Nowe biuro PiS w Pruszczu » Pomorskie struktury PiS od soboty wzbogaciła się o nowe biuro w Pruszczu Gdańskim. Szefem struktur p... Szkoła z Włocławka z patentem na wygraną w konkursie Energia Młodych » Uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych z Włocławka zwyciężyli w szóstej edycji konkursu Energia Młody... Finaliści Olimpiady Solidarności spotkali się z R. Kwiatkiem, współtwó... » Finaliści IV Olimpiady Solidarności odwiedzili Europejskie Centrum Solidarności, w którym spotkali s... Festiwal Innowacyjnej Edukacji » Na jak długo podczas nauki zapamiętujemy materiał? Bez utrwalenia materiału zazwyczaj jest to jeden ... Biedroń skrada się do SLD? » Prezydent Słupska Robert Biedroń szuka sojuszników na wybory samorządowe 2018. Były polityk SLD sond... Szkolne sztuczki gdańskie - Kokoszki » W siedzibie Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” odbyła się konferencja prasowa związku, dotyczącą ... Usamorządowić szkołę oddaną prywatnej spółce » Związkowcy z NSZZ „Solidarność” przedstawili na środowej konferencji prasowej w siedzibie związku ra... Nowe studio TVP 3 - forpoczta wzrostu poziomu telewizji regionalnej » Z udziałem Jacka Kurskiego, prezesa Telewizji Polskiej i Jarosława Sellina, sekretarza stanu w Minis... Wielkanocne śniadanie dla potrzebujących » W Wielką Sobotę, 15 kwietnia, na Targu Węglowym zorganizowane zostało tradycyjne śniadanie wielkanoc... Leszek Miller: Elektorat lewicowy się nie rozpłynął » Z Leszkiem Millerem, premierem w latach 2001-04, byłym ministrem pracy i ministrem spraw wewnętrznyc...
Reklama

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
środa, 05 kwietnia 2017 19:30

altDawno, dawno temu pan Wojciech Młynarski napisał tekst piosenki będącej rozwinięciem powiedzenia: „nieszczęścia chodzą parami”. Kończyła się ona mniej więcej tak:
„I wierzę, ja szara płotka,
zaszyta w życia szuwary,
że to największe mnie nie spotka,
bo ono nie ma pary.”


Co włączę telewizor, a nawet słuchając radia RMF Classic w czasie jazdy samochodem, coraz częściej czuję się bezsilny, jak ta szara płotka, wobec faktów, o których chciałbym wierzyć, że to tylko zły sen. W moim przydługim życiu podobne uczucia miałem w drugiej połowie roku 1981. Tak jak wtedy, tak i teraz cały czas wierzę, że największego nieszczęścia nie będzie. Chociaż czasami myślę, że już było?


W matematyce pojęcie wartości największej jest zdefiniowane lokalnie w pewnym otoczeniu punktu. I wtedy, te wartości największe mogą być w kilku punktach na osi czasu. (Sinusoida ma ich nieskończeni wiele).                                    

Aktorzy naszej sceny politycznej we wszystkim co robią powołują się na dobro Ojczyzny, dobro Polski. Ojczyzna i demokracja, to słowa wytrychy mające usprawiedliwić mniejsze lub całkiem niekiedy duże świństwa.


Prawie sto lat temu na osi lat historii Polski Jan Kasprowicz (1860 – 1926) tak pisał między innymi:
…”Widziałem, jak miedzy ludźmi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, że żyje dla Niej.”


Chciałbym, żeby jakiekolwiek skojarzenia z czymkolwiek co wydarza się teraz, po stu latach były tylko snem i obudzą się w XXI wieku w świecie demokratycznie rządzonym przez mądrych ludzi, co mają „tak za tak – nie za nie – bez światłocienia”. (C.K.Norwid  1821 – 1883).
A tymczasem słyszę za każdym razem, że trzeba przestrzegać prawa i jedni drugim łamanie prawa zarzucają.   I im kto goręcej zapewnia, że stoi na straży przestrzegania prawa, tym bardziej jest z tym prawem na bakier i słoma zdeptanego prawa mu z butów wychodzi.

Pisanie tekstu przerwałem w grudniu 2016. W okresie, który minął w polityce niewiele się zmieniło, praktycznie jak było tak jest. Ale zmarł Wojciech Młynarski i to jest ważne wydarzenie.


W 1967 roku byłem z Maleństwem na recitalu pana Wojciecha w Audytorium Maksimum Uniwersytetu Warszawskiego, na którym śpiewał również teksty przygotowane na festiwal w Opolu. Na pewno była – wśród nich piosenka o wczasach w „góralskich” lasach , ale i chyba o komórkach do wynajęcia. Piosenki Młynarskiego, Osieckiej, Kofty, Przybory towarzyszyły nam przez całe życie i długo jeszcze będą z nami, bo pieśni te nie umarły. I tak się zdarzyło, że Wojciech Młynarski obchodził  40 – lecie debiutu i jubileuszowy recital odbył się w Teatrze Polskim. Byłem gościem Jubilata jako Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i organizatorzy pozwolili mi wystąpić na scenie dla złożenia gratulacji.


Przypomniałem Panu Młynarskiemu ten występ sprzed lat, na którym byłem z wówczas jego koleżanką na studiach polonistycznych na UW, a obecnie moją żoną, która jest na galerii na obecnym koncercie.


Wręczyłem też Panu Wojciechowi „Duszę” – pluszaka z moich konkursów plastycznych.


Wojciecha Młynarskiego już nie ma wśród nas, ale zostały jego piosenki i wiara w to, że największe nieszczęście nas nie spotka, bo ono nie ma pary.


Franciszek Potulski


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


zaba.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam