Tajemnica spotkania w Blue City. Karnowski-SKT z ABW w tle » Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła po zażaleniu SKT ponownie sprawę wejścia w posiadanie i użyci... Oddział udarowy otwarty po remoncie » Po 12 miesiącach remontu, a właściwie budowy od nowa, otwarto oddział udarowy Szpitala im. Mikołaja ... Społeczność Ormiańska ma swoją siedzibę w Gdańsku » Na uroczystości związane z otwarciem siedziby Ormian w Gdańsku przybył specjalnie z Erywania arcybis... Polacy korzystają z ostatnich tygodni sezonu » Końcówka lata i początek jesieni to czas korzystania z ofert last minute. Polacy coraz chętniej mies... Sportowe Twarze Gdańska - Twarzami AWFiS » Łukasz Przybytek, Paweł Kołodziński, Miłosz Jankowski, Mateusz Biskup, Piotr Myszka - to piątka sp... Nocne burze nad Polską. Trójmiasto szczęśliwie bez ofiar, pomorskie na... » W nocy z piątku na sobotę nad Polską przeszły intensywne burze. W Trójmieście na szczęście skończyło... "Drużba" Karnowskiego » Słabą ma pamięć Jacek Karnowski. Pomawiając działaczy SKT o powiązania rosyjskie - sam zapomniał, że... „Cud nad Martwą Wisłą” w CSW ŁAŹNIA 2 » Piątą edycję festiwalu „Cud nad Martwą Wisłą” adresowana jest do dzieci, młodzieży i dorosłych, któr... Daniel Obajtek: 3 milionowy klient, 448 milionów zysku » Podczas warszawskiej konferencji prasowej Grupy Energa S.A. poinformowano o uzyskaniu 3 milionowego ... Konstytuanta. Pierwsza debata ustrojowa odbędzie się w Gdańsku » Debata, która de facto rozpoczyna merytoryczną dyskusję jak powinna zmieniać się polska ustawa zasad...
Reklama

Ocena użytkowników: / 63
SłabyŚwietny 
poniedziałek, 22 września 2014 17:32

Po śmierci w 1697 roku wybitnego gdańskiego malarza Andreasa Stecha, na przestrzeni kolejnego stulecia już tylko nielicznym udało się zbliżyć do poziomu artystycznego jego twórczości. Najzdolniejsi artyści powoli zaczęli szukać intratnych zleceń i wyższego poziomu życia  już poza Gdańskiem. Największy rozkwit, miasto miało już za sobą a restrykcyjna polityka  Fryderyka  II  wobec bogatego Gdańska  powoli marginalizowała jego znaczenie. Obok paru zdolnych malarzy i grafików do których w XVIII wieku należeli: Johann Benedict Hoffman Starszy, Jacob Wessel, Daniel Klein, Christian Friedrick Falckenberck, Friedrich Anthon Lormann oraz  Matthäus Deisch, wymienić należy Daniela Chodowieckiego (1726-1801), który również w wieku 17 lat opuścił swoje rodzinne miasto.



Wyjechał do wuja mieszkającego w Berlinie, pogłębiać swoje umiejętności kupieckie. Chodowiecki pochodził z mieszanej rodziny. Ojciec był Polakiem z korzeniami szlacheckimi, a matka szwajcarską kalwinką. Wychowywali go starannie z wiarą, że otrzyma solidne podstawy kupieckiego zawodu. Rozmawiał po niemiecku i francusku.


alt

Daniel Chodowiecki , "Rodzina", akwaforta, 1771


W wieku 28 lat, porzucił handel a odziedziczone zdolności artystyczne po ojcu i ciotce, skierowały go w stronę sztuki. Pierwsze próby malarskie miały miejsce jeszcze w Gdańsku, ale jego artystyczna osobowość rozwinęła się w Berlinie. Sam uznawał się za samouka, choć wiadomo, że lekcji konserwacji obrazów udzielał mu augsburski malarz Johann Lorenz Haid. Wiadomo również o paru sesjach u francuskiego artysty okresu rokoko, nadwornego malarza królów pruskich Antoine Pesne`a. Nie ukończył jednak żadnej szkoły plastycznej, ani nie praktykował w pracowni znanego mistrza. Wszystko co osiągnął zawdzięczał swojej ciężkiej pracy, wrodzonemu talentowi i instynktowi artystycznemu.  


alt

Daniel Chodowiecki, Friedrich German Luedke, akwaforta, 1780


Malarstwo Chodowieckiego jest mniej znane, był przede wszystkim rysownikiem oraz grafikiem wykonującym swoje prace w technice akwaforty. Pozostawił po sobie około 6 tysięcy rysunków i rycin, ale również parę bardzo ciekawych obrazów olejnych. Jego olejny obraz „Pożegnanie Calas’a” z 1767 roku, powtórzony później w akwaforcie, przyniósł mu duży rozgłos.


alt

Adolf Menzel - Daniel Chodowiecki, akwaforta


Dziełem jego życia był zbiór rysunków z dziennika podróży do Gdańska, którą odbył w 1773 roku. W wieku 46 lat, po 30 latach nieobecności w mieście, Chodowiecki odwiedził matkę i siostry. Podczas tego pobytu wykonał 108 szkiców, które później po opracowaniu stały się najważniejszymi dziełami jego życia. Przedstawił w nich wiele scen z życia zwykłych gdańszczan, między którymi jest również wizerunek polskiego flisaka. Do dziś przetrwało 107 rysunków, które są zdeponowane w jego macierzystej uczelni. Rysowane sceny przeważnie przedstawiał w małych formatach, ale za to prezentował je w sposób prosty, zwięzły a zarazem z pewną satyryczną  fantazją i subtelną ironią. Z wielkim talentem chwytał życie na gorąco, wiernie oddając ducha epoki fryderycjańskiej.


alt

Daniel Chodowiecki, "Von Berlin nach Danzig"," Flisak", reprodukcja (nr kat. 42)



Jego wyjątkowe zdolności szkicowania i rysowania sprawiły, że rozwijające się wówczas techniki graficzne zapewniły mu wielką popularność. Stał się jednym z głównych ówczesnych ilustratorów. W końcu dzięki nadmiarowi pracy zatrudnić musiał w swojej  pracowni grupę sztycharzy wśród których znalazł się brat Gotfryd i syn Wilhelm. Pod jego kierownictwem  wykonywali ryciny z bardzo starannie przygotowanych rysunków, często z osobnymi studiami poszczególnych  postaci. Wykonywał oprawy ilustratorskie do wielu znakomitych dzieł niemieckiej literatury. Jego obyczajowe szkice przepełnione mieszczańskim sentymentalizmem na stałe zagościły w tradycji berlińskiej szkoły rysowania. Warto nadmienić, że Chodowiecki w tym czasie był już członkiem Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, a od 1790 roku jej wicedyrektorem. W 1797 roku został jej poważanym, z dużym autorytetem i pełnym uznania dyrektorem. Zmarł w 1801 roku i został pochowany na francuskim cmentarzu w Berlinie.


alt

Daniel Chodowiecki, "Von Berlin nach Danzig", "W pobliżu Oliwy", reprodukcja (nr kat. 16)


Chodowiecki  uważał się za gdańszczanina, choć zaliczany był do berlińskiej kolonii francuskiej. Należał do artystów związanych z Gdańskiem, lecz był jednym z niewielu, który  wówczas posiadał polskie korzenie. Być może to sprawiło, że Günter Grass obrał go za patrona fundacji promującej współpracę między artystami niemieckimi i polskimi. Fundacja od 1993 roku jest organizatorem konkursu o Nagrodę im. Daniela Chodowieckiego na  współczesny polski rysunek i grafikę.

Bibliografia:
- Muzeum Pomorskie w Gdańsku: „Daniel Chodowiecki” – Grudzień 1951 - Styczeń, Luty 1952
- „Konkurs o  Nagrodę im. Daniela Chodowieckiego 1996, Współczesny polski rysunek i grafika”- PGS Sopot
- Materiały z sesji pod red. Edmunda Kizika, Ewy Barylewskiej-Szymańskiej, Wojciecha Szymańskiego: „Gdańszczanin w Berlinie” – Dom Uphagena Tom 2 – Gdańsk 2002
- Daniel Chodowiecki: „Von Berlin nach Danzig”, In Insel – Verlag zu Leipzig,  MCMXXXVII
- Stanisław Salmonowicz: „Fryderyk II”, Zakład Narodowy im. Ossolińskich. Wydawnictwo Wrocław- Warszawa-Kraków- Gdańsk- Łódź 1985
- materiał ilustracyjny pochodzi ze zbiorów mec. Donata Paliszewskiego oraz gdańskiego kolekcjonera Andrzeja Walasa

Stanisław Seyfried                 


 Inne artykuły związane z:
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Galeria Sztuki Gdańskiej


autoportret-2.jpg

W obiektywie Macieja Kostuna


2_neptun.jpg

Aktywne lato z GOKF i ENERGĄ

Ta witryna korzysta z plików cookie. W ustawieniach swojej przeglądarki internetowej możesz w każdym momencie wyłączyć ten mechanizm. W celu pozyskania dodatkowych informacji na ten temat zobacz informacje o cookies.
OK, zamykam