Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn... Dobra zmiana w dyskusji Instytutu Debaty Publicznej » Na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się kolejna merytoryczna dyskusja, tym r... Młodzi dyskutowali o sztuce budowania wizerunku » Sztuka budowania wizerunku była myślą przewodnią Aeropagu Młodych, który odbył się w Zespole Szkół Ł... A. Jaworski wiceprezesem Polskiego Cukru » Andrzej Jaworski, b. członek zarządu PZU SA, został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu Krajo... Dlaczego Dąbrowszczacy powinni zniknąć jako patroni ulicy w Gdańsku » Ze sfery publicznej powinny zniknąć nazwiska i pseudonimy osób oraz nazwy organizacji niosących za s...
Reklama

Ocena użytkowników: / 13
SłabyŚwietny 
sobota, 04 listopada 2017 16:46

altMam złą wiadomość dla artystów z opery.


Marszałek jest głuchy.


Nie jest to przypadłość słuchu, lecz rozumu.


Zakorzeniony w architekturze władzy już od czasów PRL, gdy generał stanu wojennego uczynił go towarzyszem naczelnikiem Jastarni, władzę pojmuje w sposób pragmatyczny.


Dziś już mniej obchodzą go uchwały zjazdu PZPR, zadania POP PZPR, wypowiedzi płk Kwiatkowskiego - dziś obowiązuje ideologia państwa minimum. To sormanowska filozofia państwa bez państwa podniecająca późnych liberałów jak marksizm-leninizm młodych konformistów z PZPR gniazdujących dziś w PO.


System ten zapewnia dziś władzy większy komfort niż zasady marksizmu- leninizmu, którymi powodował się młody Struk podając dwa pokoje z kuchnią jako cenę przystąpienia do kadr ludowładztwa premiera Messnera.


Z tej nowej, modnej w PO perspektywy, opera i jej problemy to nie zmartwienie marszałka, który jest właścicielem - to konflikt dyrektora z jego załogą, objaśnia Struk w Radiu Gdańsk komfort swojej nieodpowiedzialności.


Chowając się za parawanem, przebiera się marszałek w pocieszne szaty komedianta. Strajk w operze, choć z podtekstami artystycznymi i personalnymi, ma charakter ekonomiczny, czyli klasowy co Strukowi powinno ułatwić nawigację.


Według aktualnych wytycznych, może z opery, jak ze szpitala, zrobić spółkę z odpowiedzialnością ograniczoną, radą nadzorczą i zarządem, a wtedy dostatek nieodpowiedzialności własnej będzie jeszcze większy.


Można też operę jak źródło strat zlikwidować. Dopóki jednak jest przedmiotem pomorskiej chluby i pożądanych wrażeń estetycznych, a jej utrzymanie kwestią regionalnego prestiżu - dotacja z budżetu musi zapewniać artystyczny wikt i opierunek.


Marszałek nieskutecznie udaje, że z operą nie ma nic wspólnego, skoro z operą jest kłopot. Chór z opery powinien mu przypomnieć, że "wielka sława to żart".


A baron (po)morski błazna jest wart.

Marek Formela


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam