Niby zwycięzców się nie sądzi, ale mus to mus. Wydawało się, że Lechia przegra z beniaminkiem. Że znów Płock znajdzie sposób na Gdańsk. Na szczęście udało się ponownie w tym sezonie odwrócić losy meczu. Zadecydowały tak naprawdę indywidualności i łut szczęścia, bo drużyna grała sporo poniżej oczekiwań. Irytuje ta huśtawka, ale - nie oszukujmy się - patrząc na tabelę, nie mamy prawa do narzekań. Oceny w skali 0-5. ...