Włodek Szymański zszedł z trasy... » Odszedł Włodek Szymański. Odszedł po długim marszu.Przemykał dyskretnie po różnych redakcjach, gdańs... Gdańscy radni: "nie" dla honorowania UPA » Oświadczenie Rady Miasta Gdańska w sprawie decyzji Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadan... Nie żyje Krzysztof Dowgiałło, wybitny opozycjonista PRL, autor słynnej... » Zmarł Krzysztof Dowgiałło – architekt, działacz opozycji w czasach PRL, współtwórca „Solidarności” i... Beton twardy... » Informowaliśmy o pikiecie zbuntowanych Rad Dzielnic Gdańska przed Żakiem, siedzibą RMG. Wydarzenie z... Kruszenie betonu » W czwartek, 18 czerwca, pod siedzibą Rady Miasta Gdańska (dawnego Żaku) odbędzie się pikieta zbuntow... Antymigracja w Gdańsk » W ostatni piątek w centrum Gdańska organizacje narodowe zorganizowały Marsz Antyemigracyjny.Gdański ... Janusz Szewczak o "Kulturze nienawiści" - na polskim trzęsawisku » "Kultura nienawiści czyli Polska nienawiścią podzielona" to kolejny ważny głos dr. Janusza Szewczaka... Miliony euro z Gdańska dla Lipska - GPEC płaci szczodrze » Blisko 90 mln złotych netto zarobił lipski GPEC w Gdańsku w ub. roku, to 26 proc. więcej niż w 2024.... Radni Gdańska: interpelacja o usunięcie flag i symboli państwa ukraińs... » Po tym, jak 27 maja br. Wołodymyr Zełenski nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych “Północ”... P. Czarnek w sali BHP » Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko premiera polskiego rządu po wybor...
Miliony euro z Gdańska dla Lipska - GPEC płaci szczodrze
niedziela, 07 czerwca 2026 16:24
Miliony euro z Gdańska dla Lipska - GPEC płaci szczodrze
Blisko 90 mln złotych netto zarobił lipski GPEC w Gdańsku w ub.
Krajobraz po bitwie... Co w Lechii...
środa, 03 czerwca 2026 14:04
Krajobraz po bitwie... Co w Lechii...
Nie minęło jeszcze dwa tygodnie po sensacyjnej degradacji Lechii
Tablica Łazarka
środa, 31 grudnia 2025 19:00
Tablica Łazarka
Wojciech Łazarek był piłkarzem, a później bardzo znanym trenerem

Galeria Sztuki Gdańskiej

Finisaż wystawy „Pomiędzy / Przenikania” w Galerii Art Hol Politechniki Gdańskiej
wtorek, 26 maja 2026 07:58
Finisaż wystawy „Pomiędzy / Przenikania” w Galerii Art Hol Politechniki Gdańskiej
W Galerii Art Hol na Wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i

Sport w szkole

Rozdano medale w wioślarstwie halowym
sobota, 30 marca 2024 16:46
Rozdano medale w wioślarstwie halowym
22 marca w hali sportowej Szkoły Podstawowej 94 po raz kolejny

"Gdańska" w antrakcie

Żeglarz
piątek, 02 maja 2025 08:00
Żeglarz
Kapitan Nut odważny, romantyczny, bez skazy, poświęcił swoje
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
czwartek, 18 września 2025 17:09
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
Kompleks klasztorno-kościelny w Żarnowcu to perła północnych
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

Pan Prezydent uczył nas patriotyzmu

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
niedziela, 18 kwietnia 2010 17:50

altRozmowa z z Grzegorzem Strzelczykiem, wieloletnim współpracownikiem i przyjacielem prezydenta Lecha Kaczyńskiego


– Kiedy poznał pan Lecha Kaczyńskiego?
Grzegorz Strzelczyk: Pana profesora poznałem na przełomie lat 1993 i 1994, w ostatnim okresie jego pracy na stanowisku szefa Najwyższej Izby Kontroli. Bliżej mieliśmy okazję poznać się w 1995 roku, w czasie jego kampanii prezydenckiej. Wtedy po raz pierwszy ubiegał się o ten urząd. Znałem już Jarosława Kaczyńskiego i muszę powiedzieć, że obaj panowie, choć bliźniacy, różnili się od siebie bardzo. Jarosław jest człowiekiem bardzo poukładanym, konkretnym. A Lech, wprawdzie zawsze wiedział do czego zmierza i jaki cel chce osiągnąć, to jednak często w trakcie rozmowy pozwalał sobie na dygresje, najczęściej o charakterze historycznym. Lubił osadzić aktualny problem w kontekście. Był kopalnią wiedzy o historii Polski. Rozmowy z nim to były prawdziwe lekcje patriotyzmu.


– Jakie pan z tych lekcji wyciągnął wnioski?
Grzegorz Strzelczyk: Zacząłem zupełnie inaczej patrzeć na państwo. Pan profesor zawsze powtarzał, że trzeba budować pozycję Polski, także poprzez naprawę błędów naszej młodej demokracji. A tych błędów dostrzegał sporo. Pamiętam na przykład, że na początku lat 90. zachwyciłem się liberalizmem makroekonomicznym. Ta fascynacja trwała parę lat, a Lech Kaczyński strofował mnie czasem żartobliwie podczas dyskusji – „Pamiętaj, że kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie łajdakiem”. Odpowiadałem mu wtedy – „Popatrz, ty już nie młody, a nadal socjalista.” Ale poważnie rzecz ujmując, pana profesora cały czas interesowała sfera wykluczeń społecznych. Podczas kampanii wyborczej starał się odwiedzać najmniejsze gminy i miejscowości. W naszym regionie szczególną uwagę przywiązywał do zachodniego obszaru dzisiejszego województwa pomorskiego, okolic Słupska. Uważał, że tamten rejon jest najbardziej zaniedbany i zapomniany i że potrzebuje wsparcia ze strony państwa. Takich obszarów biedy powstałych po transformacji Lech Kaczyński widział w Polsce wiele. Cała ściana wschodnia, Warmia i Mazury... Uważał, że to polskie pustynie gospodarcze i trzeba dbać o te miejsca. Jego doktryną była teoria zrównoważonego rozwoju. Chodziło o to, by równomiernie, według potrzeb wspierać poszczególne województw lub gminy, a nie tylko najsilniejsze jednostki z rozwiniętym przemysłem o wysokim stopniu rozwoju.


– Spotykał się z ludźmi z tych zapomnianych miejsc?
Grzegorz Strzelczyk: Oczywiście! A ja koordynowałem te spotkania, pilnowałem kalendarza i przyznam, że na ogół byłem przerażony. Pan profesor lubił rozmawiać z ludźmi. Kiedy już spotkał się z mieszkańcami jakiejś wsi na Pomorzu, to z zaplanowanych trzydziestu minut robiła się godzina. Był gadułą, ale miał wiele interesujących rzeczy do powiedzenia i ludzie lubili go słuchać.


– Czy poza tymi politycznymi i typowo roboczymi kontaktami, przyjaźniliście się prywatnie?
Grzegorz Strzelczyk: Tak. Rozmawialiśmy o swoich rodzinach. Interesował się, jak córce idzie nauka w gimnazjum. Ona była pierwszym rocznikiem, który otworzył ten eksperyment edukacyjny w Polsce i pan prezydent pytał, czy te szkoły to dobry pomysł. Sam z kolei prosił mnie w czasie kampanii w roku 1995, abym pomagał jego żonie, pani Marii w opiece nad ich córką, Martą, która wówczas kończyła podstawówkę, kiedy on będzie w podróżach związanych z kampanią prezydencką. Rozmawialiśmy o wielu sprawach, także prywatnych, ale te rozmowy chciałbym zachować w swojej pamięci dla siebie.


– A jak radził sobie ze sprawowaniem urzędu głowy państwa, nie jako mąż stanu, ale jako zwykły człowiek?
Grzegorz Strzelczyk: Lech Kaczyński był człowiekiem, który bardzo dbał o formę i o przestrzeganie zasad. Któregoś razu umówił się ze mną w restauracji sejmowej. Przyszedłem prosto od codziennych zajęć, ubrany, o ile pamiętam, w dżinsowe spodnie. Kiedy zjawił się pan prezydent, od razu zwrócił uwagę na mój strój i powiedział, że nie skoro się spotykam z prezydentem w miejscu publicznym, powinienem bardziej zadbać o formę. On bardzo starał się, nie dać pożywki nikomu, a zwłaszcza mediom do ataków. Niestety, media traktowały go źle i mam wrażenie, że czasem rzeczywiście czuł się zaszczuty. To go bardzo bolało.


– Jaką spuściznę pozostawił po sobie Lech Kaczyński?
Grzegorz Strzelczyk: To, co teraz wysuwa się na pierwszy plan, to fakt, że cały świat dowiedział się o Katyniu. Na pewno śmierć tylu ludzi, a wśród nich pary prezydenckiej, jest za to ogromną ceną i stanowi dotkliwą stratę, ale Katyń przedostał się do świadomości całego świata. Pan prezydent chciał tego, ale nie mógł wiedzieć, że stanie się to takim kosztem. Oczywiście, także Muzeum Powstania Warszawskiego i rozpowszechnianie wiedzy nie tylko wśród młodych pokoleń Polaków, ale i gości z zagranicy, to duża zasługa Lecha Kaczyńskiego. Pan prezydent ma naprawdę sporo zasług w budowaniu silnego i pozytywnego obrazu Polski oraz informowaniu społeczności międzynarodowej o historii i roli naszego kraju w rozwoju Europy i świata. To, co nazywa się polityka historyczną, przekłada się na wymierne korzyści we współczesnej pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Myślę, że Polacy to docenią. Zresztą, już doceniają, co przecież widać w ostatnich paru dniach na ulicach Warszawy i przed Pałacem Prezydenckim.
Rozmawiał Dariusz Olejniczak

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież