- Ci co przyszli dzisiaj na stadion chyba nie żałowali, wychodząc z niego. Dramaturgia była jak w dziełach Szekspira; nastroje zmieniały się wraz ze strzelanymi golami. O takim przebiegu spotkania w dużej mierze zadecydowały dwie sytuacje, w których mogliśmy poprawić wynik na 3:1, czyli strzał głową Machaja oraz pojedynek sam na sam Buzały – powiedział na konferencji prasowej Bogusław Kaczmarek, trener Lechii. - Dużo ożywienia wprowadziły z ...