Grzegorz Strzelczyk: Polityczna wojna centralna przeniesie się na samo... » Z Grzegorzem Strzelczykiem, radnym PiS w Radzie Miasta Gdańska i liderem partii w Gdańsku rozmawia A... Na gdańskie podwórko Kacper Płażyński » Kacper Płażyński, absolwent UG, prawnik, menedżer w Enerdze SA, został oficjalnym kandydatem Prawa i... myGdańsk.pl złożyło doniesienie do prokuratury w związku z wypowiedzia... » Andrzej Jaworski i Hubert Grzegorczyk w imieniu Stowarzyszenia myGdańsk.pl złożyli do prokuratury za... Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża: syndykalistyczny bunt » Wolne Związki Zawodowe, twór proletariacki i opozycyjny wobec systemu PRL, państwa w teorii robotnik... Wielka Zbiórka Książek 2018 » Po raz IV Fundacja Zaczytani jest organizatorem Wielkiej Zbiórki Książek dla Dużych i Małych pacjent... 103. rocznica ludobójstwa Ormian » Co roku 24 kwietnia społeczność Ormian na całym świecie obchodzi rocznicę eksterminacji swego narodu... Oświadczenie Portu Gdańsk w sprawie plaży na Stogach » Zarząd Portu Gdańsk wydał oświadczenie w związku z gorącym w ostatnich tygodniach tematem plaży na S... Planeta Energii zaprasza do wspólnej przygody » Ruszyła ósma edycja Planety Energii. Edukacyjny program Grupy Energa przeszedł gruntowne zmiany, aby... Program profilaktyki raka piersi u kobiet » Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ zaprasza Panie w wieku 50-69 lat (przy określaniu wieku brany jest p... Studium przyjęte, wniosek o poprawkę dotyczącą Stogów też » Na LI sesji Rady Miasta Gdańska zgodnie z przewidywaniami najwięcej emocji wywołało przyjęcie Studiu...
Reklama
Na gdańskie podwórko Kacper Płażyński
czwartek, 26 kwietnia 2018 15:54
Na gdańskie podwórko Kacper Płażyński
Kacper Płażyński, absolwent UG, prawnik, menedżer w Enerdze SA, zo ...
Trefl przegrał dreszczowiec ze Skrą. Finał PlusLigi się oddala
środa, 25 kwietnia 2018 18:02
Trefl przegrał dreszczowiec ze Skrą. Finał PlusLigi się oddala
Trefl przegrał pierwszy mecz półfinału PlusLigi ze Skrą. W ERGO A ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

„Raz zobaczony rysunek i wszystko wiesz” - prof. Marek Model
czwartek, 19 kwietnia 2018 16:22
„Raz zobaczony rysunek i wszystko wiesz” - prof. Marek Model
Kiedy przed dwoma laty opublikowałem wywiad z prof. Markiem Modelem, ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Program ferii z GZSiSS
wtorek, 23 stycznia 2018 22:18
Program ferii z GZSiSS
Od 29 stycznia do 9 lutego w województwie pomorskim dzieci i młodzie ...
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
poniedziałek, 09 kwietnia 2018 20:49
Gdańsk Lotos Siesta Festival 2018 - święto muzyki, śpiewu, wiatru, morza i… przygody
Siesta Festival po raz kolejny zagości w Gdańsku. Wystąpią gwiazdy ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Ocena użytkowników: / 12
SłabyŚwietny 
czwartek, 09 listopada 2017 19:05

altPosłanka Agnieszka Pomaska (PO), być może pretendentka do fotela prezydenta nadmotławskiego grodu w schedzie po Pawle Adamowiczu, okazała się wnikliwym widzem. Zatroszczyła się o film, który był emitowany w Muzeum II Wojny Światowej. Przenikliwie przypatrywała się jego rozmaitym sekwencjom.


Agnieszka Pomaska dynamicznie i ze swadą, której nie powstydziłby się Zygmunt  Kałużyński broniła tezy, iż poprzedni film, wieńczący wystawę Muzeum II Wojny Światowej, miał być zwieńczeniem idei paneuropejskiej, czy lepiej - idei opisanej przez Friedricha Naumanna jako Mitteleuropa.


Kino to najważniejsza ze sztuk - mawiał Włodzimierz I. Uljanow. Zadanie przeniesienia tego spostrzeżenia na taśmę filmową przypadło do realizacji wielkiemu twórcy Sergiuszowi Eisensteinowi (vide jego genialny obraz „Aleksander Newski”), dzięki któremu tzw. intelektualiści, a w ślad za nimi zachodnia opinia publiczna, żyje w przeświadczeniu, że bolszewicki przewrót, nazywany Rewolucją Październikową, którego setną rocznicę mamy za sobą, rozpoczął się sceną szturmu na siedzibę Rządu Tymczasowego Rosji, czyli Pałac Zimowy. Otóż reżyser Eisenstein w swoim „Październiku”, zrealizowanym na 10. rocznicę bolszewickiego przewrotu, stworzył specyficzną, bolszewicką „hagiografię”. W rzeczywistości Pałacu broniła kompania kobieca i garstka ochotników, a szturm w rzeczywistości był mozolnym przedostawaniem się do pałacu kilkuset rewolucjonistów – przez wejście kuchenne i okna na zapleczu. Podobnie trudno odmówić wielkiego talentu, oddanego w służbie innej idei totalnej, Leni Riefenstahl.


Jednak historia pozostaje nauką opartą o swoją metodologię, nie zobrazowaną ideologię, czy przekaz „nad i podprogowy”. Uwolnić film – to dobre hasło na kampanię. Tryb natychmiastowy jest tu jak najbardziej wskazany. Należy się to Europejczykom, kimkolwiek są. Wojna jest czymś złym. To fakt i oczywistość, pani posłanko. Dla Polski i innych narodów Europy środkowej i wschodniej II wojna światowa, a raczej jej skutki de facto kończyły się po roku 1990.


Posłanka PO zauważyła, że usunięty z wystawy film pokazywał "obrazy wojny, która jeszcze gdzieś się toczy na świecie, która nie zniknęła z naszego życia" i jest przestrogą "przed złem wojny".  Film ów miał bowiem udowodnić teorię, iż skoro na świecie dzieje się źle, trzeba o tym mówić i uświadamiać. Wówczas zapanuje pokój i szczęście.


alt

Kadr z filmu emitowanego w Muzeum II Wojny Światowej


Z kończącego wystawę filmu ze ścieżką dźwiękową Edith Piaf, Beatlesami, The Animals   I ich "The House of the Raising Sun" wynikało jednak to, że wszystkie wojny toczą się przecież o pokój. Takich pożytecznych idiotów wyprodukowała zachodnia popkultura bez liku. Taki jest ich poziom empatii, niczym z wypowiedzi podczas wyborów Miss World.


Czy jednak rzeczywiście paneuropejskim symbolem transformacji roku 1989 (koślawej, ale to inna historia), ma być wysoki, młody student w okularach, skandujący „Solidarność” na gdańskich ulicach? I dziwnym trafem, zupełnie nie zamierzonym, jest nim Paweł Adamowicz, dobrodziej z miejskiej kasy rozmaitych przedsięwzięć publicznych i prywatnych? Szermierz l'Ancien Régime? Nic bardziej subtelnego w tym przesłaniu chyba nie mogło się nam przytrafić.


No cóż, skoro film "Niezwyciężeni" pokazuje przebieg wojny z polskiej perspektywy i podkreśla rolę Polaków w Europie jest szkodliwy. Tym bardziej, że nie ma w nim jednej z ikon „Solidarności”, czyli prezydenta Gdańska.  


Dojdzie więc do zatarcia światowej i europejskiej wymowy wystawy.


Okazuje się, że nadal warto niektórym politykom przypominać, by ich wyzwolić z kompleksu parweniusza, że jesteśmy dumni, z tego, iż jesteśmy częścią Europy. I to nie od dwóch dekad, ale od czasu, kiedy Mieszko I podszedł do chrzcielnicy w Wielką Sobotę 966 roku i zaczął tkać osnowę, na której on i Bolesław Chrobry zbudowali państwo.


Artur S. Górski


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież