Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn... Dobra zmiana w dyskusji Instytutu Debaty Publicznej » Na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się kolejna merytoryczna dyskusja, tym r... Młodzi dyskutowali o sztuce budowania wizerunku » Sztuka budowania wizerunku była myślą przewodnią Aeropagu Młodych, który odbył się w Zespole Szkół Ł... A. Jaworski wiceprezesem Polskiego Cukru » Andrzej Jaworski, b. członek zarządu PZU SA, został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu Krajo... Dlaczego Dąbrowszczacy powinni zniknąć jako patroni ulicy w Gdańsku » Ze sfery publicznej powinny zniknąć nazwiska i pseudonimy osób oraz nazwy organizacji niosących za s...
Reklama

Piłkarze Arki Gdynia tuż po tym, jak wybrzmiał ostatni gwizdek w rozegranym na początku listopada przegranym meczu z Lechią Gdańsk, nie ukrywali, że doznana porażka z rywalem zza miedzy przed przerwą w rozgrywkach, to najgorsze, co może się zdarzyć. Nic dziwnego więc, że żółto-niebiescy potrzebowali wytchnienia. Najlepszą terapią dla kibiców, zawodników i trenerów było wyciszenie…



Działacze gdyńskiego klubu trzeźwo przyznają, że szeroka medialna dyskusja nad błędami dotyczącymi niewykorzystania VAR-u przy sytuacjach, w których faulowany w polu karnym był zawodnik Arki, a także przy zagraniu ręka jednego z rywali, nie odwrócą losów spotkania.
- Nie chodzi zresztą o szukanie usprawiedliwień. Zarówno zawodnicy, jak i trener wiedzą, że  zawiedli w tym meczu i mimo pozytywnego nastawienia nie podołali oczekiwaniom swoim i  kibiców – czytamy na łamach serwisu prasowego Arki Gdynia. - Jedyna droga do odbudowania to teraz  wyczyszczenie głów, solidna praca podczas przerwy na reprezentację i odrobienie punktów w nadchodzących meczach! – nie zamierzają składać broni Arkowcy.


Zawodnicy Arki mieli trzy dni na odpoczynek po morderczym boju z Lechią Gdańsk, który przegrali dopiero w doliczonym czasie gry. Po tych dniach spokoju przyszedł czas na przeanalizowanie porażki. Zaraz potem gdynianie wyszli na boisko na kolejne treningi, zaplanowano też badania wydolnościowe.
- Przerwę trzeba jak najlepiej wykorzystać, aby wrócić potem ponownie do punktowania – wyjaśniają działacze Arki. - Trener Ojrzyński wraz ze sztabem szkoleniowym i całą drużyną chcą  w sposób optymalny wykorzystać reprezentacyjną przerwę w rozgrywkach ligowych.


Trening to jedno, ale bez duszy na boisku nie da się wygrywać ciężkich spotkań. Dlatego trener żółto-niebieskich zdążył już przyzwyczaić do tego, że podczas dłuższych przerw między meczami lubi przeprowadzić kilka rozmów indywidualnych ze swoimi podopiecznymi. Nie inaczej stało się teraz, gdy po wspólnym śniadaniu z drużyną odbył kilka spotkań z poszczególnymi zawodnikami.


- A zatem zgodnie z zapowiedziami zarówno piłkarze, jak i szkoleniowcy wyciągają wnioski z tego, co ostatnio funkcjonowało gorzej i wspólnie starają się znaleźć optymalne rozwiązania, także poprzez rozmowę – podaje serwis Arki.


W czasie derbowego meczu nie obyło się bez „strat w ludziach”. W połowie meczu z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Rafał Siemaszko. Nie brał on udziału w zajęciach pod pełnym obciążeniem – jego ćwiczenia ograniczyły się robienia kółek wokół płyty boiska. Jak tłumaczą działacze klubu, to dobry znak, bo daje nadzieję, że napastnik szybko powróci do pełnej dyspozycji.


Nieobecnym ma derbach był Krzysztof Sobieraj. - W jego przypadku sytuacja jest nieco bardziej poważna, bo niestety nieunikniony okazał się zabieg. Z tego powodu udział w treningach naszego kapitana jest w najbliższym czasie wykluczony – informuje serwis prasowy Arki Gdynia.

Łukasz Razowski


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam