"Szybkojezdne" stojaki dla Oddziału Hematologii » 28 stojaków do kroplówek amerykańskiej marki Pryor oraz dwie wagi i miarka SECA to sprzęt, który dzi... Andrzej Jaworski: PZU Zdrowie w Gdańsku z "Linią życia" » Rozmowa z Andrzejem Jaworskim, b. wiceprezesem zarządu PZU SA, wieloletnim posłem PiS- Powitanie pre... 1400 podpisów do referendum w Sopocie » Blisko 1600 podpisów zebrali już zwolennicy referendum w sprawie odwołania prezydenta Sopotu, Jacka ... KKS Gedania zasługuje na szacunek » Ostatnie oświadczenie firmy Robyg było powodem zwołania przez mec. Kacpra Płażyńskiego konferencji p... Artyści przed Urzędem Marszałkowskim: Stop niszczeniu Opery Bałtyckiej » W strugach deszczu i przy podmuchach wiatru blisko pięćdziesiąt osób uczestniczyło w zgromadzeniu pu... Krystian Kłos: prawdziwe intencje firmy Robyg będą znane po sesji Rady... » Krystian Kłos – przewodniczący zarządu Dzielnicy Wrzeszcz Dolny, uważa, że to jeszcze za wcześnie n... "Żegnaj Przyjacielu, żegnaj Nauczycielu, żegnaj Mistrzu" - W Sopocie p... » Na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie pożegnano w ceremoniale świeckim prof. Jerzego Młynarczyka, prezyd... Teresa Krystman: Żal mleczarstwa i tylu lat wysiłków, budowania marki » Teresa Krystman, ostatnia prezes Spółdzielni Mleczarskiej Maćkowy do przejęcia przez Polmlek, uważa,... Prezes o środowisku i osiedlach » W przesłanym nam oficjalnym stanowisku Grupy Polmlek wobec likwidacji zakładu produkcyjnego Polmek-M... Podwójne odbicie. Miliony pod sopocką siatką » Z nieoficjalnych informacji "Gazety Gdańskiej" wynika, że w grupie PGE trwa audyt umów zawieranych p...
Reklama

Ocena użytkowników: / 19
SłabyŚwietny 
środa, 04 listopada 2015 14:40

altSłupszczanie czekają na autorski budżet Roberta Biedronia, prezydenta tego miasta. Brak u niego doświadczenia w pracy samorządowej w 2014 roku słupszczanom nie przeszkadzał. Była chęć zmiany w Słupsku. Pojawił się polityk rozpoznawalny z Wiadomości, z „Kropki nad i”, czyli człowiek z telewizora. Wystarczyło brylowanie w czasopismach i regularne pojawianie się w programach stacji telewizyjnych. Jednak w sprawnym zarządzaniu miastem dobry „pijar” choć pomaga to nie wystarcza.  



W ostatni wtorek na antenie Radia Gdańsk Robert Biedroń skarżył się, że musi odpowiadać na pytania, które to przeszkadzają mu w pracy. Prezydent Biedroń apelował więc, by mu i urzędnikom nie przesadzać.


- Jeśli kwestia jest istotna to chętnie pomożemy, ale czasami mam wrażenie, że pytania są irracjonalne. Zastanawiamy się, jak to rozwiązać, ale wyroki sądów w tej sprawie są nieubłagane. Jeśli urząd nie odpowiada, jest karany. Coś jednak musimy zrobić, by nie popaść w manię liczenia wszystkiego – przestrzega Biedroń.


Co tak zirytowało prezydenta Biedronia? Czyżby rzeczywiście pytania o ilość krzeseł i krzyży w magistracie, a może te o jego wyjazdy zagraniczne i obecność w urzędzie?


Opozycyjny radny Robert Kujawski, w samorządzie od 1998 roku, kandydat na stanowisko senatora RP w ostatnich wyborach parlamentarnych i przewodniczący Komisji Rewizyjnej słupskiej Rady Miejskiej ocenia rok prezydentury Biedronia na „tróję” i to po dodaniu pokaźnego bonusu za… brak doświadczenia samorządowego.


-  Pierwszy rok prezydentury Roberta Biedronia oceniam na trójeczkę, a to dlatego, że nie miał on żadnego doświadczenia samorządowego, żadnej styczności z lokalnym samorządem. Dopiero się uczy, ale z jego działań wnioskuję, że za dużo się o samorządzie nie dowiedział. Trudno jednak oczekiwać od kogoś, kto nigdy nie gotował, że wejdzie do kuchni i przygotuje smaczny obiad. Mamy za to „pijarowe” zagrania jak pseudoszczędzanie na wodzie. Z drugiej strony wydajemy pieniądze na monitoring prawny, nowe logo Słupska, czy zatrudnienie pełnomocniczki do spraw zrównoważonego rozwoju. Były zapowiedzi polityki oszczędzania, ale nie widać efektów – ocenia radny Kujawski.  


Przypomnijmy, że wiosną br. Robert Biedroń jako prezydent Słupska, zrobił sobie dobre „publicity”, gdy nie zatwierdził nagród za 2014 rok pracownikom komunalnej spółki Wodociągi Słupsk. Słupski włodarz zatrzymał wówczas wypłatę 600 tysięcy złotych rozłożoną na 215 pracowników miejskiej firmy.  .
- Takie gratyfikacje to przesada - ocenił Biedroń i napisał na Facebooku: "Polityka zaciskania pasa nie może obejmować tylko mieszkańców".
A jak to się robi w Gdańsku? Za swój wysiłek członkowie zarządu spółki Saur Neptun Gdańsk Serge Bosca i jego zastępca Jacek Kieloch otrzymują rocznie średnio po ok. 670 tys. zł na członka zarządu. To więcej niż "zatrzymał" Biedroń dla 215 pracowników wodociągów. Pełnomocniczka do spraw zrównoważonego rozwoju i zielonej modernizacji Beata Maciejewska, to wieloletnia prezeska warszawskiego Zielonego Instytutu, w którego radzie zasiadał właśnie Robert Biedroń. Pod koniec ub.r. słupski magistrat z dumą informował, iż „jest to najprawdopodobniej pierwsze tego typu stanowisko w Polsce”.


Swój marsz po słupską władzę Robert Biedroń rozpoczął w studiach telewizyjnych i radiowych. Dzięki sympatycznemu wyglądowi, układnej i spokojnej polemice, został najpierw posłem z okręgu gdyńsko-słupskiego. Z lubością np. w programie "Kawa na ławę" opowiadał o dojazdach komunikacją publiczną i rowerem na spotkania z mieszkańcami i rozmaite audycje. Nadal często pojawia się w mediach jako komentator.  
- Gdybyż ta aktywność medialna prezydenta Biedronia przekładała się na przyciągnięcie poważnych inwestorów do Słupska. Życie i czas pokazują że jego zapowiedzi o nowym podejściu do polityki budżetowej gdzieś się zapodziało. Kończymy z deficytem i czekamy na propozycje budżetowe prezydenta – troska się radny PiS.  


W związku z aktywnością prezydenta Biedronia 30 września br. zadaliśmy mu kilka pytań o to m.in. jak często i jakimi środkami lokomocji podróżował do Brukseli od wyborów samorządowych? Jaki był koszt jego wizyt zagranicznych i jaki był ich cel? Ile razy  Robert Biedroń odbywał podróże do Warszawy i jakim środkiem lokomocji przemieszczał się ze Słupska na lotnisko w Gdańsku?


Wydawało się, że odpowiedź nadejdzie rychło. Biuro Prezydenta zareagowało już następnego dnia:
- Urzędnicy przygotowują poniższe odpowiedzi, ale bardzo proszę uzbroić się w cierpliwość, ponieważ może to potrwać kilka dni. Informacje przygotowuje kilku urzędników – brzmiała odpowiedź z magistratu.


Po tygodniu nasza nadzieja na rychłą odpowiedź nieco osłabła. 8 października br. nadeszła   notka z prezydenckiego Biura:  
- Musi się Pan uzbroić w cierpliwość, ponieważ na Pana pytania odpowiada kilka osób, w tym także dział finansowy. Przypomnę im dzisiaj o Pana pytaniach, ale nie mamy gotowych takich zestawień, dlatego też pracownicy muszą je przygotować – grzecznie napisała Karolina Chalecka, inspektor Biuro Prezydenta.


W końcu, po miesiącu, 30 października br. dowiedzieliśmy się za pośrednictwem Biura Prezydenta, iż prezydent Robert Biedroń od wyborów samorządowych podróżował samolotem do Brukseli między 14 a 20 grudnia 2014 roku, a koszt wizyt zagranicznych prezydenta to 15.585,72 zł.
- Prezydent w trakcie wizyty w Brukseli wziął udział w posiedzeniu Komisji COTER Komitetu Regionów, spotkał się z Albertem Bore, członkiem Prezydium, koordynatorem Komisji COTER, z Krzysztofem Kasprzykiem, koordynatorem wydziału ds. polityki regionalnej i spójności w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE – relacjonuje Biuro.


Włodarz spotkał się także z Renatą Russell, kierownikiem ds. Programu Erasmus i z Anną Drążek, dyrektorem biura województwa pomorskiego w Brukseli i z Pauliną Banaś ze Związku Miast Europejskich.

 
W trakcie kadencji prezydent Robert Biedroń odbył sześć podróży służbowych do Warszawy. W tym czasie był osiem razy w stolicy województwa Gdańsku.


Raz w dniach 21-23 styczeń 2015 miał spotkanie dotyczące inwestycji energetycznych w Słupsku. W tym czasie było też spotkanie z Rolandem Feicht, dyrektorem Fundacji Eberta. Od 10 do 15 lutego 2015 roku miał spotkanie z dyrektorem Narodowego Centrum Kultury Krzysztofem Dudkiem i z Minister Edukacji Joanną Kluzik-Rostowską. W kalendarzu znalazło się też spotkanie z ambasadorem USA, ministrem Maciejem Grabowskim i wiceministrem Pawłem Orłowskim, obaj z Pomorza.


Intensywny był tydzień od 20 do 26 maja. W Warszawie było znów spotkanie z Joanną Kluzik-Rostowską, ale i z rektorem Akademii Teatralnej Andrzejem Strzeleckim oraz z przedstawicielami Fundacji im. Heinricha Boella. Robert Biedroń wziął udział w uroczystości 25-lecie Amnesty International w Polsce.
- Życie pokazuje, że prezydent nie jest skoncentrowany na sprawach miasta, ale na wyjazdach Bruksela, Paryż, planowana Ankara i Stany Zjednoczone. W Słupsku prezydent przebywa góra kilkanaście dni w miesiącu – ocenia radny Kujawski.   


Robert Biedroń chwalił się jazdą na rowerze. Trudno jednak dotrzeć jednośladem na gdańskie lotnisko więc prezydenta Słupska wozi samochód służbowy. Samochodem też dwukrotnie podróżował on do stolicy, a raz – i to zimą - pociągiem (17-18 luty). Brawo!

ASG

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1280332.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam