Prof. Małgorzata Myśliwiec i ks. bp. dr Marcin Hintz laureatami nagrod... » W Ratuszu Głównego Miasta po raz 32 odbyła się uroczysta gala, podczas której wręczono Nagrody Nauko... Politycy PiS apelują aby marszałek Bonna zrezygnował z zasiadania w za... » Poseł Kacper Płażyński i Jerzy Barzowski, radnym Sejmiku Województwa Pomorskiego, członkiem Komisji ... Gdańskie ulice 2019 - mniej wypadków i rannych, więcej kolizji » O ponad 70 zmalała liczba wypadków drogowych na ulicach Gdańska w 2019 roku w stosunku do 2018. Mnie... Zaproszenie na wykład "Gedania to więcej niż klub sportowy" » W poniedziałek, 27 stycznia, o godz. 19.00 w klubie parafialnym „Fides” we Wrzeszczu przy Al. Legion... Polska Lewica o uchwale SN: Błędna społecznie i konstytucyjnie » Polska Lewica z zaniepokojeniem przyjmuje podjętą niejednogłośnie uchwałę Sądu Najwyższego w odpowie... Jerzy Barzowski: Jak Struk sprawdzi Bonnę? » Z Jerzym Barzowskim, radnym Sejmiku Województwa Pomorskiego, członkiem Komisji Zdrowia, Polityki Spo... Polska Gedania » Rozmowa z paniami Barbarą Janczukowicz i Rosvitą Stern rwie się, temat gorący, pasjonujący, zarazem ... Upadła wersja o walizce dziadka. Mit pozostał » Mandat Parlamentu Europejskiego, zdobyty w ub.r. z listy Koalicji Europejskiej, nie zwalnia Magdalen... Radni PiS i poseł Płażyński chcą poszerzenia Parku im. Ronalda Reagana » Procedowany plan zagospodarowania terenów zielonych na wschód od mola w Brzeźnie zakłada budowę 19-,... W tygodniku „Sieci”: Jak sędziowie chronią eSBeków » W nowym wydaniu tygodnika „Sieci” szokujące ustalenia: seria wyroków lekceważących konstytucję i ust...
Reklama
Upadła wersja o walizce dziadka. Mit pozostał
środa, 22 stycznia 2020 15:55
Upadła wersja o walizce dziadka. Mit pozostał
Mandat Parlamentu Europejskiego, zdobyty w ub.r. z listy Koalicji Euro ...
Prezes Arki:
środa, 29 stycznia 2020 16:11
Prezes Arki:
Nowy prezes Arki Gdynia Radomir Sobczak opublikował oficjalne oświad ...
Sparingowa wygrana Lechii z Dynamem Moskwa - wynik
wtorek, 28 stycznia 2020 21:52
Sparingowa wygrana Lechii z Dynamem Moskwa - wynik
W czwartym sparingu podczas zgrupowania w Turcji Lechia pokonała Dyna ...

Galeria Sztuki Gdańskiej

Kolekcjonerzy
czwartek, 16 stycznia 2020 16:45
Kolekcjonerzy
Poprzedni felieton dotyczył nowych impulsów na rynkach sztuki, końc ...

Foto "Kwiatki"

Foto
niedziela, 12 stycznia 2020 18:34
Foto
Bursztynowy ołtarz w kościele św. Brygidy w Gdańsku ...

W obiektywie Macieja Kostuna

Odkrywanie tajemnic spod ogona
środa, 26 lipca 2017 18:30
Odkrywanie tajemnic spod ogona
Solidarność męska powinna mnie powstrzymać od plotek na tematy int ...

Sport w szkole

Finały zawodów lekkoatletycznych
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 17:19
Finały zawodów lekkoatletycznych
Gdański Zespół Schronisk i Sportu Szkolnego zaprasza do udziału w ...
LORD OF THE DANCE – Dangerous Games w ERGO Arenie
sobota, 09 listopada 2019 08:38
LORD OF THE DANCE – Dangerous Games w ERGO Arenie
W Gdańsku 16 listopada br. w ERGO Arenie zagości widowisko LORD OF T ...
Magdalena Łobacz: Angażujemy się w pomoc każdemu kto do nas trafia
poniedziałek, 13 stycznia 2020 15:37
Magdalena Łobacz: Angażujemy się w pomoc każdemu kto do nas trafia
Rozmowa z Magdaleną Łobacz, z założycielką Pomorskiej Kliniki Ter ...
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
poniedziałek, 10 kwietnia 2017 18:04
Spotkali się, by oszacować możliwości założenia muzeum
Fundacja „Mater Dei”, ta sama dzięki której w dużej mierze powr ...

Lechia rządzi w Trójmieście i zmniejsza dystans do mistrzostwa

Lechia deklasowała Arkę, ale sędzia Musiał postanowił przepisy skierować na stronę gdynian i dać im nadzieję na dobry wynik. Tym samym gdańszczanie zostali nieco wybici z rytmu. Gdyby żółto-niebiescy mieli tyle umiejętności, ile ambicji, mogliby urwać punkt, a tak bez zmiany – w ekstraklasie Lechia pany.


* * *


Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak, Paweł Stolarski, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak, Ariel Borysiuk, Milos Krasić, Rafał Wolski, Sławomir Peszko (Simeon Sławczew 86'), Flavio Paixao (Lukas Haraslin 72'), Marco Paixao (Grzegorz Kuświk 77')


Arka Gdynia: Konrad Jałocha, Damian Zbozień, Krzysztof Sobieraj, Michał Marcjanik, Marcin Warcholak, Antoni Łukasiewicz, Adam Marciniak, Dariusz Formella (Adrian Błąd 66'), Dominik Hofbauer, Miroslav Bożok (Michał Nalepa 81'), Rafał Siemaszko (Josip Barsić 66')


Bramki: M. Paixao (27'), Marcjanik (62' – sam.) - Hofbauer (70')


* * *


Trener Piotr Nowak nie postanowił zaryzykować. Nie potasował składu. Na ławce mocni Sławczew, Kuświk, van Kessel i Haraslin, którego wygryzł ze składu powracający Peszko. Reszta pierwszej jedenastki identyczna jak w dwóch poprzednich meczach. O bramki mieli walczyć bracia Paixao, którzy w Gdańsku są dość skuteczni, a środek pola zabezpieczać Ariel Borysiuk. O kreację mieli zadbać Krasić z Wolskim. Biorąc jednak pod uwagę stan obu drużyn, to derby dla Lechii wydawały się formalnością. Jednak te formalności wielokrotnie okazywały się mrzonkami, więc czekaliśmy co przyniosą wydarzenia na murawie.


Dziwny to był mecz derbowy. Emocji praktycznie nie było. Nic nie iskrzyło. Raz jedynie miejsce w szeregu Formelli pokazał Stolarski, a drugi raz to idiotyczny faul Bożoka na żółtą kartkę. Co do spraw czysto piłkarskich, to również niewiele się działo. Lechia wprawdzie była bardzo zaskoczona tym, że Arka wyszła mocno nabuzowana i w koszulkach biegali faceci, a nie chłopcy z Orlika i to mogło się dla niej źle skończyć, bo ciągnący grę gdynian Siemaszko i Formella robili sporo szumu pod bramką Kuciaka. Ten drugi trafił nawet w poprzeczkę.


Lechiści jednak szybko się ogarnęli. Chwilę po tej sytuacji niewiele pomylił się Borysiuk. A za moment na boisku przebywali tylko gdańszczanie. Sytuacje się mnożyły, ale do bramki nie trafiali Marco ani nikt inny, kto miał okazję. Jakimś cudem Konrad Jałocha przypomniał sobie także, że bramkarz musi bronić. Dlatego też gospodarze dopięli swego dopiero w 27. minucie. Świetny przerzut do Flavio zaliczył Wawrzyniak, a Portugalczyk mocno zagrał w stronę brata, który wpakował piłkę do bramki. 1:0 w pełni zasłużone, ale biorąc pod uwagę kulturę gry, pomysł i umiejętności, powinno być przynajmniej cztery. No, ale wiadomo, derby. Arka starała się odgryzać, raz nawet znów przed szansą stanął Formella, ale naprzeciwko miał Kuciaka, więc żeby strzelić bramkę, trzeba się dużo bardziej postarać. Ogólnie zaś pomysł na grę gości wyglądał następująco – laga na pałę do przodu, a nuż się uda, i faulowanie gdańszczan w każdej strefie boiska. Widać zatem było rękę Leszka Ojrzyńskiego.


Druga połowa rozpoczęła się identycznie, jak skończyła pierwsza. Działo się niewiele, ale Lechia totalnie kontrolowała przebieg meczu. Dopiero w 62. minucie fatalnie wybił piłkę Marcjanik, wprost po nogi Peszki. Skrzydłowy Lechii popędził lewą stroną, dośrodkował i po nodze nieszczęsnego Marcjanika piłka wpadła do bramki. 2:0. Chwilę później powinno być 3:0, ale bardzo dobry strzał Marco musnął na rożny Jałocha, który nagle zapomniał, że przecież do tej pory wpuszczał wszystko, co leciało w bramkę.


W 70. minucie nastąpiła dziwna sytuacja, która pokazała, że zasady gry w piłkę należy poprawić. Flavio zasłaniał twarz, ale piłka trafiła go w rękę (która scaliła się z sylwetką, nie powiększając przy tym obszaru zawodnika) – kwestia interpretacji. Sędzia Musiał gwizdnął wolnego na siedemnastym metrze. Do piłki podszedł Hofabuer, który ładnym strzałem zdobył, jak się okazało, honorowego gola dla gdynian. Ale od tego momentu znów wyszło, że Lechia, której nic nie przeszkadzało, żeby dalej kontrolować spotkanie, przestała grać. Wprawdzie Arka była bardziej ambitna niż utalentowana, ale nigdy nie wiadomo co się skończy nieszczęściem.


Ostatecznie jednak wynik nie uległ zmianie i w 37. derbach Trójmiasta górą Lechia, która w ekstraklasie nigdy nie przegrała z odwiecznym rywalem zza miedzy. Tym samym gdańszczanie wysunęli się nie tylko na trzecie miejsce w tabeli i zmniejszyli dystans do remisujących w 29. kolejce Jagiellonii i Legii, ale jednocześnie bezsprzecznie rządzą w Trójmieście, mając trzynaście wygranych meczów z żółto-niebieskimi. W Arce widać było nieco więcej ambicji niż w ostatnich meczach, ale szósta kolejna porażka z rzędu nie rokuje dobrze. Być może następne derby znów za kolejne kilka lat.


Patryk Gochniewski

Related news items:
Newer news items:
Older news items:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież