Nie będzie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jacka Karnowskieg... » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zebrało blisko 3100 podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum... Udany III kwartał dla Grupy Energa. Dystrybucja motorem rozwoju » - Bardzo dobre wyniki trzeciego kwartału pokazują, że wykorzystaliśmy skutecznie wszystkie przewagi ... Krzysztof Piekarski: PiS ma plan skrojony nie na jedną kadencję » Z dr Krzysztofem Piekarskim, politologiem, pracownikiem naukowo-dydaktycznym w Zakładzie Teorii Poli... Paweł Braun: Dobrze jak od czasu do czasu pewne epoki zamykamy i otwie... » Rozmowa z Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conr... W TVP3 o konflikcie w Operze Bałtyckiej: trzeba szukać porozumienia i ... » TVP3 Gdańsk w programie „Pomorze Samorządowe” zajęła się palącym konfliktem w Operze Bałtyckiej. Pie... Gdyński magistrat broni się przed udostępnieniem nagrań obrad rajców » Dzień obrad rady miejskiej to każdego miesiąca w roku ważny dzień dla mieszkańców miast. Wtedy właśn... Dobra zmiana w dyskusji Instytutu Debaty Publicznej » Na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyła się kolejna merytoryczna dyskusja, tym r... Młodzi dyskutowali o sztuce budowania wizerunku » Sztuka budowania wizerunku była myślą przewodnią Aeropagu Młodych, który odbył się w Zespole Szkół Ł... A. Jaworski wiceprezesem Polskiego Cukru » Andrzej Jaworski, b. członek zarządu PZU SA, został powołany na stanowisko wiceprezesa zarządu Krajo... Dlaczego Dąbrowszczacy powinni zniknąć jako patroni ulicy w Gdańsku » Ze sfery publicznej powinny zniknąć nazwiska i pseudonimy osób oraz nazwy organizacji niosących za s...
Reklama

altCztery zwycięstwa, pięć remisów, sześć porażek. Siedemnaście punktów. Tak wygląda bilans Lechii po zakończeniu rundy jesiennej. W porównaniu z poprzednimi rozgrywkami to istny koszmar. Mimo wszystko jednak można patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem.



Na początek przypomnijmy jak to wyglądało w poprzednich latach. Biało-zieloni wyrównali najgorsze dokonania od momentu powrotu do ekstraklasy:
17/18: 12 miejsce - 17 punktów Adam Owen
16/17: 2 miejsce - 30 punktów, Piotr Nowak
14/15: 12 miejsce - 17 punktów, Tomasz Unton
12/13: 6 miejsce - 23 punktów, Bogusław Kaczmarek
11/12: 11 miejsce - 17 punktów, Rafal Ulatowski
10/11: 5 miejsce - 23 punktów, Tomasz Kafarski
09/10: 8 miejsce - 20 punktów, Tomasz Kafarski
08/09: 11 miejsce - 18 punktów, Jacek Zieliński


Nie wygląda to dobrze. Gdańszczanie wygrali tylko z Wisłą Płock, Zagłębiem, Piastem i Arką. W pozostałych spotkaniach tracili punkty w niebywale frajerski sposób. Aż dwadzieścia cztery stracone bramki świadczą o tym najlepiej. A przyczyn tak dużego zjazdu jest wiele i wydaje się, że zawodnicy w tej lawinie błędów ponoszą najmniejszą odpowiedzialność.


Cofnijmy się o parę miesięcy. Lechia walczy o mistrzostwo, jest najlepszą drużyną rundy finałowej. Mimo to nie udaje się zająć miejsca na podium, które dawało by europejskie puchary. Tak czy inaczej był to jeden z najbardziej udanych sezonów w historii klubu. I wszyscy myśleli, że dzięki takiemu wynikowi i postawie drużyny, może być już tylko lepiej. Że Lechia zostanie doinwestowana, że kluczowi zawodnicy, którzy byli wypożyczeni, zostaną wykupieni, że dojdą kolejni. I że będzie jeszcze lepiej. Nic bardziej mylnego. Oddano cały trzon zespołu, na ich miejsce wzięto słabszych, poza tym doszły rotacje trenerskie, no i mieliśmy tego wszystkiego efekt. Piłkarze czuli się przez to jak dzieci we mgle, co przełożyło się na poczynania boiskowe. I dopiero jako takie ustabilizowanie tego wszystkiego pomogło rozegrać niezłe mecze z Legią, Lechem, Jagiellonią i Arką. Przy okazji zaliczyć też kompromitacyjną wtopę z Koroną na własnym stadionie.


Trener Adam Owen miał naprawdę trudne zadanie, ale powoli zaczyna układać te klocki i przynosi to efekty. Jest jeszcze bardzo dużo do poprawy, jednak można mieć umiarkowaną nadzieję na to, że sezon nie zakończy się kompletną porażką. Tym bardziej, że gdańszczanie zawsze lepiej grali na wiosnę. I tego się trzymajmy. Regularne zwycięstwa mogą bardzo szybko wywindować zespół w górę tabeli – vide Legia.


Jednak nie da się ukryć, że potrzebne są wzmocnienia. Ostatnio Marek Jóźwiak mówił, że sondują kilku piłkarzy, ale to i tak trzeba czekać do końca listopada, żeby pojawiły się jakieś szczegóły. Nie wiadomo kto to będzie i na jaką pozycję. Potrzebny jest napastnik i obrońca. Jeden i drugi więcej niż solidny. Bo sam Marco przecież nikogo nie zbawi, Kuświk bez formy, a Arak to na razie melodia przyszłości. Obrona też – tylko Stolarski z Wojtkowiakiem trzymają poziom. Reszta jest mocno niestabilna, nigdy nie wiadomo co za kabaret odstawi.


Mecz z Arką, kończący rundę jesienną, pokazał, że Lechia może być silna, może znowu być drużyną i może jej zależeć. Na tych fundamentach trzeba budować formę i postawę na kolejne spotkania. Rozpoczynająca się za tydzień runda wiosenna (w środku jesieni, bo czemu nie?) nie może już przynosić takich wahań i wpadek. Tu musi być stabilizacja i pełna mobilizacja. Żeby do końca roku uzbierać jak najwięcej punktów.


Co będzie dalej, zweryfikuje boisko. Adam Owen ma czas do czerwca, wtedy jego praca zostanie oceniona. Szkoda tylko, że nikt nie weryfikuje tych na górze, którzy odpowiadają za to, jak wygląda zespół. Gdzie dwadzieścia milionów, gdzie ten nowy sponsor, gdzie ta wielka Lechia? Czas mydlenia oczu już się skończył. Władze klubu muszą w końcu pokazać, że są tu na poważnie. A nawet jeśli tylko dla własnego zarobku, to chyba wiedzą, że dobry klub równa się duże pieniądze. Po co się ograniczać? Wszystkim wyjdzie to na dobre.


goch


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam