Inwestor Adamowicz - luki w pamięci czy łgarstwo? » Paweł Adamowicz okłamał opinie publiczną w sprawie 37 tys. akcji firmy budowlanej Robyg. W porannej ... Elżbieta Jachlewska: Lepszy Gdańsk jest możliwy, gdy my sami w to uwie... » Z Elżbietą Jachlewską, ekonomistką, aktywistką społeczną, feministką, jedną z liderek Inicjatywy Fem... Elżbieta Strzelczyk: Będę reprezentować problemy i kłopoty mieszkańców... » Rozmowa z Elżbietą Strzelczyk, kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na radną Gdańska z okręgu nr 5 obe... Spotkanie z książką dzieci z Przedszkola nr 77 i Przedszkola nr 81 » W Bibliotece Manhattan odbyło się spotkanie z książką, w którym wzięły udział dzieci z Przedszkola N... 65-lecie Koła PZW nr 4 Gdańsk-Portowa » 12 października w siedzibie Zarządu Okręgu PZW odbyło się spotkanie okolicznościowe z okazji 65 rocz... 100#WOLNOŚĆ z okazji stulecia odzyskania niepodległości i 60-lecia TVP... » W sobotę 13 października br. wieczorem w Gdańsku na placu przed Muzeum II Wojny Światowej zorganizow... Fotograficzna pasja Marii Kamenskiej » W piątek 12 października w Stacji Orunia GAK odbył się wernisaż wystawy fotografii Marii Kamenskiej.... W kadrach Adamowicza - "Zasłużony działacz ORMO" » Andrzej Schulz, członek ORMO od 1 maja 1974 do 1989 roku, od lipca 1983 dyrektor gabinetu wojewody g... Gdańska woda napędza młyny w Île-de-France » Kolejny rok przyniósł wysoki zysk 13,5 mln zł dla Saur Neptun Gdańsk, przedsiębiorstwa zajmującego s... Kacper Płażyński przedstawił swoje propozycje dla Przeróbki, Stogów, K... » W ramach cyklu spotkań "Lepiej w dzielnicy" we wtorek, 9 października, Kacper Płażyński, kandydat Zj...
Reklama
Inwestor Adamowicz - luki w pamięci czy łgarstwo?
środa, 17 października 2018 21:24
Inwestor Adamowicz - luki w pamięci czy łgarstwo?
Paweł Adamowicz okłamał opinie publiczną w sprawie 37 tys. akcji f ...
Muzaj poprowadził Trefl do wygranej
środa, 17 października 2018 21:39
Muzaj poprowadził Trefl do wygranej
Po ponad dwugodzinnym dreszczowcu Trefl Gdańsk pokonał w ERGO Arena ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

ZPAP - Spore oczekiwania, ale brak współpracy
poniedziałek, 08 października 2018 15:37
ZPAP - Spore oczekiwania, ale brak współpracy
Dobiega końca kolejna czteroletnia kadencja zarządu (2014-2018) Pols ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
wtorek, 11 września 2018 17:40
X Festiwal Filmowy Niepokorni Niezłomni Wyklęci. Gdynia
Jubileuszowy Festiwal Niepokorni Niezłomni Wyklęci zacznie się w Gd ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
środa, 14 czerwca 2017 13:58
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

W Trójmieście bez zmiany - Lechia pany!

Arka od dekady nie potrafi wygrać z Lechią. Na poziomie ekstraklasy gdańszczanie są bezdyskusyjnie lepsi. Udowodnili to w 38. derbach Trójmiasta. Bramkę na wagę zwycięstwa, w piątej minucie doliczonego czasu gry, strzelił Flavio Paixao. Wcześniej jednak gdańszczanie sukcesywnie udowadniali kto jest lepszym zespołem. Taką Lechię chce się oglądać!


* * *

Arka Gdynia: Pavels Steinbors, Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Adam Danch, Adam Marciniak, Dawid Sołdecki, Patryk Kun (Ruben Jurado 79'), Mateusz Szwoch, Michał Nalepa, Marcus da Silva (Luca Zarandia 60'), Rafał Siemaszko (Grzegorz Piesio 46')


Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak, Paweł Stolarski (Mato Milos 73'), Joao Nunes, Błażej Augustyn, Grzegorz Wojtkowiak, Simeon Sławczew, Daniel Łukasik, Milos Krasić, Flavio Paixao, Rafał Wolski (Romario Balde 88'), Marco Paixao


Bramki: F. Paixao (95')

* * *




W Arce siłę ognia miał stanowić duet Silva-Siemaszko. W odpowiedzi Adam Owen postawił z przodu nic nie zmieniać i zagrać trójką Flavio-Marco-Wolski. Ale już poza tym mocno pomieszał w stosunku do kompromitacji z Koroną. Przede wszystkim ze składu wylecieli Lewandowski z Wawrzyniakiem. Pierwszy wiadomo – beznadziejny, drugi z urazem. Ich miejsce zajęli Stolarski i Wojtkowiak. Ponadto znów od pierwszej minuty zagrał Milos Krasić. Niestety, w bloku defensywnym ponownie mieliśmy panów Augustyna i Nunesa, przez co jeszcze przed pierwszym gwizdkiem należało drżeć o wynik. W odwodzie pozostawali jeszcze Milos, Oliveira, Balde czy Lipski.


Co tu dużo mówić. Typowy mecz derbowy. Dużo walki, trochę przepychanek. Sporo się kotłowało na boisku, przez co też samej piłki nożnej za wiele nie było. Niemniej jednak to Lechia była drużyną lepszą. Bardziej poukładaną, konkretniejszą, dochodzącą do groźnych do sytuacji. Na początku meczu strzał Krasicia z trzeciego metra, po świetnej akcji Stolarskiego, cudem wybronił Steinbors. Gdańszczanie nie pozwalali na zbyt wiele arkowcom. Ci starali się szukać szczęścia w stałych fragmentach gry, ale przy wysokich zawodnikach biało-zielonych nie mieli zbyt dużych szans. Miło było patrzeć na Lechię zaangażowaną, walczącą o każdą piłkę i lepszą od rywala. Przyjemna odmiana po poniedziałkowym koszmarze. Zwłaszcza w obronie, gdzie było równo i nie tak chaotycznie jak wcześniej. Siemaszce odechciało się gry po kwadransie, Marcus i Szwoch nie istnieli, jedynie Kun próbował wziąć ciężar gry na siebie. I tak minęła pierwsza połowa. Piłka więcej była w górze niż przy nogach zawodników, stąd też i niewiele jest do opowiadania. Do przerwy bez bramek ze wskazaniem na lechistów.


Druga połowa wiele się nie różniła od pierwszej. Dalej było dużo walki, dużo walki wręcz i chaosu. Wprawdzie Arka wyszła z szatni bardziej umotywowana, trener Ojrzyński postawił wszystko na jedną kartę wzmacniając siłę ataku, jednak nic z tego nie wychodziło. Gospodarze po prostu nie mieli w swoim zespole takich zawodników, jak Krasić czy Wolski. I dlatego właśnie jakość piłkarska i zecydowanie groźniejsze sytuacje były po stronie gdańszczan. Bo mieli ludzi, którzy potrafili je wykreować. Poza tym każdy pojedynczy piłkarz prezentował o wiele wyższą kulturę gry.


W tym wariactwie fauli i przepychanek, które trwały przez cały mecz, najważniejsze są dwie sytuacje. Pierwsza – 69. minuta, piłka wpada do siatki po strzale Marco. Sędzia Stefański anuluje jednak bramkę po weryfikacji VAR. Napastnik znajdował się na minimalnym spalonym. Wydawało się, że będzie to woda na młyn dla Arki. Stało się odwortnie. To Lechia jeszcze bardziej atakowała. Wszelkie próby gdynian były gaszone w zalążku, a determinacja gdańszczan rosła z każdą chwilą. Doliczone minuty to już była obrona Częstochowy w wykonaniu żółto-niebieskich. I to musiało się tak skończyć. Piąta minuta ekstra. Krótkie rozegranie rożnego. Milos do Krasicia, ten lekko wypuszcza sobie piłkę i plasem zagrywa prosto na głowę Flavio, który z miejsca, strzałem głową pokonuje świetnego w piątek Steinborsa.


Derby znów dla Lechii! Trójmiasto pozostaje biało-zielone, a Lechia udowadnia, że mecz z Koroną to był tylko wypadek przy pracy. Walka, zaangażowanie, ambicja i umiejętności. To zadecydowało o wygraniu jak dotąd najważniejszego spotkania w sezonie. Oby tak dalej.


Patryk Gochniewski

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież