Oddział udarowy otwarty po remoncie » Po 12 miesiącach remontu, a właściwie budowy od nowa, otwarto oddział udarowy Szpitala im. Mikołaja ... Społeczność Ormiańska ma swoją siedzibę w Gdańsku » Na uroczystości związane z otwarciem siedziby Ormian w Gdańsku przybył specjalnie z Erywania arcybis... Polacy korzystają z ostatnich tygodni sezonu » Końcówka lata i początek jesieni to czas korzystania z ofert last minute. Polacy coraz chętniej mies... Sportowe Twarze Gdańska - Twarzami AWFiS » Łukasz Przybytek, Paweł Kołodziński, Miłosz Jankowski, Mateusz Biskup, Piotr Myszka - to piątka sp... Nocne burze nad Polską. Trójmiasto szczęśliwie bez ofiar, pomorskie na... » W nocy z piątku na sobotę nad Polską przeszły intensywne burze. W Trójmieście na szczęście skończyło... "Drużba" Karnowskiego » Słabą ma pamięć Jacek Karnowski. Pomawiając działaczy SKT o powiązania rosyjskie - sam zapomniał, że... „Cud nad Martwą Wisłą” w CSW ŁAŹNIA 2 » Piątą edycję festiwalu „Cud nad Martwą Wisłą” adresowana jest do dzieci, młodzieży i dorosłych, któr... Daniel Obajtek: 3 milionowy klient, 448 milionów zysku » Podczas warszawskiej konferencji prasowej Grupy Energa S.A. poinformowano o uzyskaniu 3 milionowego ... Konstytuanta. Pierwsza debata ustrojowa odbędzie się w Gdańsku » Debata, która de facto rozpoczyna merytoryczną dyskusję jak powinna zmieniać się polska ustawa zasad... Rowerzysta gdański uprzywilejowany » Gdańsk od wielu lat uważany jest za najbardziej przyjazne dla rowerzystów miasto w Polsce. Interesów...
Reklama

Rozmowa z Renatem Gafurowem, od dziesięciu lat zawodnikiem Wybrzeża


- Renat nie jesteś "zmęczony" zapisywaniem się co mecz w historii gdańskiego żużla?
Renat Gafurow: Na pewno nie (śmiech)


- Teraz już pytanie poważniejsze. Jak czujesz się zapisując się w historii gdańskiego żużla? To ma znaczenie dla ciebie?
Renat Gafurow: To jest fajne mieć świadomość ile lat jeżdżę już w Gdańsku, w ilu meczach wystąpiłem, ile biegów odjechałem, ile zdobyłem punktów. To jest też ciekawostka.


- Jak trafiłeś do Gdańska? Ty się zgłosiłeś do gdańskiego klubu czy to gdański klub pierwszy zadzwonił do ciebie?
Renat Gafurow: To było za czasów Macieja Polnego i to on do mnie zadzwonił. Jeździłem wtedy w Rybniku. Wtedy w Rybniku nie było zbyt dobrze. Maciek zaproponował warunki, które przyjąłem i przyjechałem do Gdańska.


- Jak dobrze pamiętam to wpadłeś w oko gdańskim działaczom podczas meczu w Rybniku w którym miałeś dużo udział w wygranej rybniczan i porażce gdańszczan.
Renat Gafurow: Przyznam, że nie pamiętam tych zawodów. Zawodów jest tyle, że nie da się wszystkich pamiętać.


- 10 lat w Gdańsku to kawał czasu. Masz jakieś zawody, które szczególnie utkwiły ci w pamięci?

Renat Gafurow: Wiadomo, że w pamięci zostają zawody albo najgorsze, jak coś się stanie, albo najlepsze, jak coś wygrasz, zdobędziesz medal, coś osiągniesz.


- Zacząłeś 10 sezonu w barwach Wybrzeża, ale w przeszłości nie zawsze miałeś pewne miejsce w składzie. Były sezony, że mało jeździłeś, a mimo to pozostałeś wierny gdańskiemu klubowi. Dlaczego?

Renat Gafurow: Spodobało mi się to miasto, ludzie, kibice i nie chciałem już nic zmieniać.


- Wspólnie z Chrisem Holderem jesteście ewenementem w polskim żużlu, bo jeździcie 10 lat w tym samym klubie. Dłużej wierny jednej drużynie jest tylko Adrian Miedziński.
Renat Gafurow: Jeśli zdrowie mi pozwoli, będę dobrze przygotowany fizycznie to może zostanę na kolejne dziesięć lat.


- Jak czujesz się jako kapitan?

Renat Gafurow: Skoro koledzy mnie wybrali jednogłośnie to znaczy, że darzą mnie zaufaniem. Jestem najstarszy w drużynie i staram się podpowiadać, pomagać juniorom.


alt



- 10 lat jesteś zawodnikiem Wybrzeża. Masz jakieś ulubione miejsce w Gdańsku poza stadionem żużlowym?
Renat Gafurow: Poza stadionem żużlowym? Lidl (śmiech). Tak poważnie to podoba mi się Starówka. Fajnie jest pod Neptunem. Jak jest słonecznie to chętnie jadę na plażę. Fajnie jest się poopalać, wykąpać.


- W trakcie sezonu spędzasz dużo czasu w Gdańsku, bo podróż do domu zajmuje ci trochę czasu.
Renat Gafurow: Niestety podróż do domu zajmuje mi prawie 24 godziny.


- Z tego powodu nie masz zbyt wielu okazji, aby w trakcie sezonu przebywać z rodziną.
Renat Gafurow: Taki jest żużel. Jedzie się na zawody do Niemiec, do Rosji. W trakcie sezonu i więcej czasu spędza się w podróży i na zawodach niż z rodziną. Czas dla rodziny jest zimą.


- Czujesz się gdańszczaninem? Kibice nie traktują cię jako zawodnika zagranicznego, ale "swojego" gdańskiego.
Renat Gafurow: Nie wiem, chyba tak jest. Trzeba jeszcze tylko zmienić nazwisko na Gafurski (śmiech).


- W 2014 roku byłeś bliski otrzymania polskiego obywatelstwa. Czy to już zamknięta sprawa?
Renat Gafurow: W tym roku dostałem kartę pobytu czasową do końca sezonu. Zgodnie z prawem mając kontrakt mogę dostać czasową kartę pobytu. Gdybym miał żonę Polkę, lub ktoś z rodzin, na przykład dziadek, był Polakiem lub przez pięć lat przebywałbym w Polsce to mógłbym otrzymać stałą kartę pobytu.


- Zdobyłeś 8 punktów z Lokomotiwem i brakuje ci 6 punktów, żeby zrównać się z Magnusem Zetterstroemem w liczbie punktów zdobytych dla Wybrzeża.
Renat Gafurow: Mam nadzieję, że w najbliższych zawodach pobiję wynik Magnusa .


Rozmawiał Tomasz Łunkiewicz
fot. Sławomir Żylak


 Inne artykuły związane z:
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


autoportret-2.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam