Krzyż dziękczynny FMW na Ołtarzu Ojczyzny » Tylko orły szybują nad graniami i nie lękają się przepaści, wichrów i burz. Musicie mieć w sobie coś... Piotr Duda: W walce o wolność, godność, Boga i rodzinę na brać górnicz... » Z Piotrem Dudą, przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” rozmawia Artur S. Górski- „Wyjeż... Jacek Zdrojewski: Wytarte kolana Czarzastego » Z Jackiem Zdrojewskim, od 1999 do 2002 r. wiceprezydentem Warszawy, posłem na Sejm IV kadencji, prze... Nagroda dla widowiska Poland: First to Fight » Multimedialne widowisko plenerowe POLAND: FIRST TO FIGHT, będące koprodukcją Muzeum II Wojny Światow... Koncert według twórczości Jacka Kaczmarskiego "Świadectwo" w Gdyni » W Gdyni 13 grudnia br. w kościele oo. franciszkanów przy ul. Ujejskiego, odbędzie się koncert wg. Ja... Refleksje o ludziach ogromnej wiary, pięknych życiorysach » 70 osób reprezentujących różne środowiska i odmienne światopoglądy wzięło udział w 15 debatach panel... Daniel Obajtek: Naturalny wybór - przyszłość Polski » Z Danielem Obajtkiem, prezesem PKN Orlen rozmawia Marek Formela- Panie Prezesie, po co Wam Energa?Da... Koszt rzymskiej żenady A. Dulkiewicz » Ok. 16 tys. złotych pobranych z budżetu miasta mogła kosztować dwudniowa wycieczka prezydent Gdańska... Tablice z 21 postulatami MKS mają swoje miejsce w Sali BHP nie w ECS » Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” uznaje za niedopuszczalne blokowanie przez Europejskie Centrum So... Orlen przejmuje Energę: Płażyński prostuje polityków PO » Pomorscy politycy PO - Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, Mieczysław Struk, marszałek wojewód...
Reklama
Koszt rzymskiej żenady A. Dulkiewicz
środa, 11 grudnia 2019 21:33
Koszt rzymskiej żenady A. Dulkiewicz
Ok. 16 tys. złotych pobranych z budżetu miasta mogła kosztować dwu ...
Jedna bramka dała Lotos PKH wygraną nad GKS Katowice
sobota, 14 grudnia 2019 11:40
Jedna bramka dała Lotos PKH wygraną nad GKS Katowice
Spotkania Lotosu PKH z GKS Katowice w sezonie 2019/2020 są bardzo za ...
Energa przedłużyła umowę z Lechią Gdańsk
poniedziałek, 09 grudnia 2019 14:52
Energa przedłużyła umowę z Lechią Gdańsk
Piłkarze Lechii Gdańsk kolejny sezon będą grać z logiem Energi na ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Swobodny Marek Wróbel i Gdańsk przez pryzmat
poniedziałek, 09 grudnia 2019 16:08
Swobodny Marek Wróbel i Gdańsk przez pryzmat
Ostatnie tygodnie roku już tradycyjnie przynoszą wzmożony ruch w ga ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
LORD OF THE DANCE – Dangerous Games w ERGO Arenie
sobota, 09 listopada 2019 08:38
LORD OF THE DANCE – Dangerous Games w ERGO Arenie
W Gdańsku 16 listopada br. w ERGO Arenie zagości widowisko LORD OF T ...
31 edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Religijnej im. Stanisława Ormińskiego w Rumia
poniedziałek, 28 października 2019 20:45
31 edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Religijnej im. Stanisława Ormińskiego w Rumia
Festiwal Muzyki Religijnej im. Ks. Stanisława Ormińskiego w Rumia od ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Ostre starcie Adamowicza i Jaworskiego

Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 24 listopada 2014 14:54

- Czas oddać Gdańsk gdańszczanom – mówił podczas debaty prezydenckiej Andrzej Jaworski. – Krąży pan między Toruniem i Warszawą, więc skąd wiedza o tym, co naprawdę dzieje się w mieście? – często pytał Paweł Adamowicz. Dość ostry przebieg miało spotkanie obu kandydatów przed niedzielną drugą turą wyborów, jednak jeśli Jaworski myśli o realnym zagrożeniu Adamowiczowi, musi w końcu zacząć prezentować swój program, a nie tylko atakować kontrkandydata.


Debatą zorganizowały redakcje Dziennika Bałtyckiego oraz Radia Gdańsk, a moderowali j ich dziennikarze, Jarosław Zalesiński oraz Jacek Naliwajek. Obaj kandydaci stawili się w towarzystwie swoich najbliższych współpracowników. O ile do posła Jaworskiego nie można mieć o to pretensji, o tyle do bliskiego otoczenia prezydenta Adamowicza już można mieć zastrzeżenia. W końcu m.in. Andrzej Bojanowski, Maciej Lisicki, Ewa Kamińska czy Teresa Blacharska powinni być w tym czasie w urzędzie, a nie w godzinach pracy nagradzać oklaskami swojego pracodawcę.


Spotkanie zaczęło się w miarę spokojnie. Obaj kandydaci mieli przedstawić swoją wizję na najbliższe cztery lata rządzenia miastem. Paweł Adamowicz mówił o tym, że trzeba poprawić jakość podwórek, zieleńców czy placów zabaw oraz skorzystać z unijnych środków na rozbudowę ulic Bulońskiej, Małomiejskiej czy Warszawskiej, bo to ostatnia szansa na to, aby dostać tak duże środki.


W tym momencie do głosu doszedł Andrzej Jaworski i kurtuazja spotkania momentalnie się zakończyła, a zaczęło wzajemne punktowanie przeciwników. Kandydat PiS zarzucił Adamowiczowi, że jego obietnice ponownie pozostaną bez pokrycia, gdyż budżet miasta na przyszły rok nie przewiduje w ogóle środków na niektóre inwestycje, a te na chodniki są o wiele mniejsze niż mówi.


Wtedy piłeczkę odbił obecny prezydent. - Poseł Jaworski nie ma żadnej wizji dla Gdańska, jego dwadzieścia jeden postulatów to zbór banałów, PiS w 2007 roku miał większy program. Pan nie odrobił lekcji. Gdyby pan trochę więcej czasu spędzał w Gdańsku, niż w Warszawie czy Toruniu, to wiedziałby pan, czego potrzebuje Gdańsk – złośliwie stwierdził Adamowicz. Jaworski nie pozostał dłużny. - Jako były ministrant księdza Jankowskiego wstydziłby się pan. W swoim programie napisał pan bzdury. Obiecał pan wcześniej basen na Ujeścisku, obecnie nie ma o tym ani słowa - zripostował.


Oczywiście po raz kolejny została poruszona kwestia Budżetu Obywatelskiego. W tej materii polityczni przeciwnicy również mieli odmienne zdanie. – To ma być projekt dla obywateli, a nie elementem pańskiej kampanii. Ważne jest, aby zmienić wybór projektów tak, aby dotyczyły one dzielnic, a nie okręgów wyborczych. Nie może być tak, że dzielnice walczą ze sobą - mówił Jaworski. - Nie mówiliśmy, że budżet jest skończonym projektem, dlatego będziemy szukać rozwiązań, by dzielnice mogły w większym stopniu w nim uczestniczyć. W obecnej kadencji zapraszamy różne środowiska do opiniowania uchwał - odpowiedział Adamowicz.


Tutaj nastąpiła licytacja, który z kandydatów częściej spotyka się z mieszkańcami Gdańska. – Ja, w przeciwieństwie do pana, spotykam się z ludźmi na ulicy, często w trudnych dzielnicach, a nie jedynie w zamkniętym pomieszczeniu wśród wybrańców – stwierdził Jaworski. – W ciągu mojej kadencji cały czas byłem przy mieszkańcach, spotykałem się z mieszkańcami dzielnic. Poza tym jestem bardzo aktywny w serwisach społecznościowych, gdzie cały czas odpowiadam na różne głowy. Te dobre i te złe. I w przeciwieństwie do pana nie cenzuruje tych, które są od moich przeciwników – ripostował Paweł Adamowicz.


W tym miejscu Jaworski zaznaczył, że tak bardzo się liczy z mieszkańcami, a bezmyślnie wydaje ich pieniądze.- Środki finansowe wydane na podziękowania dla gdańszczan za udział w głosowaniu na Budżet Obywatelski były większe, niż wydano na projekty z tego budżetu. Podczas spotkania z mieszkańcami na Orunii zamknął się pan z wyselekcjonowaną grupą, a gdy na Wyspie Sobieszewskiej zadano panu niewygodne pytanie to powiedział pan, że jego autor może opuścić spotkanie - wyliczał Jaworski.


Był to dobry moment, aby poruszyć temat zaniedbanych dzielnic miasta. Oczywiście na pierwszym planie znalazła się Biskupia Górka, która od lat czeka na rewitalizację. Paweł Adamowicz zapowiedział, że jest plan jej odnowy w trakcie najbliższych lat. Podobnie jak dokończenie rewitalizacji Dolnego Miasta.- Bajki pan opowiada. Obiecywał pan odnowioną Orunię, a nic takiego nie ma miejsca. Wybrał się pan tam tylko po to, by zrobić sobie fotografię. Tymczasem na Orunii wciąż brakuje drożnego przejazdu przez linię kolejową - argumentował Jaworski. - Jeżeli jeździ się tylko między Wiejską a Gdańskiem, to nie ma wiedzy co się dzieje w Gdańsku. Na Orunii uratowaliśmy zabytkową kuźnię, w której dziś jest centrum sąsiedzkich spotkań - odpowiadał na zarzuty Adamowicz.


Mówiono także o wysokich czynszach w mieszkaniach komunalnych, politykę prorodzinną czy prospołeczną oraz uciążliwości, które powoduje wysypisko śmieci w Szadółkach. Jednak z każdą kolejną chwilą debata stawa się coraz mniej merytoryczna, przez co więcej było wzajemnych złośliwości niż konkretów, a nawet jeśli te padały, to w tej samej formie, co podczas całej kampanii samorządowej, więc niczego nowego się nie dowiedzieliśmy.


Apogeum przytyków miało miejsce na samym końcu debaty, kiedy obaj kandydaci mogli sobie zadać po pytaniu. Andrzej Jaworski wytknął drogie i kosztowne inwestycje, jak ECS oraz zapytał o fachowość obecnego prezydenta. – Z ministranta awansował pan na radnego – mówił. – Z wykształcenia jestem prawnikiem, byłem nauczycielem akademickim oraz prorektorem – odpowiedział Adamowicz, który chciał wyjaśnień co kandydat PiS robił w stoczni i dlaczego doprowadził ją do tak katastrofalnego stanu. Dziwił się także dlaczego nie ogłosił upadłości spółki. I to właśnie Adamowicz wygrał konkurs na złośliwości. - Pan Jaworski nie dostrzega żadnych pozytywnych zmian w Gdańsku, wyraźnie źle się tutaj czuje. Chcę wiedzieć czy jeśli będzie pan wybrany na prezydenta, to czy doprowadzi do zmiany nazwy lotniska z Lecha Wałęsy na Lecha Kaczyńskiego? - zapytał Adamowicz. - Nie jestem alfą i omegą, tak jak pan o sobie myśli, ja o wszystko pytam gdańszczan. Jeżeli będą chcieli żeby lotnisko nazywało się imieniem nawet Pawła Adamowicza to tak będzie, ale jeżeli powiedzą że ma zostać z imieniem Lecha Wałęsy to będzie, bo ja pytam gdańszczan w przeciwieństwie do pana – sprawnie odpowiedział Jaworski.


Wszystko zakończyło się krótkim zaproszeniem do głosowania na swoją osobę. Według obecnie przeprowadzanych sondaży Paweł Adamowicz może liczyć na ok. 60 proc. poparcia, zaś Andrzej Jaworski na ok. 30 proc. Pozostali to niezdecydowani. Jaki będzie ostateczny wynik, dowiemy się po niedzielnej drugiej turze. Jedno jest pewne, jeśli Jaworski chce ukraść jeszcze trochę głosów i realnie zagrozić Adamowiczowi, to poza wytykaniem mu błędów, musi również przedstawiać swój program.


goch


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież