Apel "Godności" w obronie czci ks. Jankowskiego » W poniedziałek 13 kwietnia Telewizja Polska wyemitowała sztukę teatralną pt. "Prałat" będącą obrzydl... Pellowski: Rozważmy podatek obrotowy - biznes u prezydenta RP » W Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Biznesu przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej... Smoliński i Mueller w Tczewie o "Czasie Polski": *klęska budżetowa, *k... » - Każdy państwa głos jest ważny, każdy pojedynczy, wtedy przywrócimy Polsce dobre rządy, przywrócimy... Leszek Miller dla Frondy: Przewaga USA nad UE jest oczywista. Trzeba d... » „(…) jaką my mamy alternatywę? Albo Unia Europejska, albo Stany Zjednoczone. Porównując potencjał go... Proces w sprawie o ochronę dóbr osobistych śp. ks. prałata Henryka Jan... » Przed Sądem Apelacyjnym w V Wydziale Cywilnym w Gdańsku odbyło się ostateczne posiedzenie Sądu w spr... Polacy z Wolnego Miasta Gdańska » Wolne Miasto Gdańsk, powołane 15 listopada 1920 r. w Wersalu, było odrębnym organizmem państwowym le... Zbrodnia zapomniana. Pacjenci pomorskich szpitali psychiatrycznych – o... » Przełom XIX i XX w. przyniósł znaczne zmiany w postrzeganiu osób z zaburzeniami psychicznymi. W kraj... Kazimierz Smoliński: Las, który pamięta » Dla wielu Polaków symbolem niemieckich zbrodni na Pomorzu pozostaje Piaśnica. Tymczasem miejsc egzek... Zmarł Jerzy Gebert, legenda dziennikarstwa sportowego na Pomorzu » W wieku 95 lat zmarł Jerzy Gebert, legenda dziennikarstwa sportowego na Pomorzu, lekarz, autor książ... 135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej » "Gazeta Gdańska" doczekała 135 lat. Pierwszy numer odbito w 950 egzemplarzach z data wydawnicza 2 kw...
Reklama
135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej
środa, 25 marca 2026 19:38
135 lat Gazety Gdańskiej - wydanie specjalne o Zbrodni Pomorskiej
"Gazeta Gdańska" doczekała 135 lat. Pierwszy numer odbito w 950
Jacek...
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 11:26
Jacek...
Poznałem osobiście dziesiątki, jeśli nie setki ludzi polskiego
Tablica Łazarka
środa, 31 grudnia 2025 19:00
Tablica Łazarka
Wojciech Łazarek był piłkarzem, a później bardzo znanym trenerem

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
sobota, 18 października 2025 18:54
„Racjonalny” romantyk i mistyk epoki danych
Dzięki współpracy Związku Polskich Artystów Plastyków Okręgu

Sport w szkole

Rozdano medale w wioślarstwie halowym
sobota, 30 marca 2024 16:46
Rozdano medale w wioślarstwie halowym
22 marca w hali sportowej Szkoły Podstawowej 94 po raz kolejny

"Gdańska" w antrakcie

Żeglarz
piątek, 02 maja 2025 08:00
Żeglarz
Kapitan Nut odważny, romantyczny, bez skazy, poświęcił swoje
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
czwartek, 18 września 2025 17:09
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
Kompleks klasztorno-kościelny w Żarnowcu to perła północnych
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

Sopockie co nieco: Czyj plac?

Ocena użytkowników: / 22
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 15 stycznia 2018 10:53

altWygląd i funkcjonalność Placu Przyjaciół Sopotu od samego początku funkcjonowania w dotychczasowej formule spotykała się z krytyką mieszkańców i użytkowników. „Betonowa pustynia”, „lotnisko”, „Plac nieprzyjaciół Sopotu” – to tylko kilka określeń, z którymi się spotykaliśmy. Moim zdaniem zabrakło w tej sprawie nie tylko spójnej, architektonicznej wizji, która harmonijnie połączyłaby historyczne dziedzictwo tego miejsca z otaczającą przyrodą i miastotwórczymi funkcjami. Przede wszystkim zabrakło chęci wcześniejszej konsultacji nowego projektu zabudowy centrum Sopotu z mieszkańcami, co powinno być wręcz obowiązkowe przy tak dużych inwestycjach, mocno ingerujących w miejską tkankę. Kiedy opozycyjni radni „Kocham Sopot” krytykowali brak odpowiedniej do tego miejsca zieleni, usłyszeli – chyba dość ironiczne – zapewnienia ówczesnego wiceprezydenta o mobilnych trawnikach (?), które miały załatwić tę sprawę. Nie powinno nas zatem dziwić, że duża część sopocian wręcz zatęskniła za starą wizją tego placu, w którym było miejsce na trawniki, kwietne klomby, krzewy, wysokie drzewa, rzeźby czy dominantę w postaci fontanny (jako wyrazistego miejsca spotkań) i wytyczone trasy spacerowe.


Postawiono zatem poprawić to, to co wcześniej zostało - za wiedzą prezydenta (bo przecież to nie radni decydowali o ostatecznym wyglądzie tego miejsca) najpierw bezpowrotnie zniszczone. Tym samym prezydent przyznał się w ten zawoalowany sposób do klęski swojego autorskiego pomysłu na to ważne, centralne miejsce w Sopocie. Ten plac to przecież samo serce kurortu, z którym sopocianie dziś w zdecydowanej większości się nie utożsamiają i uważają za porażkę. Czy ktoś poniesie jakiekolwiek konsekwencje za wyrzucone w ten sposób w błoto pieniądze sopocian? Nie sądzę, bo oczywiście oficjalnie nikt nie poczuwa się do winy. Ot, taki anonimowy „wypadek przy pracy”. Naprawdę „anonimowy”?!


Przypominam też sobie zapewnienia, że miasto zorganizuje otwarty konkurs na miejską fontannę w centralnej części tego placu. To kolejna niewykorzystana, zmarnowana szansa na zapytanie sopocian, czego od takiego miejsca oczekują! Bo fontanna w końcu powstała, ale raczej nie zyskała wielkiej sympatii mieszkańców. Może właśnie dlatego, że nikt ich wcześniej nie pytał o zdanie? Jak wynika z internetowej sondy portalu www.trójmiasto.pl, tylko ok. 11 % zapytanych akceptuje aktualny wygląd tego miejsca, przeciętnie ocenia je 42%, a „fatalnie, trzeba wymyślić nowy projekt jego zagospodarowania” – aż 47%!


Zdecydowanie więcej zieleni, przemyślane siedziska i ich odpowiednia lokalizacja, poprawa oświetlenia oraz unikalne elementy zagospodarowania nasuwające skojarzenia z historycznym dziedzictwem Sopotu - tak wyobrażają sobie najważniejsze zmiany na Placu Przyjaciół Sopotu uczestnicy warsztatów, które odbyły się pod koniec ubiegłego roku. Na projekt "Zieleń na Placu Przyjaciół Sopotu", wybrany w ramach kolejnej edycji budżetu obywatelskiego postanowiono bowiem (awansem?) przeznaczyć aż 1 mln zł (czyli ¼ całego budżetu), mimo, że w momencie głosowania nikt za bardzo nawet nie wiedział, co się za tym projektem kryje. Ale „potrzeba matką wynalazków”, dlatego teraz, gdy przepytywani sopocianie niemal zgodnym chórem mówią o ewidentnych pomyłkach i wadach tego miejsca, jakoś już nikt nie zarzuca im, że sąÂ  „wiecznymi malkontentami”, którym nic się nie podoba. A to w końcu do tej pory była stała odpowiedź miejskich władz na jakiekolwiek zarzuty i krytykę, zwłaszcza dotyczące nowej zabudowy. A sopocianie do największych wad nowego centralnego sopockiego placu zaliczyli m.in. brak jego podziału na funkcje, niewystarczające oświetlenie, brak barwnej zieleni, brak miejsca dla dzieci, poczucie "pustej" i "zimnej" przestrzeni oraz źle usytuowane i mało funkcjonalne ławki. Nie brakowało też i takich głosów: „Placowi nic nie pomoże za wyjątkiem totalnego wyburzenia okolicznej zabudowy: nieprzystającej do reszty Sopotu, przeskalowanej, nadmiernie gigantycznej, przytłaczającej, izolującej skutecznie od morza. Wybrano kiedyś słaby projekt i tyle”.
Może nie potępiałbym wszystkich rozwiązań, związanym z tym miejscem, ale faktem jest, że sam plac i otaczająca go zabudowa nie zyskały społecznej aprobaty mieszkańców. Trudno się bowiem utożsamić z czymś co jest – najdelikatniej mówiąc – nijakie i nie przystające do historycznej zabudowy Sopotu. Nie jestem też zwolennikiem stawiania współczesnych kopii zabytkowych budynków, ale kurortowe dziedzictwo zobowiązuje przecież do nadzwyczajnej staranności o detale oraz wybierania nie tylko najlepszych rozwiązań architektonicznych, ale i najszlachetniejszych materiałów. A centralny plac Sopotu w dotychczasowej formie ewidentnie razi pewnym chaosem i brakiem charakteru. Nowe rozwiązania raczej nie naprawią wszystkich tego typu błędów i niedoróbek, ale może zieleń chociaż przykryje część z nich uspokajającym kolorem i cieniem? Tylko dlaczego znów Polak musi być mądry dopiero po szkodzie?

Wojciech Fułek


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież