Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn... Dobra zmiana w dyskusji Instytutu Debaty Publicznej » Na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się kolejna merytoryczna dyskusja, tym r... Młodzi dyskutowali o sztuce budowania wizerunku » Sztuka budowania wizerunku była myślą przewodnią Aeropagu Młodych, który odbył się w Zespole Szkół Ł... A. Jaworski wiceprezesem Polskiego Cukru » Andrzej Jaworski, b. członek zarządu PZU SA, został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu Krajo... Dlaczego Dąbrowszczacy powinni zniknąć jako patroni ulicy w Gdańsku » Ze sfery publicznej powinny zniknąć nazwiska i pseudonimy osób oraz nazwy organizacji niosących za s...
Reklama

Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
wtorek, 31 października 2017 07:52

altSłowo w sprawie estetyki protestu.


Wypowiedział się profesor Marian Zembala, kardiochirurg, polityk Platformy Obywatelskiej, partii ludzi wielu nietuzinkowych talentów.


W opinii profesora bunt rezydentów utrzymywanych przez państwo jest ładny. Nie są jak brutalni wieśniacy rozsypujący zboże przed mercedesami medyków, nie są to górnicy szturmujący oskardami eleganckie biurowce, nie rzucają jajami w swoich prześladowców z urzędu, żaden posterunkowy nie musi ich napominać.


Słowem, żadne to pospólstwo utrudniające wyższej klasie średniej normalną konsumpcję owoców swojej pracy.


Estetyka buntu nie zmienia jego charakteru klasowego. Zarabiając w rok ze specjalistycznej praktyki medycznej 800 tys. zł, a z etatów publicznych dodatkowe 180, prof. Zembala wymierza ten sam czas co zegarek Nowaka lub rady nadzorcze Adamowicza i Karnowskiego. To czas mierzony w reglamentowanej strefie dostatku.


W jej tworzenie politycy PO włożyli wiele energii. Dzieło życia minister Kopacz to szpitale jako spółki nastawione na zysk. Zyskiem nie jest zdrowie lub życie tylko pieniądze spółki. W tym świecie lekarz bez specjalizacji źle służy celom spółki - kosztuje jego edukacja, a praca nie wnosi wartości dodanej.


Wyjaśnił to przystępnie doktor Roman Budziński na antenie Radia Gdańsk.


Głodując nonsensownie i powierzchownie rezydenci swój klasowy sprzeciw kierują pod fałszywy adres.


To minister Bieńkowska, koleżanka światopoglądowa prof. Zembali, uważała, że tylko jakiś idiota może pracować za 6 tys. złotych.


Nie mając etatu w klinice i własnej praktyki lekarskiej pojechała do Brukseli, gdzie też w rok zarabia milion.


Jej też może grozić głodówka. Z powodu dostatku.

Marek Formela

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam