Gdynia: Ludzie żyją w strachu - protest przeciwko bezradności państwa... » O gdyńskim Wzgórzu Orlicz-Dreszera znowu zrobiło się głośno, ponownie doszło tam do napaści na miesz... Dodatkowy milion lat życia na Pomorzu w zasięgu ręki » Podczas Gminnych Dni Seniora, odbywających się 16 listopada w Skarszewach, odbyła się inauguracja pi... Medale i odznaczenia z okazji 50-lecia pomorskiego WOPR » Z okazji jubileuszu 50-lecia Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Sali Okrągłej Urzędu Marsz... W spór artystów z dyrektorem w Operze Bałtyckiej włączył się rząd » W liście do związkowców wicepremier Piotr Gliński poinformował, że zwrócił się do marszałka Mieczysł... Dowiedz się jak nie dać się rakowi! » O profilaktyce i edukacji dotyczącej raka płuc będą rozmawiać zaproszeni eksperci podczas interdyscy... Prokurator przygląda się madryckiej eskapadzie gdańskich urzędników » Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowyc... Gdańska pikieta przeciwko faszyzmowi » „Nacjonalizm zabija”, „Stop rasizmowi” – z takimi hasłami pikietowali uczestnicy happeningu, który o... Ostrzał Muzeum II Wojny Światowej » Delegatura CBA w Gdańsku prowadzi, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo dotyczące ... Pomorscy uczniowie dyskutowali o sztucznej inteligencji » Około 300 uczniów z Pomorza wzięło udział w I Pomorskiej Uczniowskiej Konferencji Naukowej "Sztuczna... Oświadczenie Wojewody Pomorskiego » Oświadczenie Wojewody Pomorskiego odnoszące się do przegłosowania w Parlamencie Europejskim rezolucj...
Reklama

altRozmowa ze Zbigniewem Canowiecki, prezesem Zarządu "Pracodawców Pomorza"

- Przez wiele lat stowarzyszenia biznesowe skupiały się na działaniach związanych ze szkoleniem, czy integracją środowiska przedsiębiorców. Dziś następuje szybka zmiana sposobu działania. Organizacje biznesowe coraz mocniej zabiegają o interesy swojego środowiska.
- Faktycznie zachodzi taka zmiana. Wynika ona między innymi z faktu, że stwierdziliśmy, że trzeba się dostosować do nowych, trudnych czasów. Nie zapominajmy, że tak naprawdę cały czas mamy do czynienia z pełzającym kryzysem. Prowadzenie działalności gospodarczej nie jest sprawą prostą. W środowisku wiele osób zmieniło więc swoje spojrzenie na rolę organizacji biznesowych. Nie ukrywam, że zostając przewodniczącym Gdańskiego Związku Pracodawców miałem wizję przeprowadzenia pewnych  zmian. I nie jest to tylko kwestia zmiany logo, czy zmiany nazwy na  Pracodawców Pomorza. To tylko zewnętrzne oznaki zmian. Główna zmiana polega na tym, że skupiamy się teraz na pozytywnie rozumianym lobbingu na rzecz biznesu, na wielu poziomach.

- Naciskacie na władze regionu? Państwa? Z poziomu regionalnego trudno  chyba mówić o skutecznym lobbingu...
- Musimy ciągle naciskać na władze na wszystkich poziomach. Dlatego też nasza organizacja rozbudowuje swoje struktury - oddziały powstają we wszystkich powiatach na Pomorzu. W efekcie możemy być jeszcze skuteczniejsi. Nasze oddziały powiatowe mogą monitorować pracę władz samorządowych od najniższego szczebla. My z kolei możemy przedstawiać nasze postulaty władzom regionu. Natomiast za pośrednictwem ogólnokrajowej organizacji - Pracodawcy RP - możemy zgłaszać nasze postulaty wobec władz centralnych.

- Lobbing na poziomie powiatu, czy miasta? Jakich spraw dotyczy?
- Na najniższym szczeblu samorządu zapadają decyzje o tak istotnych sprawach jak plany zagospodarowania przestrzennego, jak budowa infrastruktury ważnej dla przedsiębiorstw, jak przekazywanie terenów pod działalność inwestycyjną. I w tych bardzo ważnych dla nas sprawach trzeba wójtom, prezydentom, burmistrzom, starostom patrzeć na ręce, dyskutować o problemach, naciskać, wręcz wymuszać działania pozytywne dla rozwoju przedsiębiorczości. Z drugiej strony są problemy w skali regionu. Mamy do czynienia z wieloma wielkimi inwestycjami w naszym regionie. Tymczasem pomorskie firmy są głównie podwykonawcami...


alt


- W Polsce bardziej mówi się o wspieraniu wielkich inwestycji, niż drobnego biznesu...
- I to jest właśnie nasz problem. Ministerstwo gospodarki zajmuje się głównie energetyką, przemysłem paliwowym, górnictwem i wieloma problemami strategicznymi, ale dotyczącymi głównie przemysłów kluczowych. Brakuje resortu, który wsparłby drobnych przedsiębiorców. A powiedzmy szczerze, plany strategiczne dla wielkich branż są ważne, ale podstawą gospodarki są tysiące małych i średnich firm, świadczących usługi lokalnie. Rozumieją to w USA, rozumieją w Wielkiej Brytanii, gdzie są odpowiednie ministerstwa, czy urzędy wspierające drobny i średni biznes. Nie do końca jest dla tego zrozumienie w Polsce.

- Małe firmy wymagają takiego wsparcia?
- Musimy mieć świadomość, jakie czekają nas wyzwania. Proste rezerwy wyczerpały się, musimy bardzo szybko i sprawnie unowocześniać nasze firmy, unowocześniać produkcję, dostosowywać się do światowej konkurencji. Na szczęście w naszym województwie  jest to doceniane. Uruchomiono wiele programów i projektów związanych z innowacyjną gospodarką. Trzeba trwale przebudowywać gospodarkę.

- Co to oznacza konkretnie?
- Całe lata narzekaliśmy na infrastrukturę. A proszę zobaczyć co się dzieje dzięki przyspieszeniu związanym z Euro 2012. Już niedługo Gdańsk będzie zupełnie innym miastem. Czy to oznacza, że znikną nasz problemy? Wcale nie. Po prostu pojawiają się nowe, inne wyzwania. Żeby ściągnąć wielki kapitał, nie wystarczy dzisiaj pokazać, że jest zbudowana droga i dostęp do internetu. Inwestorzy pytają o szkoły, teatry - chcą wiedzieć, czy miejsce inwestycji będzie dobrym miejscem do życia dla nich i ich pracowników.

- W tym sensie Pomorze i Trójmiasto odstaje od innych aglomeracji w Polsce.
- Powiem tak, na Pomorzu udało się stworzyć bardzo sprawną "maszynkę do pozyskiwania funduszy unijnych". Tylko, że teraz te inwestycje, te powstające obiekty trzeba zapełnić treścią, programem ponieważ one muszą żyć i mieć duszę... I to jest zadanie do wykonania już nie tyle dla urzędników, ale dla różnych środowisk, różnych stowarzyszeń. Także dla przedsiębiorców... To od ich aktywności zależy jakie imprezy będą organizowane, czy uda się wzbudzać zainteresowanie publiczności...

- Przedsiębiorcy mają decydować, jakie imprezy odbędą się w Gdańsku?
- My nie decydujemy, ale jesteśmy żywotnie zainteresowani, aby w naszym regionie były organizowane znaczące imprezy rozrywkowe, sportowe, naukowe itp. Bo jeśli ktoś zastanawia się dzisiaj, czy przed Euro 2012 rozbudować np.swoją restaurację lub hotel, to jego interesuje nie tylko to, ile osób będzie w Gdańsku, w czerwcu 2012 roku. Takiego przedsiębiorcę interesuje też co się będzie działo po Euro, czy Gdańsk będzie w 2016 roku Europejską Stolicą Kultury, co się będzie działo między tymi imprezami. Taki przedsiębiorca będzie zainteresowany tym, aby Gdańsk był atrakcyjny także po mistrzostwach Europy. Bo jeśli zainwestuje, to będzie z czegoś musiał spłacać tą inwestycję.

- Po mistrzostwach Europy w koszykówce nie zostało w Gdańsku nic, turystów nie przybyło...
- Z tego co wiem wszystkie tego typu sygnały są bardzo poważnie analizowane w gdańskim magistracie, prezydent Paweł Adamowicz ma świadomość jak ważna to jest sprawa. Dlatego też jestem pewien, że powstaje plan działań, który pozwoli rozwijać się miastu, ale też będzie pomocny przedsiębiorcom. Nasze środowisko zrobi w każdym razie wszystko, aby Euro 2012 okazało się dla nas wykorzystaną szansą. Zawsze będziemy wspierać władze regionu i naszych miast we wszystkich działaniach, które mogą zapewnić otwarcie nowych możliwości dla naszych firm.
(Ark)


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


20150209_180452.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam