Karnowski zarejestrował "podróbkę" - prawomocnie na rzecz SKT! » Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygnął prawomocnie: stowarzyszenie Sopot Tenis Klub (2015) bezprawn... Epilog mszy... » 46 lat temu, 01 września 1980 roku, z inicjatywy NSZZ "Solidarność" i ks. kanonika (wówczas jeszcze ... Prof. Andrzej Nowak: W Sierpniu 80 zobaczyliśmy siebie nawzajem jako n... » Czy Solidarność była fenomenem, czy efektem solidnej pracy u podstaw, czy Sierpień’80 jest dziś dla ... Krzysztof Dośla: Co nam zostało z Sierpnia? » Sierpień 1980 roku pokazał Polakom siłę wspólnego działania i przekonanie, że można skutecznie upomn... 21 postulatów: światowe dziedzictwo spisane na sklejce » Jest kilka powodów, dla których warto zatrzymać się przy 21 postulatach Międzyzakładowego Komitetu S... "Gazeta Gdańska": Gdański Sierpień - Polskie Lato » Nowy numer bezpłatnej "Gazety Gdańskiej" już dostępny w stałych punktach kolportażu. Tym razem motyw... Presja ma sens, Dulkiewicz oprzytomniała » Na łamach „wybrzeża24.pl” publikowaliśmy informację o zaniechaniu organizacji przez miasto Gdańsk ju... Geneza strajku. "Uzgodniliśmy, że na czele stanie Lechu" » Wtajemniczeni, w tym sam Lech Wałęsa, twierdzą, że gdyby nie „Borówa” strajku i Wałęsy by nie było..... Dulkiewicz nie chce mszy 1 września! » Pod pomnikiem Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku w dniu 1 września każdego roku tradycją stała się u... Czytaj historię u źródła. 45 lat "Tygodnika Solidarność" » Tygodnik Solidarność obchodzi w tym roku 45-lecie istnienia. Od chwili ukazania się pierwszego numer...
Karnowski zarejestrował
czwartek, 03 września 2026 11:06
Karnowski zarejestrował
Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygnął prawomocnie:
Skrzaty wzięły SKT
czwartek, 20 sierpnia 2026 19:12
Skrzaty wzięły SKT
Z udziałem blisko 50 zawodniczek i zawodników odbył się na
Piłka w grze, a Lechia w opałach...
niedziela, 16 sierpnia 2026 10:44
Piłka w grze, a Lechia w opałach...
W Gdańsku nadal chyba trwa lekki szok po majowej degradacji. Sam
Terminarz Betclic I ligi 2026/2027
środa, 08 lipca 2026 19:31
Terminarz Betclic I ligi 2026/2027
24 lipca rozpocznie się sezon sezon 2026/2027 w Betclic I lidze.

Galeria Sztuki Gdańskiej

Mariusz Hoffman -
wtorek, 25 sierpnia 2026 17:14
Mariusz Hoffman -
Gdańskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuki (GTPS) — najstarsze

Sport w szkole

Rozdano medale w wioślarstwie halowym
sobota, 30 marca 2024 16:46
Rozdano medale w wioślarstwie halowym
22 marca w hali sportowej Szkoły Podstawowej 94 po raz kolejny

"Gdańska" w antrakcie

Żeglarz
piątek, 02 maja 2025 08:00
Żeglarz
Kapitan Nut odważny, romantyczny, bez skazy, poświęcił swoje
Powstaniec z Gdyni
piątek, 05 stycznia 2024 16:35
Powstaniec z Gdyni
„Powstaniec 1863”- to długo oczekiwany film o wielkim bohaterze

Muzeum Stutthof w Sztutowie

2076 dni obozu pod Gdańskiem
piątek, 16 września 2022 18:15
2076 dni obozu pod Gdańskiem
Obóz koncentracyjny Stutthof wyzwoliły wojska III Frontu

Foto "Kwiatki"

Zimowe oblicza Trójmiasta
sobota, 13 lutego 2021 11:08
Zimowe oblicza Trójmiasta
Zimowe oblicze Trójmiasta w obiektywie Roberta
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
czwartek, 18 września 2025 17:09
Bohaterski, niemiecki ksiądz upamiętniony w Żarnowcu
Kompleks klasztorno-kościelny w Żarnowcu to perła północnych
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze

Dlaczego nie głosuję na Tuska

środa, 04 października 2023 12:35
Już dni dzielą nas od kolejnych wyborów. Niektórzy twierdzą, że

Recenzja: „Droga Pani z telewizji...”

Początki gdańskiego ośrodka telewizyjnego to wciąż temat praktycznie nieopisany i mało znany. A przecież to ważna karta trójmiejskiej historii najnowszej. I jednocześnie powrót do czasów, kiedy zwyczajny odbiornik telewizyjny był symbolem nowych czasów, technologicznego postępu, istotnym narzędziem propagandowym i skupiał na sobie uwagę całych rodzin. Kto jeszcze dziś pamięta, jak to telewizor (z czarno-białym obrazem, ewentualnie z nakładaną na ekran szybką, imitującą kolory) był meblem rodzinnym, umieszczanym na honorowym miejscu i ozdabianym a to kryształowym wazonikiem, koronkową serwetką czy też małym stateczkiem na postumencie czy jakąś maskotką? Kto pamięta, że przez wiele lat mogliśmy oglądać tylko jeden program? Kto pamięta, że przy atrakcyjnych serialach (takich jak „Dr. Kildare” – z młodym Richardem Chamberlainem czy też „Święty” z Rogerem Moorem), inscenizacjach czwartkowego Teatru Sensacji „Kobra” czy też kolejnych wieczorach z „Kabaretem Starszych Panów” gromadziło się wokół takich telewizyjnych odbiorników (których początkowo było naprawdę niewiele) nie tylko całe rodziny, ale i spore grupy bliższych czy dalszych sąsiadów.

Dlatego niezmiernie ucieszyła mnie książka osoby, która przez lata była jedną z bardziej rozpoznawalnych telewizyjnych twarzy i głosów. Danuta Domańska, sopocianka, to nie tylko pierwsza spikerka raczkującego jeszcze w roku 1958 gdańskiego ośrodka, pamiętana z jeszcze eksperymentalnych transmisji i programów, ale i długoletnia dziennikarka i reporterka, dzięki której sporo spraw praktycznie nie do załatwienia mogło ostatecznie skończyć się szczęśliwym finałem. Była też autorką wielu interesujących wywiadów z artystami oraz lubianą spikerką koncertów i festiwali.

Z książki można się dowiedzieć, że pierwsze studio filmowe gdańskiego ośrodka mieściło się w Sopocie, przy Alei Niepodległości, na relacje reporterskie jeździło się taksówkami i autobusami (bo własnego samochodowego taboru telewizja jeszcze nie posiadała), a do Grand Hotelu wpadało się na „pięćdziesiątkę z ostrygą po polsku, czyli żółtko z solą, pieprzem i maggi”, a kiedy budowano wieżowiec w Sopocie nieopodal ratusza (zwany „dolarowcem”, bo mieszkania można tam było nabyć poza kolejką wyłącznie za dewizy), niestety zupełnie nie wpisujący się w zabytkową tkankę miasta, wystarczył jeden komentarz w telewizyjnym programie, aby włodarze miasta natychmiast zareagowali na bałagan i utrudnienia dla okolicznych mieszkańców. Autorka wspomina też z nostalgią złote czasy sopockiego SPATiFU, gdzie Janusz Hajdun „całkiem spokojnie wypijał czterdziestą kawę” i grał na rozstrojonym pianinie całą noc, pamiętne bale w sopockim Grandzie, tragiczne wydarzenia roku 1970 czy euforię Sierpnia’80. Wszystko to stara się podlać gęsto anegdotycznym sosem, próbując przy okazji ocalić skrawki nie tylko własnych wspomnień, ale i ważnych wydarzeń czy sylwetki osób często już dziś niemal całkowicie zapomnianych. Bo „Telewizja to było wtedy magiczne słowo. Swoisty wytrych, otwierający niedostępne dla większości obywateli instytucje. Słowo budzące entuzjazm ludzi czekających na coś nowego” – jak wspomina Marian Ligęza, wieloletni pracownik TVG. A Danuta Domańska to taka wybrzeżowa Irena Dziedzic, jak napisał jeden z jej wielbicieli. Tylko bez koturnowego zadęcia, przyjazna ludziom, lubiana i popularna. Czego dowodem był np. fakt jej wysokiego miejsca w nietypowym plebiscycie „Sopocianie Stulecia”, ogłoszonym z okazji okrągłego jubileuszu przyznania Sopotowi praw miejskich. Pierwsze miejsce zajął wtedy dr Jean Georges Haffner, uznawany za ojca sopockiego uzdrowiska, a Danuta Domańska znalazła się w czołówce – między sopockim architektem Brunonem Wandtke (to jemu zawdzięczamy przeprowadzkę Jasia Rybaka z ogrodu do fontanny i kapliczkę rybacką na plaży) a księdzem prałatem Tadeuszem Cabałą (który w PRL-owskich czasach budował w Sopocie kościół). Nic zresztą dziwnego, bo jest ona przecież sopocianką nie tylko z miejsca zamieszkania, ale i z miłości do kurortu. Jest bowiem członkiem założycielem Towarzystwa Przyjaciół Sopotu i to Sopot wielokrotnie bywał też bohaterem jej telewizyjnych reportaży i interwencji.

Trochę tylko żal, że ta książka jest jednak w rezultacie dość skromnym zbiorkiem impresji i wspomnień - miniaturek, które często aż proszą się, aby je nieco rozwinąć i rozbudować. Dobrze, że powstała, ale może doczeka się jednak jakiegoś dalszego ciągu, apendyksu? Warto też na pewno zrobić w końcu filmowy reportaż o ważnej telewizyjnej postaci, jaką jest autorka - o historycznym w końcu dla gdańskiego ośrodka znaczeniu.

Wojciech Fułek

--------------------

Danuta Domańska, „Duża buźka, telewidzowie. Moja prywatna historia Telewizji Gdańsk”, Gdański Kantor Wydawniczy, Sulmin 2018, ss. 143

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież