Kolacja w Palacio de Cibelos w cenie wody w Gdańsku » Sekretarz miasta w Gdańsku Danuta Janczarek ukryła przed radnymi opozycji niewygodne fakty związane ... Gdańsk 9 lipca 1936 w "Gazecie Gdańskiej" » Gdańsk 9 lipca 1936 roku na... łamach ówczesnej "Gazety Gdańskiej": dziennikarze na czołówce informu... Tłumy gdańszczan towarzyszyły Wiliamowi i Kate » Brytyjski następca tronu książę William z księżna Kate na kilka godzin odwiedzili Gdańsk. Przyjazd k... 757. Jarmark Św. Dominika z nowościami » Nowa formuła i miejsce otwarcia oraz zakończenia, przekroczenie Motławy, trzy trasy zwiedzania Gdańs... Elżbieta Jakubiak: Prezydent narusza prawa SKT » Rozmowa z Elżbietą Jakubiak, przedstawicielem SKT do prowadzenia spraw klubu i jego reprezentacji- J... Fundacja Kropelka Energii rozpoczęła działalność » Funkcjonujący od 2012 roku Nieformalny Klub Honorowych Dawców Krwi ENERGA „Kropelka Energii”, działa... Adamowicz w Madrycie – synergia czy korozja? » Prezydent Paweł Adamowicz nie ujawnia radnym kwoty dofinansowania ze strony Saur Neptun Gdańsk do ki... Referendum w Sopocie - Odrywanie Karnowskiego od stołka » Stowarzyszenie Mieszkańcy dla Sopotu zamierza zorganizować referendum w sprawie odwołania prezydenta... Rusza wystawa Grand Press Photo 2017 w Sopocie » Ponad 200 zdjęć wykonanych przez najlepszych fotoreporterów w Polsce będzie można obejrzeć w przestr... Czarno-biały Gdańsk lat 60-tych » Od 6 lipca w salach Galerii Fotografii Muzeum Narodowego w Gdańsku mieszczących się w Zielonej Brami...
Reklama

Lechia była jakieś szesnaście klas lepsza od Arki. Mimo że grała na pół, albo i mniej, gwizdka. Na boisku nie działo się nic. W związku z tym, przy wyniku 2:0 dla gospodarzy, którzy już czuli krew i szli po kolejne bramki, sędzia Tomasz Musiał - mając w głowie, że Lechia jak traci gole, przestaje grać - postanowił dać ludziom trochę emocji i gwizdnął wolnego z kapelusza, który faktycznie nieco podgrzał atmosferę. Mimo tego prezentu, różnica klas spadła o ledwie trzy poziomy i Lechia spokojnie dowiozła dobry wynik do końca. Największym kozakiem na boisku znowu był Rafał Wolski. Oceny w skali 0-5.


Dusan Kuciak (3,5) - Zostawiamy ocenę wyjściową, bo - po pierwsze nie miał nic do roboty. Po drugie - strzału Formelli po prostu nie miał prawa wpuścić. Po trzecie, mimo że jest jednym z najlepszych bramkarzy w lidze, dalej nie nauczył się dobrze bronić wolnych i ustawiać muru. Wystarczyło lekko skorygować to drugie i nie było by bramki kontaktowej, a co za tym idzie, najmniejszych emocji.


Paweł Stolarski (3,5) - Porządnie, ale tym razem bez fajerwerków. Brakowało jego błysku w ofensywie.


Mario Maloca, Rafał Janicki (4) - Ocena wspólna, bo panowie ładnie trzymali defensywę w ryzach i nie popełniali błędów.


Jakub Wawrzyniak (3,5) - Ocena niższa, bo na początku trochę przysypiał i Siemaszko robił smród pod polem karnym. Później jednak wrócił na dobre tory, co udowodnił zamknięciem lewej strony i kluczowym - świetnym! - podaniem przy golu na 1:0.


Ariel Borysiuk (3,5) - Gdyby miał lepiej nastawiony celownik to sam by ustrzelił dwie bramki. Musi się jednak zadowolić tym, że znów dzielił i rządził w środku pola.


Milos Krasić (3,5) - Wrócił do lepszej dyspozycji. Łapał wolnych arkowców na fule, dobrze podawał i dyrygował całą ofensywą Lechii. Był bardzo głodny gry.


Sławomir Peszko (3,5) - Widać było, że te kilka meczów pauzy spowodowały u niego ogromną potrzebę gry. Sporo wymieniał się pozycjami, ładnie schodził do środka. Był jednak dość chimeryczny. Dobra notę uratował ładną akcją, która dała drugą bramkę Lechii.


Rafał Wolski (4,5) - Kozak. Po prostu. To, jak kilkukrotnie ośmieszył gdynian było wisienką na torcie jego - kolejnego - inteligentnie rozgrywanego spotkania.


Flavio Paixao (2,5) - Zaliczył asystę przy bramce. I to w sumie tyle. Ten bliźniak powinien odpocząć.


Marco Paixao (3,5) - Wpisuje się do historii derbów. W obu spotkaniach tego sezonu pokonał bramkarza Arki. Mógł, podobnie jak jesienią w Gdyni, zrobić to kilkukrotnie, ale jest zbyt nonszalancki i musi się zadowolić tylko jednym trafieniem.


Rezerwowi:

Lukas Haraslin, Grzegorz Kuświk, Simeon Sławczew - Grali krótko, więc nie sposób ich rzetelnie ocenić. Jednak z tej trójki wyróżnił się na pewno Haraslin, będący w świetnej formie.


goch

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


img_1733_greta.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170501_12_43_56_pro.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam