozmawiał
Marcin Domański

Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież