Radni PiS o "sejmiku sejmików" i plamie Struka » W Łodzi odbył się I Kongres Sejmików Województw RP „Samorządowe oblicza regionów”, zorganizowany prz... "Usłyszeć obraz" - zgłoś się na szkolenie z audiodeskrypcji » CSW ŁAŹNIA zaprasza do wzięcia udziału w bezpłatnym szkoleniu z audiodeskrypcji, realizowanym już po... 8. Warszawskie Targi Książki » Około 75 000 osób odwiedziło 8. Warszawskie Targi Książki, odbywające się na PGE Stadionie Narodowym... Spotkanie ze świadkiem historii: Andrzej Kołodziej » W czwartek 1 czerwca 2017 roku o godzinie 18.00 Forum Młodej Prawicy wraz z Gdańskim Klubem Sportowy... Tenisowe rugby w Sopocie - set dla SKT » Elżbieta Jakubiak, b. minister sportu i szefowa gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ustanowiona ... Sławomir Neumann: Od Pomorza rozpoczęliśmy "odbijanie" Polski » Ze Sławomirem Neumannem, przewodniczącym Klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej i liderem PO ... 40-lecia Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 2 w Gdańsku » „Przeszłość to dziś – 40 lat zatrzymane w kadrze” było hasłem przewodnim obchodów XI Pomorskiego Dni... Gedania - prezydent rozwiązuje umowę użytkowania i składa zawiadomieni... » Sprawa terenów Gedanii od dawna wzbudzała olbrzymie emocje. Ostatnie liczne publikacje nie jako zmus... Czarzasty: Nie pójdziemy z Wami do wyborów, bo jesteście kłamczuch » Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD, spotkał się z przedstawicielami mediów w Gdańsku.W pierws... Gedania - świetny biznes czy świętokradztwo? » Nie doszło do zapowiadanego na miniony piątek spotkania przedstawiciela prezydenta Gdańska z kierown...
Reklama

Ocena użytkowników: / 66
SłabyŚwietny 
sobota, 18 października 2014 09:45

Kiedy w 1823 roku Jan Jerzy Haffner otrzymywał od rządu pruskiego prawo do założenia kąpieliska w Copotach, miał już pewne doświadczenia. Zdobywał je w powoływaniu  kurortu w Brzeźnie. Natomiast 350 km na północny-wschód w Połądze już od paru lat kąpiele morskie były znane i stosowane jako zabiegi lecznicze. Osobami, które w znacznym stopniu przyczyniły się do odkrycia zbawiennych dla zdrowia, bałtyckich kąpieli byli francuscy medycy, biorący udział w kampanii rosyjskiej. Wielu z nich, osiadłszy później nad Bałtykiem nie wróciło już do Francji. Przypuszczać należy zatem, że Morze Bałtyckie dla wypoczynku letniskowego odkryte zostało, niezależnie od siebie przynajmniej w kilku różnych miejscach.


Wydaje się, że Połąga na Żmudzi przynależna jeszcze w XVIII wieku do Rzeczpospolitej Obojga Narodów, w tej części Bałtyku należała do najwcześniejszych. Kurort od 1801 roku w posiadaniu miał Ksawery Niesiołowski, a następnie rodzina Potockich. Później, parę lat po rozbiorach pozostając w granicach Rosji miejsce to przejęli Tyszkiewiczowie. Od roku 1893, po ślubie Feliksa Tyszkiewicza i budowie pałacu, Połąga przeżywała najazd polskiej inteligencji. Mówiło się nawet o polskim uzdrowisku. Pałac, wybudowany jako rodzinna rezydencja stał się miejscem spotkań elit z Rosji, Litwy oraz Polski. Miejsce to stało się dla Polaków drugim Zakopanem. W Połądze powstał słynny cykl pejzaży marynistycznych Leona Wyczółkowskiego, wyjątkowo trafnie oddający zmienny charakter Morza Bałtyckiego. Wcześniej, bo w lipcu 1884 roku, pojawił się tam Stanisław Witkiewicz. Przyjechał z dopiero co poślubioną małżonką Marią Pietrzkiewiczówną,  będącą zresztą przy nadziei ze Stanisławem Ignacym. Podróż nad morze, miała charakter również leczniczy, bowiem artysta chory był na gruźlicę. Połąga była dla malarza fascynującym doświadczeniem. W sposób znaczący przyczyniła się do kształtowania obrazu, dopiero co rodzącej się marynistyki. Powstałe tam prace, należą do pierwszych nadbałtyckich pejzaży namalowanych przez polskich artystów. Kurort odwiedzali: pisarze, poeci, muzycy, kompozytorzy, malarze, architekci, a pobyt tam Stanisława Witkiewicza, Leona Wyczółkowskiego, a parę lat później  pejzażysty Czesława  Znamierowskiego, jak magnes przyciągał letników, dla których jeszcze wówczas Copoty były mało znane.


alt

Jedna z pierwszych rycin przedstawiająca wybudowany w 1824 roku pierwszy sopocki  kurhaus. Autor nieznany, ok. 1840 roku


Prawdę mówiąc walory krajobrazowe oraz klimatyczne obu miejsc były podobne. To samo morze, ten sam wyjątkowy szum fal załamujących się na brzegu, ten sam błękit nieba, ta sama zmienność kolorów morza, a także ognisto-czerwone wschody słońca i plaże, szerokie o złocistym piasku, tylko wydmy inne. Połąga miała je o wiele większe. Natomiast o odmienności Copotów stanowili miejscowi rybacy posługujący się dziwnym dialektem.


alt

Jedna z najstarszych grafik przedstawiających molo. Autor nierozpoznany, ok. 1835-40


Wieś należała wówczas do powiatu wejherowskiego, w którym więcej niż połowę stanowiła ludność polsko–kaszubska. Nagle po pojawieniu się doktora Haffnera spokojna wieś rybacka zaczęła się zmieniać. Powstał nowoczesny zakład kąpielowy z sześcioma wannami, do których woda doprowadzana była prosto z morza, a także mały park i dom zdrojowy. Nadto wybudowano przez wieś w 1823 roku drogę łączącą Gdańsk z Wejherowem. Sytuację zupełnie zmieniła doprowadzona w 1870 roku linia kolejowa, łącząca kurort  najpierw z Gdańskiem, a nieco później już z wielkim światem, przez Słupsk z Berlinem. W 1880 roku powstał drugi kurhaus, jednocześnie budowano pensjonaty, hotele, łazienki, wydłużano molo, które jako pomost istniało już od 1827 roku. Budowano korty tenisowe i elektrownię, a w werandach przy molo, codziennie wieczorem oprócz poniedziałków przygrywała dla kuracjuszy orkiestra. Powoli rodziła się moda na spędzanie w Copotach wakacji.  


alt



Większość wczasowiczów stanowili przybysze z Gdańska i Prus, ale także powoli zaczęli pojawiać się Polacy. A to w podróż poślubną w 1885 roku przyjechał Wojciech Kossak, a to w 1888 roku Henryk Sienkiewicz odwiedził wypoczywające z dziadkami swoje dzieci, po śmierci żony Marii Szetkiewiczówny, wcześniej zaś Oskar Kolberg, który znalazł tu swoją bazę wypadową na Kaszuby.   


alt



15 czerwca 1897 roku, zaczęła ukazywać się pierwsza polska gazeta - „Copocka Gazetka Kąpielowa” należąca do Wiktora Kulerskiego, wydawcy „Gazety Grudziądzkiej”, której nieco później korespondentem na Bliskim Wschodzie był Marian Mokwa. Gazeta była pewną przeciwwagą dla niemieckiego dziennika ”Zoppoter Zeitung”, który już od trzech lat dominował na sopockim rynku prasowym. Wiktor Kulerski, nauczyciel szkoły katolickiej, właściciel pensjonatu „Dom Polski”, prowadził w nim dość odważnie polskie życie kulturalne w przeciwieństwie do niemieckich właścicieli pensjonatów, którzy w większości prezentowali radykalnie antypolskie nastawienie. "Gazeta Copocka” ukazywała się trzy, czasami dwa razy w tygodniu do prawdopodobnie 15 września 1903 roku i była periodykiem sezonowym pojawiającym się między 15 czerwca a 15 września. Redagowana była przez pomorskiego dziennikarza Jana Rakowskiego i odegrała dość znaczącą rolę w organizacji polskich wydarzeń dla letników przebywających nad morzem.


alt

Sopocki pomnik Jana Jerzego Haffnera w Parku Północnym, autorstwa Zbigniewa Jóźwiaka, odsłonięty 10 października 2004 roku



W tych latach kurort odwiedzało już około 3 tys. Polaków i przynajmniej trzy razy tyle letników innego pochodzenia. Wobec tego, spokojnie już, miejscowe osobistości przystąpić mogły do rozpoczęcia starań o przyznanie Copotom praw miejskich.


Stanisław Seyfried

Materiały ilustracyjne pochodzą z kolekcji Andrzeja Walasa, Stanisława Seyfreda i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Wybickiego w Sopocie


 Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


p1270192.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


wp_20170320_09_50_25_pro.jpg

Sport w Szkole

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam