Wystartowała VI edycja Gdynia E(x)plory Week » W środę, 18 października, w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym Gdynia rozpoczęła się VI edycja ... Prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku jego były wiceprezes i rzecznik Raf... » Sędzia Rafał Terlecki został powołany przez Ministra Sprawiedliwości na prezesa Sądu Okręgowego w Gd... Pat w gdańskiej komunikacji miejskiej. Kolejna runda rozmów w najbliżs... » 16 października o sytuacji w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje rozmawiali związkowcy i prezes tej ... Ponad 1000 osób przybyło na I Pomorski Piknik Strzelecki » W niedzielę 15 października 2017 roku odbył się I Pomorski Piknik Strzelecki połączony z festynem ro... Leszek Miller: Prospołeczny program PiS zjednuje tej partii ludzi, któ... » Z Leszkiem Millerem, premierem w latach 2001-04, byłym ministrem pracy i ministrem spraw wewnętrznyc... Zawiadomienie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez pre... » Andrzej Jaworski, członek zarządu okręgowego PiS i Hubert Grzegorczyk, wiceprezesa Stowarzyszenia my... Babcia Alina – Jubilatka » Alina Kołakowska urodziła się 9 października 1917 roku w Brzeżanach koło Stanisławowa w województwie... Prawo jazdy Skorpiona » Od wyjaśnienia sprawy pomorskiego, seryjnego mordercy „Skorpiona” minęło już przeszło 30 lat. Skala ... Piotr Czauderna: To jest służba publiczna, nie władza książęca » Z prof. n. med. Piotrem Czauderną, radnym klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska, chirurgiem, koordynator... Madrycka czkawka prezydenta - konflikt interesów czy kolizja prawna? » Za wyjazd prezydenta Gdańska i jego 3 urzędników do Madrytu ok. 15 tys dolarów zapłaciła "Grupa Saur...
Reklama

Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
środa, 05 kwietnia 2017 19:30

altDawno, dawno temu pan Wojciech Młynarski napisał tekst piosenki będącej rozwinięciem powiedzenia: „nieszczęścia chodzą parami”. Kończyła się ona mniej więcej tak:
„I wierzę, ja szara płotka,
zaszyta w życia szuwary,
że to największe mnie nie spotka,
bo ono nie ma pary.”


Co włączę telewizor, a nawet słuchając radia RMF Classic w czasie jazdy samochodem, coraz częściej czuję się bezsilny, jak ta szara płotka, wobec faktów, o których chciałbym wierzyć, że to tylko zły sen. W moim przydługim życiu podobne uczucia miałem w drugiej połowie roku 1981. Tak jak wtedy, tak i teraz cały czas wierzę, że największego nieszczęścia nie będzie. Chociaż czasami myślę, że już było?


W matematyce pojęcie wartości największej jest zdefiniowane lokalnie w pewnym otoczeniu punktu. I wtedy, te wartości największe mogą być w kilku punktach na osi czasu. (Sinusoida ma ich nieskończeni wiele).                                    

Aktorzy naszej sceny politycznej we wszystkim co robią powołują się na dobro Ojczyzny, dobro Polski. Ojczyzna i demokracja, to słowa wytrychy mające usprawiedliwić mniejsze lub całkiem niekiedy duże świństwa.


Prawie sto lat temu na osi lat historii Polski Jan Kasprowicz (1860 – 1926) tak pisał między innymi:
…”Widziałem, jak miedzy ludźmi
Ten się urządza najtaniej,
Jak poklask zdobywa i rentę,
Kto krzyczy, że żyje dla Niej.”


Chciałbym, żeby jakiekolwiek skojarzenia z czymkolwiek co wydarza się teraz, po stu latach były tylko snem i obudzą się w XXI wieku w świecie demokratycznie rządzonym przez mądrych ludzi, co mają „tak za tak – nie za nie – bez światłocienia”. (C.K.Norwid  1821 – 1883).
A tymczasem słyszę za każdym razem, że trzeba przestrzegać prawa i jedni drugim łamanie prawa zarzucają.   I im kto goręcej zapewnia, że stoi na straży przestrzegania prawa, tym bardziej jest z tym prawem na bakier i słoma zdeptanego prawa mu z butów wychodzi.

Pisanie tekstu przerwałem w grudniu 2016. W okresie, który minął w polityce niewiele się zmieniło, praktycznie jak było tak jest. Ale zmarł Wojciech Młynarski i to jest ważne wydarzenie.


W 1967 roku byłem z Maleństwem na recitalu pana Wojciecha w Audytorium Maksimum Uniwersytetu Warszawskiego, na którym śpiewał również teksty przygotowane na festiwal w Opolu. Na pewno była – wśród nich piosenka o wczasach w „góralskich” lasach , ale i chyba o komórkach do wynajęcia. Piosenki Młynarskiego, Osieckiej, Kofty, Przybory towarzyszyły nam przez całe życie i długo jeszcze będą z nami, bo pieśni te nie umarły. I tak się zdarzyło, że Wojciech Młynarski obchodził  40 – lecie debiutu i jubileuszowy recital odbył się w Teatrze Polskim. Byłem gościem Jubilata jako Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i organizatorzy pozwolili mi wystąpić na scenie dla złożenia gratulacji.


Przypomniałem Panu Młynarskiemu ten występ sprzed lat, na którym byłem z wówczas jego koleżanką na studiach polonistycznych na UW, a obecnie moją żoną, która jest na galerii na obecnym koncercie.


Wręczyłem też Panu Wojciechowi „Duszę” – pluszaka z moich konkursów plastycznych.


Wojciecha Młynarskiego już nie ma wśród nas, ale zostały jego piosenki i wiara w to, że największe nieszczęście nas nie spotka, bo ono nie ma pary.


Franciszek Potulski


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam