Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn... Dobra zmiana w dyskusji Instytutu Debaty Publicznej » Na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się kolejna merytoryczna dyskusja, tym r... Młodzi dyskutowali o sztuce budowania wizerunku » Sztuka budowania wizerunku była myślą przewodnią Aeropagu Młodych, który odbył się w Zespole Szkół Ł... A. Jaworski wiceprezesem Polskiego Cukru » Andrzej Jaworski, b. członek zarządu PZU SA, został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu Krajo... Dlaczego Dąbrowszczacy powinni zniknąć jako patroni ulicy w Gdańsku » Ze sfery publicznej powinny zniknąć nazwiska i pseudonimy osób oraz nazwy organizacji niosących za s...
Reklama

altDruga połowa spotkania pomiędzy Arką Gdynia i Lechią Gdańsk. Po raz pierwszy w meczu tej wagi, buzujących emocji i wręcz walki wręcz, zastosowano system VAR, umożliwiający sędziom konsultacje przy podejmowaniu decyzji w sytuacjach kluczowych dla spotkania.


Druga połowa meczu, kilkadziesiąt minuto do końca - z wolnego podyktowanego dla Lechistów pada bramka. Trybuny milkną, pogrążają się w żałobie, by po chwili wybuchnąć entuzjazmem – sędzia sprawdził na monitorze powtórkę akcji i zadecydował, że jednak bramka nie wpadła do siatki Arkowców w prawidłowy sposób.


Doliczony czas gry. Futbolówka ponownie łopocze w siatce gospodarzy. Tym razem Lechia prawidłowo zdobywa prowadzenie, którego nie wypuszcza już z rąk. Trybuny na stadionie przy ulicy Olimpijskiej milczą do tej pory.


Ale scenariusz mógł być zupełnie inny, gdyby system VAR został użyty przy każdej kontrowersyjnej sytuacji. Tak się jednak nie stało chociażby w pierwszej połowie meczu, kiedy na polu karnym gdańszczan ewidentnie był faulowany Patryk Kun. Sędzia jednak nie podyktował karnego, nie pokwapił się też do ekranów, by sprawdzić co naprawdę działo się w ferworze walki. Powód? Arkowcy po tej sytuacji zbyt szybko wznowili grę.
- Zbyt szybko wznowiliśmy grę po tej sytuacji. To pokazuje, jak bardzo zawodnicy byli nabuzowani, jak bardzo chcieliśmy zrobić swoje. Uważam, że gdyby został podyktowany rzut karny, który nam się należał, to mecz mógł się potoczyć zupełnie inaczej – powiedział Leszek Ojrzyński, trener Arki Gdynia.


Co ciekawe, sam faulowany zawodnik nie jest zadowolony też z tego, że sędzia VAR zastosował, tyle że w innej sytuacji – tej, po której Lechia zdobyła ostatecznie nieuznanego gola.
- Mogliśmy wcześniej stracić tą bramkę, wtedy mielibyśmy czas, by się podnieść, a tak, po bramce w ostatniej minucie nie było już czasu, próbowaliśmy, ale to było już na wariackich papierach – powiedział Patryk Kun.


Wygląda więc na to, że drużyna, która teoretycznie uniknęła większej porażki dzięki sędziowskim konsultacjom, nie jest zadowolona z tego, zostały one zastosowane na ich korzyść...


Jedno jest pewne – VAR nie zmienił oblicza piłki nożnej, czego obawiali się niektórzy z miłośników tej dyscypliny. Kibice, trenerzy, zawodnicy po derbowym meczu nadal będą przez wiele dni i tygodni, jeśli nie lat, dyskutować na temat błędów sędziego i alternatywnych scenariuszy, w jakich walka mogłaby przebiegać, gdyby nie inne decyzje arbitra. Czyli dokładnie tak samo, jak było po derbach bez zastosowania VAR.


Czy jednak na wprowadzeniu systemu zyskuje atrakcyjność samego spotkania?


Łukasz Razowski


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam