Gdynia chwali się nie swoimi mieszkaniami » Na budowanych od lata zeszłego roku mieszkaniach w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus na gdyń... Aleksandra Jakubowska: Mój szacunek do życia niepomiernie wzrósł » Z Aleksandrą Jakubowską, dziennikarką, rzecznikiem prasowym rządów Józefa Oleksego i Włodzimierza Ci... Prawo prawa Karnowskiego. SKT walczy o korty » Syndyk Sopockiego Klubu Tenisowego bezskutecznie domaga się od prezydenta Karnowskiego wydania dokum... Fundacja Energa wspiera bezpieczeństwo dzieci » Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku zainicjowała dziś w Kartuzach akcję „Bezpieczny w czasie ferii”... Śnieg sparaliżował Gdynię, a wozy do odśnieżania z pługami w górze » Wtorkowe (16 stycznia) pierwsze w tym roku opady śniegu sparaliżowały Trójmiasto, w tym i Gdynię. By... Gdańskie ekstrawagancje - gala droższa niż sportowcy » XV Gala Sportu w Gdańsku kosztowała ok. 185 tys złotych. Na nagrody dla kilkudziesięciu sportowców w... Stowarzyszenie MyGdańsk i radna Wirska pytają o projekt "Zdrovve Love" » Stowarzyszenie myGdańsk.pl w związku z projektem "Zdrovve Love", który planuje realizować przez Mias... Gdańsk zebrał ponad 900 tys. dla WOŚP » W niedzielę odbył się 26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W trakcie finału odbywającego... Andrzej Stelmasiewicz: Oliwski Ratusz Kultury coraz ciekawszy » Mija czwarty miesiąc od rozpoczęcia działalności Oliwskiego Ratusza Kultury. Prace wykończeniowe jes... Marcin Kulasek: Przedstawimy ofertę dla małych, lokalnych ojczyzn » Rozmowa z Marcinem Kulasekiem, sekretarzem generalnym SLD- Ostatnie sondaże pokazują wzrost zaufana ...
Reklama

Z Januszem Makowskim obrońcą Lechii Gdańsk w latach 70, tworzącym wraz ze Zdzisławem Puszkarzem po lewej stronie boiska największe zagrożenie dla swoich przeciwników, zawodnikiem operującym bardzo dokładnym przerzutem na ponad pół boiska oraz obrońcą dysponującym potężnym uderzeniem, zdobywającym gole z około 30 metrów rozmawia Stanisław Seyfried.



- Był sezon, w którym  jako obrońca zdobył pan 7 goli.
Janusz Makowski: Nie pamiętam, w którym to było roku, ale rzeczywiście tak było. Swoją piłkarską karierę rozpocząłem w roku 1968, jeszcze jako junior w drużynie seniorów Lechii Gdańsk. W meczu Pucharu Polski z drużyną Dąb Dębno, u boku Romana Korynta, Jerzego Apolewicza w zespole Romana Rogocza z innym juniorem moim przyjacielem do dzisiaj Zdzisławem Puszkarzem. Tworzyliśmy niezły tandem, ale niestety nigdy razem nie zagraliśmy w I lidze.


alt

Początek lat siedemdziesiątych. Derby Lechia-Arka. Zbyszek Strzelecki, Janusz Makowski (jasna koszulka), Andrzej Kaczmarek. No i... piłka, oczywiście!

Fot. archiwum Alberta Gochniewskiego



- Pamiętam, że kiedyś czytałem skład drużyny marzeń Zdzisława Puszkarza i pamiętam, że jedną z osób był pan.
Janusz Makowski: Pewnie tak, bowiem dobrze nam się razem grało, po lewej stronie robiliśmy spore zamieszanie w szeregach drużyny przeciwnej, przypuszczam, że „Dzidek” mógł tam wymienić jeszcze Gładysza, Jahna czy zawodnika młodszego od nas, który doszedł do Lechii później, myślę o Jerzym Kruszczyńskim, ale to były czasy, w których Lechia wychowywała zawodników i bazowała na swoich.


- Skoro zdobywał pan tyle goli, to proszę wymienić tego najładniejszego.
Janusz Makowski: Myślę, że to mogło być w meczu z Jagiellonią przy mocno operującym słońcu i jak zwykle przy pełnej widowni na boisku przy Traugutta. Mirosławowi Sowińskiemu świetnemu bramkarzowi, chyba najlepszemu wówczas ich zawodnikowi, zapakowałem bramkę z 35 metrów. Piękny gol.


alt

Górny rząd stoją od lewej: Krzysztof Gawara, Stopa, Andrzej Salach, Ryszard Dziadek, Józef Gładysz, Janusz Makowski, Leszek Kulwicki, Leonard Radowski, Zbigniew Kruszyński,

dolny rząd od lewej: Andrzej Głownia, Zdzisław Puszkarz, Leszek Kwaśniewicz, Krzysztof Słabik, Henryk Kliszewicz, Krzysztof Matuszewski


- Widownia była niezrównana, doping, gorąca atmosfera, pełen stadion, nigdy nie brakowało emocji.
Janusz Makowski: Tego się nie da opisać, zawsze tak było, serce waliło, grało się dla kibiców, bowiem za to wszystko wynikiem mogliśmy odpłacić. Łezka się w oku kręci, gdzie te czasy. I faktycznie sezon w sezon walczyliśmy o awans. Byliśmy już bardzo blisko, właśnie w roku 1976. To zdjęcie, mniej więcej pochodzi z tamtych lat. Mieliśmy strasznego pecha, wtedy wyprzedziła nas Arka, przegraliśmy 0:1. Byliśmy jednak drużyną na I ligę, wielka szkoda.


alt



- Jak wspomina pan tamtą atmosferę na stadionie?
Janusz Makowski: To wielka przyjemność grać dla takiej publiki, wydaje się , że tego nie da się już powtórzyć, to były inne czasy i duch w narodzie mimo wszystko w takich sytuacjach  był zupełnie inny. Wie pan pamiętam, że graliśmy naprawdę dobre mecze. Drużyna był skonsolidowana, wychodziliśmy na murawę i było hasło, ciśniemy. Były sytuacje, że przeciwnicy nie mogli przejść połowy boiska i później jedna kontra i po meczu, płacz, ale taka jest piłka. Mnie ten pech prześladował 10 lat. Na zakończenie kariery wylądowałem w 1981 roku na 3 lata w Olimpii Elbląg. Potem już tylko z kolegami dla zabawy graliśmy na gdańskim Mosirze. Byłem wierny Gdańskowi. Stadion na ulicy Traugutta stwarzał niesamowitą atmosferę i wyjątkowy klimat, wydaje się, że nie do powtórzenia odtworzenia, tego nie zapomnę nigdy. Teraz niby też tak jest. Lechia zawsze miała i ma oddanych kibiców, ale przepraszam ja teraz nie widzę naszych wychowanków, a tamta Lechia, to nasi gdańszczanie i to jest smutne. Jasne, że też się wzmacnialiśmy - Kasalik, Kruszczyński, Dziadek, Krawczyk z Wisły, ale trzon tworzyli koledzy z podwórka, tak jak my z „Dzidkiem” chłopaki z ulicy Ogarnej w Gdańsku.


Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Gdańskie ekstrawagancje - gala droższa niż sportowcy Gdańskie ekstrawagancje - gala droższa niż sportowcy
XV Gala Sportu w Gdańsku kosztowała ok. 185 tys złotych. Na nagrody ...
Gdańskie ekstrawagancje - gala droższa niż sportowcy
Prezydenci ministrów Prezydenci ministrów
Mateusz Morawiecki został 16 - a właściwie 17, bo M.F. Rakowski, kt ...
Prezydenci ministrów
Artego rozbiło Wisłę w finale Puchar Polski w koszykówce kobiet Artego rozbiło Wisłę w finale Puchar Polski w koszykówce kobiet
Koszykarki Artego Bydgoszcz zdobyły Puchar Polski w koszykówce kobie ...
Artego rozbiło Wisłę w finale Puchar Polski w koszykówce kobiet

Galeria Sztuki Gdańskiej

Marie Seeck - malarka z Prus Wschodnich Marie Seeck - malarka z Prus Wschodnich
Marie Seeck (1861 Królewiec - 1935 Królewiec) studia artystyczne roz ...
Marie Seeck - malarka z Prus Wschodnich

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...
Odkrywanie tajemnic spod ogona

Sport w szkole

Siatkarskie zabawy na Zaspie Siatkarskie zabawy na Zaspie
W ramach letniej akcji Gdańskiego Ośrodka Kultury Fizycznej w ZKPiG ...
Siatkarskie zabawy na Zaspie
Młody jazz 3-miasta Młody jazz 3-miasta
21 lipca w Ogrodzie Muzeum Miasta Sopotu wystąpi Tomasz Chyła Quinte ...
Młody jazz 3-miasta
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II 30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
12 czerwca w Gimnazjum w Kosakowie (woj. pomorskie) odbyła  się Woj ...
30 lat od pielgrzymki na Wybrzeże Wojewódzka Olimpiada Wiedzy o Świętym Janie Pawle II
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam