Anatomia umorzenia... Tajemnica 400 tys. złotych » Mimo najszczerszych chęci, choroby oskarżonej i sędziego, trzech instancji, wniosków do Sądu Najwyżs... Zmiana koloru togi J. Karnowskiego? Bezprawne polecenia w Sopocie... » Poseł Jacek Karnowski, b. prezydent Sopotu, prowadzi przesłuchania w komisji śledczej ds. wyborów ko... 3-milionowy zwiedzający w Muzeum II Wojny Światowej » Wejście rodziny Wawrzyńczaków z Kalisza kilka minut po godz. 13:00 21 lutego na wystawę główną oznac... Katarzyna Sójka w Telewizji Republika » 21 lutego o 19:30 gościem Danuty Holeckiej w Telewizji Republika będzie posłanka Katarzyna Sójka, Pr... Jarosław Olechowski dołączył do Telewizji Republika » 19 lutego do zespołu Telewizji Republika dołączył Jarosław Olechowski, były szef Telewizyjnej Agencj... Immersyjna edukacja z IPN » W siedzibie gdańskiego oddziału IPN zaprezentowano nowy program edukacyjny z wykorzystaniem nowej te... Tomasz Rakowski: Mój program chcę napisać razem z mieszkańcami Gdańska » W klubie Akwen w siedzibie NSZZ Solidarność 18 lutego szef pomorskiego Prawa i Sprawiedliwości - Pio... W tygodniku „Sieci”: Plan PiS: Odbić Unię i pomóc Trumpowi » W tygodniku „Sieci” wywiad z Dominikiem Tarczyńskim, eurodeputowanym i nowym szefem delegacji polski... Tomasz Rakowski kandydatem PiS na prezydenta Gdańska » Tomasz Rakowski będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Gdańska. - - Gdańsk potrzebu... Dziurowisko Dulkiewicz » Kierowcy toną w dziurach na gdańskich ulicach. Na odszkodowania za ich straty gmina wydaje rocznie o...
Anatomia umorzenia... Tajemnica 400 tys. złotych
czwartek, 22 lutego 2024 17:29
Anatomia umorzenia... Tajemnica 400 tys. złotych
Mimo najszczerszych chęci, choroby oskarżonej i sędziego, trzech
Projekt wypunktował Trefla
niedziela, 18 lutego 2024 18:58
Projekt wypunktował Trefla
W spotkaniu drużyn z czołówki Projekt Warszawa pokonał na swoim
Bomba w górę...
piątek, 16 lutego 2024 14:59
Bomba w górę...
Przed tygodniem wystartowała Ekstraklasa SA i już zanotowano
Lechia zaczęła wiosnę od mocnego uderzenia
niedziela, 18 lutego 2024 08:33
Lechia zaczęła wiosnę od mocnego uderzenia
Bardzo udanie rozpoczęli rundę wiosenną piłkarze Lechii. Na

Galeria Sztuki Gdańskiej

Wystawa ekscentrycznego Mieczysława Olszewskiego
niedziela, 11 lutego 2024 22:02
Wystawa ekscentrycznego Mieczysława Olszewskiego
Znany pod pseudonimem „Mieto” prof. Mieczysław Olszewski był

Sport w szkole

Zaproszenie na Turniej Piłki Siatkowej Par Mieszanych ,,Walentynki 2023”
czwartek, 15 lutego 2024 09:28
Zaproszenie na Turniej Piłki Siatkowej Par Mieszanych ,,Walentynki 2023”
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza na XVII

"Gdańska" w antrakcie

Puste miejsca
wtorek, 06 lutego 2024 15:33
Puste miejsca
Pustynia według Wikipedii to teren o dużej powierzchni pozbawiony
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Premier: Bogate Pomorze to bogata Polska
poniedziałek, 24 lipca 2023 10:43
Premier: Bogate Pomorze to bogata Polska
To było pierwsze tego typu wydarzenie w regionie. W Wejherowie
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

Do z góry przegranych bitew nie staję – Krzysztof Izdebski-Cruz

Ocena użytkowników: / 34
SłabyŚwietny 
wtorek, 14 marca 2017 15:52

Rozmowa z artystą, malarzem Krzysztofem Izdebskim-Cruzem posłużyła za kanwę felietonu, który zamierzałem napisać dopiero po jej opublikowaniu, ale nie mogłem się powstrzymać. Normalna, standardowa rozmowa, jakich wiele, w trakcie jej trwania zorientowałem się o jej wartości, bowiem artysta głęboko poruszył problemy toczące dzisiejszą sztukę na Wybrzeżu i pewnie nie tylko. Stąd ten felieton.



Niestety wielowiekowa tradycja, niepodważalne korzenie i wartość twórczości dla dzisiejszego jej oglądu mają znikome znaczenie. W dzisiejszej polskiej sztuce liczą się irracjonalne wartości, piękno wcale nie jest takie istotne, współczesne malarstwo idzie w złym kierunku, miesza w głowach i na siłę stara się udowodnić, że artystom wolno więcej, a wiele braków w wykształceniu przejdzie im na sucho, a ewidentne niedoróbki w ich pracach zostaną niezauważone. Krytyka boi się i siedzi cicho jak mysz pod miotłą. Nie mówiąc już o przeciętnych zjadaczach chleba, którzy wrażenia skrywają gdzieś w zakamarkach swoich przemyśleń, bojąc się z ich ujawnieniem, by w razie czego nie narazić się na śmieszność. Dziś rozmowa o tradycyjnym  malarstwie może być już niemodna i trącić myszką. Jest jednak grupa malarzy, która nie poddaje się, dla których piękno nadal jest pięknem.


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz


Ostatnio mogliśmy się o tym przekonać na wystawie „Metamorfozy” prezentowanej w Gdańskim Ratuszu Staromiejskim. Wystawę obejrzały tysiące ludzi. Powrót do tradycji starych dobrych szkół, stylów, nurtów, które już się sprawdziły, gdzie swoboda talentu decydowała o powodzeniu, gdzie dzieła sztuki mogły się po prostu podobać to przeżytek. Sikanie na obraz, malowanie ścian ekskrementami i wymiocinami, obieranie ziemniaków czy zbieranie kapiącej wody do nocnika są tylko drugorzędnymi czynnościami nic niemającymi wspólnego ze sztuką. Rzeczywiste widzenie świata jest niczym nie normalnym, to raczej akademickie wygłupy stają się czymś niedojrzałym ocierającym się o degrengoladę, wystawiane później w poważnych centrach sztuki nowoczesnej, udają wielkie dzieła i jest na to przyzwolenie. Gdzie artyści na siłę próbują dorobić do tego jakąś ideologię, a później w głębi duszy mają z tego doskonały ubaw. Nie mówiąc już o cenach na niektóre dzieła, które nawet w okolicy średniej klasy obrazów nie powinny się znajdować, a już bynajmniej w tej samej sali. Jak mówi mój szacowny znajomy, znawca sztuki, nadają się jedynie na podpałkę do kominka. Wielu krytyków mówi o dekadencji i końcu sztuki awangardowej i zaproponowaniu czegoś nowego. Pora powrócić do dawnych mistrzów.


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, Trzydzieści trzy, olej na płótnie, 2009


To oczywiście bardzo złożony temat, ale jak mi kiedyś opowiadał prof. Maciej Świeszewski, znakomity polski malarz, "...to sami profesorowie,  często niedouczeni wykładowcy są za to odpowiedzialni, a system nauczania w akademiach powinien jak najszybciej zostać zmieniony".  
To prawda, że świat się zmienia, ale pewne artystyczne kanony pozostają niezmienne. Złoty podział odcinka na dwie części zawsze pozostanie taki sam, jego wartość matematyczna nigdy się nie zmieni i będzie zawsze taka sama 1,618. Gdzie pojawia się zasada proporcji, pojawia się piękno i to w wielu dziedzinach nie tylko plastycznej. Niestety wielu artystów może mieć z tym duży problem. A filozofia, o której tak dużo opowiadał Krzysztof Izdebski-Cruz. Fascynacja Stanisławem Lemem i jego uwagach na temat upadku sztuki, opisywanych w  książce „Dylematy”.


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, W pracowni artysty, olej na płótnie, 2016


Artyści pewnego kręgu uknuli sobie teraz modny termin, którym dowolnie operują i który swobodnie otwiera im wiele drzwi i pozwala na więcej to „wolność w sztuce”, ale to nie powinno oznaczać  dowolności, nie powinno oznaczać bezkarności, artysta jest artystą, kiedy tworzy ale podług najlepszych swoich umiejętności, wiedzy, wykształcenia, ale czy bez kanonów? Czy w innym wypadku jest artystą? Czy raczej kimś innym? Trudno dziś zgodzić się z niektórymi wystawami szczególnie ostatnio prezentowanymi w naszej gdańskiej przestrzeni, akademicko-muzealno-galeryjnej, kto dał na coś takiego przyzwolenie i pieniądze? Czy ktoś to kontroluje? Czy decyduje pełna dowolność nad wyrzucaniem pieniędzy w błoto, a środowisko? Boi się zabrać głos, tylko po kątach ma odwagę krytykować. Przydałby się dziś takie autorytety sprzed pół wieku jak Zdzisław Kępiński i Piotr Potworowski, którzy podług własnych koncepcji stworzyć chcieli klarowny system nauczania w polskich akademiach, którzy również wyznaczali granice dobrego smaku. Przedwczesna śmierć Potworowskiego wówczas zniweczyła te plany.  


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, Rysunek pokryzysowy, metalowy sztyft, kredki, zagruntowany papier, 2014/15


Powrócę do mego rozmówcy Krzysztofa Izdebskiego-Cruza, z którym mogliśmy rozmawiać o wszystkim nawet o rosyjskiej awangardzie, początku wieku XX i jego malarskiej rodzinie protoplastów z kręgu takich nazwisk jak Kandinsky, Gonczarowa, Jawleński, bracia Burliuk, Maszkow, do której należał również Włodzimierz Izdebski z Kijowa, pochodzący z polskiej rodziny ziemiańskiej, zesłańców po Powstaniu Styczniowym. Malarz, rzeźbiarz, organizator i uczestnik wystaw w latach 1908-1911 tzw. „Salonów Izdebskiego” prezentujących sztukę modernizmu. Zmarły w roku 1965 w Nowym Jorku, to jedyna możliwość przejęcia rodzinnej pałeczki artystycznej, urodzonego w 9 miesięcy po jego zgonie  Krzysztofa Izdebskiego-Cruza, ale jakże znamienna i cenna, to jednak opowieść na zupełnie inną historię. Dziś Krzysztof w stosunku do swojego protoplasty stoi na zupełnie innym biegunie, ale wartość ich sztuki w granicach artystycznej oceny, niezależnie od okoliczności jest zapewne zawsze podobna.


alt

Krzysztof Izdebski-Cruz, Kobieta w zieleni, pastel na papierze, 2007


Rozmowa z artystą, sama w sobie zasługuje na jej publikacje, o czym już wcześniej wspominałem, bowiem stanowi doskonały dowód na nowoczesny ogląd malarstwa, który twórca nazwał od tytułu słynnej wystawy, której był zresztą jednym z trzydziestu trzech autorów: „Nowi Dawni Mistrzowie”. Pomysłodawcą i kuratorem wystawy był profesor Donald Kuspit, nowojorski historyk i krytyk sztuki. To kwintesencja naszej rozmowy a zarazem punkt wyjścia do naprawy sytuacji i poprawy myślenia, które wyprowadza dzisiejszą sztukę na manowce kultury. Czas cofnąć się aby zacząć od nowa. Czas wyrzucić myślenie, które ze sztuką nie ma nic wspólnego, a służy jedynie nieudacznikom do tuszowania swoich nieudolności. Prawdziwa sztuka, kryje się gdzie indziej, w utalentowanych głowach i rękach, oczywiście już nie wystarczy Camera obscura, którą również posługiwał się Leonardo da Vinci. Dzisiejszy czas informatyki, nowoczesnych technologi, filozofii, psychologii i innych nauk dostarcza nowych narzędzi. Można je, a nawet trzeba wykorzystywać, ale bez chodzenia na skróty. Utalentowanej młodzieży nie brakuje, trzeba jednak ją wychowywać, nauczyć i dostarczać właściwą wiedzę, bo na razie największe autorytety naszej gdańskiej szkoły plastycznej: Artur Nacht-Samborski, Jacek Żuławski, Juliusz Studnicki, Piotr Potworowski spoglądają z góry na to wszystko z wielkim zażenowaniem i politowaniem.

Zdjęcia pochodzą z archiwum Krzysztofa Izdebskiego-Cruza

Stanisław Seyfried


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież