Jak się przełamywać, to na Lechii. Od lat to sformułowanie pasuje jak ulał. Teraz było tak samo. Śląsk w końcu wygrał. Ale nie da się ukryć, że Lechia go do tego zaprosiła. Fatalna pierwsza połowa i błąd Kuciaka w drugiej pozbawiły biało-zielonych punktów. Ale mogli to wygrać. Mogli i widać było, że chcieli. Tylko znów zawodziła skuteczność i głowa. Oceny w skali 0-5. ...