Zmiany w Muzeum Narodowym w Gdańsku » Przebywający na Wybrzeżu Jarosław Sellin, wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego podczas konf... 300 tys. zł na wojaże - gdańskie trampy » Mimo licznych publicznych lamentów na niedofinansowanie samorządów prezydent Gdańska A. Dulkiewicz i... Piotr Dzik: Wigilia od 1991 » 24 grudnia ubiegłego roku po raz 31. odbyła się wigilia dla ubogich. Na pytania związane z wydarzeni... Bartłomiej Obajtek: Lasy Państwowe przeciwne unijnej ingerencji w zarz... » Polska jest potęgą światową w przemyśle drzewnym. Samorządy nie mogą funkcjonować bez dobrej współpr... Radni PiS chcą debaty o systemie FALA » Radni klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska chcą rozmawiać o systemie FALA. W czwartek o godz. 17.00 zap... W tygodniku „Sieci”: Jechaliśmy polskim Leopardem! » Bohaterem nowego numeru „Sieci” jest Leopard 2 – niemiecki czołg, który może zmienić losy wojny na U... Działacze PiS pytają o plany miasta wobec terenów na których miały pow... » Miasto Gdańsk zrezygnowało z planów budowy parkingów kubaturowych w centrum Gdańska nie będzie. Prze... Nie żyje były prezydent Gdańska Franciszek Jamroż » W środę przed południem w wieku 79 lat zmarł Franciszek Stefan Jamroż. W latach 90. ubiegłego stulec... „Wejście w historię”: Enigma » 25 stycznia w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku odbyło się pierwsze w tym roku wydarzenie w ramach... Gdańsk - nazwy dzielnic, których nie ma » Niedawno z przestrzeni publicznej zniknęły tablice z nazwami niektórych części administracyjnych Gda...
300 tys. zł na wojaże - gdańskie trampy
czwartek, 02 lutego 2023 17:33
300 tys. zł na wojaże - gdańskie trampy
Mimo licznych publicznych lamentów na niedofinansowanie samorządów
ZAKSA wrzuciła Trefla z Pucharu Polski
środa, 01 lutego 2023 20:54
ZAKSA wrzuciła Trefla z Pucharu Polski
Na ćwierćfinale zakończyli siatkarze Trefla udział w Pucharze
Rusza karuzela...
piątek, 27 stycznia 2023 15:18
Rusza karuzela...
W piątek budzi się z krótkiego, zimowego snu futbolowa karuzela
Lechia zdobyła punkt w rekordowo długim meczu
sobota, 04 lutego 2023 20:52
Lechia zdobyła punkt w rekordowo długim meczu
To było jedno z najdłuższych spotkań w historii piłkarskiej

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Ignacy Klukowski, Pomorzanin z wyboru”
niedziela, 22 stycznia 2023 12:04
„Ignacy Klukowski, Pomorzanin z wyboru”
Ukazała się kolejna publikacja poświęcona Ignacemu Klukowskiemu
Aktywne półkolonie z GZSiSS
niedziela, 29 stycznia 2023 21:49
Aktywne półkolonie z GZSiSS
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego na okres ferii

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Święto kina w Toruniu – Festiwal EnergaCamerimage
środa, 16 listopada 2022 09:02
Święto kina w Toruniu – Festiwal EnergaCamerimage
12 listopada rozpoczął się 30. Międzynarodowy Festiwal Sztuki
„Spotkanie z rolnikami” w Malborku
wtorek, 28 czerwca 2022 13:33
„Spotkanie z rolnikami” w Malborku
27 czerwca 2022 roku w Magazynie Malbork Elewarr Sp. z o.o. odbyło
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

W tygodniku „Sieci”: Czy bohaterska Ukraina pokona imperium zła

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 07 marca 2022 10:18

W specjalnym numerze tygodnika „Sieci”, poświęconym napaści putinowskiej Rosji na Ukrainę, komentatorzy oceniają działania agresora, cele i charakter polityki Putina czy taktykę obronną Ukrainy i znaczenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W tygodniku także wywiad z Andrijem Deszczycą, ambasadorem Ukrainy w Polsce.


Andrij Deszczyca, ambasador Ukrainy w Polsce, w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi („Jestem dumny z mojego narodu, jego armii i prezydenta”) ocenia obecną sytuację Ukrainy jako dramatyczną. Wskazuje, że winnym tej katastrofy jest obecny przywódca Rosji, który jest w swoim zachowaniu nieobliczalny.
– Putin jest zdolny do wszystkiego, nie cofnie się przed niczym. Posunął się do ataku na Zaporoską Elektrownię Jądrową. To potwierdzenie, że może wykorzystać i broń jądrową. Nie szanuje żadnych reguł, nie zna żadnych granic. Świat musi zrobić wszystko, by go powstrzymać. My wszyscy musimy zrobić, co w naszej mocy! Jeżeli wskutek jego działań wybuchnie elektrownia jądrowa lub użyje on broni atomowej – zginiemy wszyscy. Dlatego musimy się bardzo mocno trzymać razem i walczyć przeciw Putinowi. Dziś cały świat już widzi, że Putin to nie tylko morderca dzieci, lecz i niebezpieczny szantażysta, który terroryzuje świat wojskowym użyciem elektrowni jądrowej przeznaczonej przecież do celów pokojowych – czytamy.

Andrij Deszczyca zauważa też, co mogłoby dać przewagę Ukraińcom w konflikcie.
– Bardzo by nam pomogło zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą i wszelki sprzęt, który pozwoliłby lepiej chronić nasze niebo przed bandyckimi nalotami. Bitwa o niebo zdecyduje o wszystkim.
Ambasador Ukrainy bardzo chwali Polaków za wsparcie, jakiego udzielają jego rodakom.
– Chcę skorzystać z okazji i podziękować narodowi polskiemu za pomoc udzielaną Ukrainie i Ukraińcom. Za to, co jest wysyłane do mojego kraju, za to, co otrzymują moi rodacy uciekający do Polski przed wojną. Za serdeczność i ciepło. Gdy o tym myślę, mówię, panowie to widzą, nie mogę ukryć wzruszenia. Bardzo dziękuję! To jest coś niesamowitego.


W artykule „Najlepsi pomocnicy Putina” Andrzej Nowak, prof. nauk humanistycznych i sowietolog podkreśla, że Putin zawsze traktował Zachód jako wroga. Dostrzegały to prawie wszystkie polskie rządy, opracowując model dyplomacji, który pomagał zabezpieczać polskie interesy.

Ów konsens, symbolicznie nazywany linią Giedroycia, można streścić tak: budujmy najpierw stabilne, jak najlepsze relacje z Litwą, Białorusią i Ukrainą, by potem ewentualnie próbować rozmawiać z Rosją. Nie odwrotnie. Z Białorusią się nie udało. Nie z polskiej winy raczej. Z Litwą bywało trudno, ale w kwestiach polityki międzynarodowej do 2008 r. łączyła nas z Wilnem bardzo efektywna współpraca – zwłaszcza we wspólnym wydaniu prezydentów Kaczyńskiego i Adamkusa. Najważniejsza jest w tym pasie naszych wschodnich sąsiadów oczywiście Ukraina. I to uznawali wszyscy kolejni premierzy rządów RP. To właśnie postanowił przekreślić Donald Tusk po wygranych jesienią 2007 r. wyborach, odcinając się od tej linii politycznej, którą wciąż reprezentował prezydent Kaczyński. „Moskwa najpierw!” – to było hasło nowej polityki wschodniej, jakiej nie żyrował wcześniej nawet rząd Oleksego czy Cimoszewicza. I tam też najpierw, a nie do Kijowa, w odróżnieniu od wszystkich bodaj swoich poprzedników od czasów Jana Olszewskiego, pojechał w lutym 2008 r. Tusk. Historyk zauważa, że również bliscy współpracownicy Donalda Tuska źle oceniali sytuację międzynarodową. Jeden z najbliższych jego doradców, Bartłomiej Sienkiewicz, uczynił swym znakiem firmowym odrzucenie „dogmatu Giedroycia” i „chłodny realizm” w stosunkach z Ukrainą zwłaszcza. Radosław Sikorski natomiast reprezentuje konsekwentnie jedną myśl: rozmawiać trzeba z silniejszymi sąsiadami, z Rosją i Niemcami, nawet na kolanach (tu „murzyńskość” nie jest problemem), na słabszych można krzyczeć albo ich zignorować – czytamy.


Grzegorz Górny w artykule „Niezwykła przemiana Wołodymyra Zełenskiego” omawia zmianę, jaka dokonała się w postrzeganiu prezydenta Ukrainy. Przypomina, że kiedy… Wołodymyr Zełenski został w 2019 r. wybrany na prezydenta Ukrainy, większość środowisk manifestujących swój patriotyzm, przywiązanie do tradycji narodowej i niechęć wobec Moskwy wpadła w rozpacz. Ich naturalnym kandydatem był Petro Poroszenko, który budował swą kampanię na trzech filarach: armia, język i religia, podkreślając konieczność wzmacniania tożsamości narodowej Ukraińców w trudnych czasach konfrontacji z Rosją. Okazało się jednak, że naród wolał kabareciarza, komika i tancerza bez żadnego doświadczenia politycznego [...].

Górny podkreśla jednak: Dziś ci sami, którzy załamywali wtedy ręce nad nowo wybranym prezydentem, są pełni podziwu dla niego za bohaterską postawę w czasie rosyjskiej agresji. Także media na całym świecie piszą o niezwykłym fenomenie komika, który nagle przemienił się w męża stanu.

Górny drogę prezydenta Ukrainy do polityki, która rozpoczęła się dzięki jego roli w serialu „Sługa narodu”: Film jest opowieścią o nauczycielu historii Wasylu Hołobrodce z Kijowa, który zostaje prezydentem Ukrainy. Człowiek znikąd, spoza jakichkolwiek układów politycznych, wytacza walkę chorobom drążącym państwo i obnaża hipokryzję elit władzy [...]. W roku 2018 Zełenski ogłosił, że staje do wyborów prezydenckich. Jego kampania przypominała scenariusz komediowego serialu [...]. Ukraińcy, którzy polubili uczciwego i bezkompromisowego nauczyciela historii, postanowili dać kredyt zaufania odtwórcy głównej roli i wybrali go w 2019 r. na prezydenta. Kilka miesięcy później partia Wołodymyra Zełenskiego - Sługa Narodu wygrała także wybory parlamentarne [...].


Stanisław Janecki w artykule „Jak Morawiecki pokonał Tuska” omawia różnice w polityce wobec Niemiec premierów Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska. Zauważa, że… Morawiecki od początku swego urzędowania próbował Niemców i Niemcy zmienić, Tusk starał się do Niemców dostosować. Autor opisuje, co przyświecało premierowi, według jego słów, podczas rozmów w Berlinie: „Po to przyjechałem do kanclerza Olafa Scholza, żeby wstrząsnąć sumieniem Niemiec, żeby zdecydowali się w końcu na rzeczywiście miażdżące sankcje, które będą tak zdecydowane, żeby wpłynęły na decyzje Kremla, żeby wpłynęły na decyzje Putina [...]”. Janecki podkreśla również: Akcja Mateusza Morawieckiego ma szansę na dłużej zmienić Niemcy i skończyć z ich egoistyczną polityką. A zmiana w Niemczech to także szansa na zmianę w całej Europie (nie tylko w Unii Europejskiej). Donald Tusk nigdy nawet nie pomyślał, że to można zrobić. Wręcz przeciwnie – utwierdzał Niemców w przekonaniu, że postępują słusznie.

Autor informuje, jakie działania zadeklarował kanclerz Scholz, m.in. wsparcie Ukrainy, także dostawami broni, nałożenie sankcji na Rosję i inwestycje w obronę. Janecki przybliża sposoby, jakie wykorzystał premier Morawiecki: [...] odwołał się do kapitału moralnego Niemców, czyli jedynej instancji, dzięki której w relacjach z Niemcami można coś ugrać [...]. Premier Morawiecki uznał, że za niemiecki problem, a nawet niemiecką winę, można uznać uzależnienie się od Rosji. Całkiem słusznie, gdyż w tym samym czasie, gdy chciał wstrząsnąć sumieniem Niemiec, rosyjskie wpływy w polityce, gospodarce, mediach, kulturze czy sporcie zaczęły być w Niemczech traktowane jako wstydliwe, a nawet złe w sensie moralnym.


Gen. broni Bogusław Samol w rozmowie z Andrzejem Rafałem Potockim („Jaka jest armia Putina”) ocenia dotychczasowe działania Rosjan podczas agresji na Ukrainę. Przypomina, że przed rozpoczęciem wojny Putin akcentował ważność Kijowa w jego polityce historycznej i obecnej – odbudowy potęgi Federacji Rosyjskiej. W związku z tym strona ukraińska uprzedziła zamiary strony rosyjskiej, domyślając się, jaka będzie strategia wojenna Rosjan [...]. Ukraińcy pokazali Rosjanom, że nie mogą sobie paradować, jak zapewne na początku inwazji sobie wyobrażali. Ukraińcy zawiesili wysoko poprzeczkę Rosjanom [...]. Dziś, w ósmym dniu operacji, widać, że Ukraińcy przyjęli słuszną strategię obrony Kijowa.

Gen. broni Bogusław Samol odpowiada również na pytania dotyczące potencjalnych błędów Rosjan przy zdobywaniu lotnisk w pobliżu Kijowa:
– W moim przekonaniu rosyjska operacja desantowa była po prostu źle przygotowana. Myślę, że Rosjanie zlekceważyli zdolności ukraińskich dowódców i przecenili stopień wyszkolenia rosyjskich żołnierzy, za co przyszło im zapłacić krwią. Wygląda na to, że operacja została przygotowana niezgodnie ze sztuką wojenną [...]. Podstawą obrony jest dobre rozpoznanie przestrzeni powietrznej oraz obrony przeciwlotniczej lotniska. Operacja powietrznodesantowa nie może się powieść, jeżeli wymienione systemy obrony nie zostały zniszczone uderzeniami rakietowo-lotniczymi. Kolejnym błędem strony rosyjskiej było złe urzutowanie rzutu powietrznego i złe współdziałanie z wojskami desantowymi. To doprowadziło do porażki – Stwierdza Bogusław Samol i jednocześnie zaznacza, że trudno stwierdzić, czy Rosjanie przecenili znaczenie swoich wojsk powietrznodesantowych: – Ja bym jednak nie lekceważył jednostek powietrznodesantowych rosyjskich i staram się myśleć, jak im przeciwdziałać bez względu na to, jak działają. Może się w przyszłości okazać, że Rosjanie wyciągną wnioski z tych operacji i nas zaskoczą.

Rozmówca Andrzeja Rafała Potockiego komentuje także działania Ukraińców, którzy według niego…
– [...] nie popełniają błędów. Spisują się świetnie. Mimo to Rosjanie krok po kroku osiągają cele taktyczne i miejscami operacyjne, jednak co do celów strategicznych to jeszcze mają daleką drogę [...]. Oczywiście życzę Ukraińcom, żeby zadawali jak największe straty Rosjanom, ale te, które w tej chwili podawane są w mediach, nie są zbyt duże. Jednocześnie podkreśla, że dane te mogą być niedoszacowane i prawdziwe poznamy po zakończeniu działań.


W tygodniku także komentarze bieżących wydarzeń pióra Krzysztofa Feusette’a, Doroty Łosiewicz, Bronisława Wildsteina, Andrzeja Rafała Potockiego, Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej, Samuela Pereiry, Jerzego Jachowicza, Wojciecha Reszczyńskiego, Aleksandra Nalaskowskiego, Jana Pospieszalskiego, Katarzyny Zybertowicz.


Więcej w nowym, specjalnym wydaniu tygodnika „Sieci”. Artykuły z bieżącego wydania dostępne online od 7 marca br. w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież