Piotr Czauderna alarmuje. Chronić przestrzeń Gdańska - koszty budżetu,... » Spór o podział 12 milionów złotych budżetu obywatelskiego - gdzie piaskownica, a gdzie ławki? - odwr... Znikają Dąbrowszczacy. Na Przymorzu będzie ulica Lecha Kaczyńskiego » Z mapy Gdańska znika siedem ulic. Oczywiście nie dosłownie. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich rozpor... Kiermasz Świąteczny w Oliwskim Ratuszu Kultury » W dniach 15-20 grudnia w Oliwskim Ratuszu Kultury odbędzie się Kiermasz Świąteczny. Dokonując zakupó... Dzień dla gdańskich hospicjów w Muzeum II Wojny Światowej » 16 grudnia dochód z biletów wstępu zakupionych przez zwiedzających Muzeum II Wojny Światowej zostani... Baśniowy świat zapałek Witolda Orzecha » Rozmowa z Witoldem Orzechem, podopiecznym Pomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, ... Sukces „Seniorów z energią”. Wiosną kolejna edycja programu Grupy Ener... » Uśmiechnięci, pełni życia, gotowi do działania i wdzięczni - tacy okazali się być uczestnicy pilotaż... 12. Doroczne Spotkanie Obywatelskie Gdańszczan » Po raz dwunasty w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej prezydent Paweł Adamowicz spotkał się z mieszkańca... Grudzień 1970 w filmie i w piosence » Dramat, który rozegrał się na ulicach Gdyni, Gdańska, Szczecina i Elbląga stał się niemal natychmias... Przystanków przybywa, pociągów ciągle mało » Uroczyście otwarto nowe przystanki Pomorskiej Kolei Metropolitalnej Gdynia Stadion i Gdynia Karwiny.... Daniel Obajtek: Patriotyzm gospodarczy zmienia Polskę » Z Danielem Obajtkiem, prezesem Grupy Kapitałowej Energa rozmawiają Artur S. Górski i Marek Formela -...
Reklama

Ocena użytkowników: / 14
SłabyŚwietny 
wtorek, 11 kwietnia 2017 07:52

altUsuwając z rejestru prywatną szkołę w Kokoszkach pomorska kurator oświaty przywraca edukacji wymiar społeczny opisany w konstytucji i ustawie o systemie oświaty.


To ważny moment w sporze między Polską liberalną a Polską solidarną, Gdańskiem liberalnych emocji i Gdańskiem solidarnej troski o przyszłość edukacji dobrej dla wszystkich. To moment, w którym państwo ogłasza brak zgody na to by jego ustawowe zobowiązanie było kosztem publicznym, ale dochody z wykonywania przymusu szkolnego były dobrem prywatnym.


Eksperyment w Kokoszkach na tym polegał, że w dzielnicy pozbawionej odpowiedniej szkoły wybudowano budynek, opisany w budżecie jako szkoła, a następnie ogłoszono przetarg na najem powierzchni biurowej. Zwycięzca przetargu w sposób naturalny występował do gminy o urządzenie szkoły i... pieniądze na jej prowadzenie przysługujące na każdego małoletniego klienta. O dostęp do takiego zlecenia ubiegała się fundacja partyjnego kolegi burmistrza Gdańska, kandydata PO w wyborach, wsparta wekslami spółki publicznej dla udekorowania swojej mocy.
Po uzyskaniu zlecenia fundacja przekazuje swoje obowiązki spółce - tworzy ją sama i tworzą ją ci sami ludzie.


Paweł Adamowicz razem z politycznym otoczeniem stworzył świetny bo wynikający z przymusu mechanizm transferu pieniędzy publicznych do kieszeni prywatnych. Mechanizm ten jak sam zauważa "wysoko oceniła prokuratora", co w życiu zawodowym PA nie jest normą. Zauważa też bystrze że z pieniędzy które płaci prezesowi Gawrychowi prezes płaci gminie regularnie czynsz.


Pomocnik prezydenta udaje z kolei że nie zna wyroku WSA - od którego gmina Gdańsk nawet się nie odwołała!? - o rażącym naruszeniu przepisów przy ustanowieniu szkoły. Obaj sobie na wyścigi wtórują. Decyzje kurator uznają albo za "przypodobanie się mocodawcom" albo "działalność typowo polityczną, która nie jest poparta żadnymi dowodami".


Piotr Kowalczuk odpowiada też na zaloty ZNP. Elżbieta Markowska może więc powiedzieć swoim nauczycielom, że walka o publiczny charakter szkoły w Kokoszkach to walka o przywrócenie Karty Nauczyciela - "kagańca", który jest zakładany na rozwój placówki i jej nauczycieli.


Gdyby zaś prawdziwy miał być argument, że prywatny charakter operacji finansowych w szkole lepiej służy edukacji niż charakter publiczny, to Piotr Kowalczuk i cała jego załoga miejska powinni zakończyć swoje urzędowanie. Sam zresztą prezydent lokując swoje dzieci po szkołach niepublicznych okazuje w tej sprawie jakieś niezadowolenie.


Skoro zaś sąd uznał, że szkoła urządzona jest bezprawnie, a z rejestru wydatków widać, że miliony złotych płyną do fundacji?spółki? to czas na prokuratora najwyższy.


Używanie dzieci i rodziców w roli żywych tarczy w biznesie szkolnym to kiepski pomysł. Chyba że uznać że szkolnictwo publiczne należy likwidować a pieniądze oddać w ręce lepsze niż samorząd.


Marek Formela


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Sport w szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam